Zjawiska atmosferyczne coraz intensywniejsze.

Gwałtowne zjawiska atmosferyczne występowały w Polsce zawsze, jednak nie o takim nasileniu. „Ocieplenie klimatu i podniesienie temperatury o około 1 st. Celsjusza powoduje większą ilość energii, która musi się jakoś rozładować” – wyjaśniła PAP prof. Halina Lorenc z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Jak wyjaśnia PAP prof. Lorenc, ta większa ilość energii rozładowuje się właśnie poprzez gwałtowne zjawiska atmosferyczne. Choć występowały one zawsze, to jeszcze 50 lat temu nie były aż tak groźne.
„Zjawiska ekstremalne takie jak burze, gradobicia czy nawałnice są wliczone w klimat Polski. Jednak ich intensywność w Polsce i na świecie się nasila. Ten rok i ubiegły – a zwłaszcza sezony letnie w kraju – są bardziej dynamiczne pogodowo niż dawniej” – wyjaśnia rozmówczyni PAP.

Jak zauważa, do następstw występujących po sobie: suszy, powodzi, trąb powietrznych i nawałnic, nie możemy się szybko przyzwyczaić.

„Obecna sytuacja meteorologiczna charakteryzuje się tym, że mamy napływ bardzo gorącego zwrotnikowego powietrza o temperaturze nawet 35 st. Jeśli od zachodu napływa do Polski powietrze chłodniejsze, wówczas różnica temperatury między tymi masami wynosi około 12 do 15 st. Celsjusza. Na styku tych dwu mas zachodzą procesy, które doprowadzają do powstania tak intensywnych zjawisk jak silny wiatr, wyładowania atmosferyczne, opady deszczu i gradu” – tłumaczy profesor.

Ostrzega, że nie można wykluczyć, że na wspomnianym froncie między dwiema masami mogą wystąpić wiatry szkwałowe lub trąby powietrzne, które spowodują zawirowania powietrza o średnicy do 1 kilometra.

„Są rejony kraju, w których te zjawiska są bardziej intensywne i częstsze niż w innych obszarach. W szczególności są to: Dolny Śląsk, dorzecze Odry, Małopolska i południe Polski. Tam zjawiska są jeszcze bardziej groźne i częstsze niż w innych rejonach” – zaznacza prof. Lorenc.

Rozmówczyni apeluje o rozwagę i ostrożność. Choć IMGW posiada system ostrzegania radarowego i satelitarnego, który służy ostrzeganiu społeczeństwa, to jednak – jej zdaniem – nic nie zastąpi zdrowego rozsądku. Jak zaznacza, przykładowa sytuacja, w której matka wychodzi z dzieckiem do parku, mimo że widać nadciągającą burzę, świadczy właśnie o braku rozsądku.EKR

PAP – Nauka w Polsce

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>