Wirusowe zapalenie wątroby typu C- c.d. (3- ostatni)

W przypadku zakażenia wirusem C nie da się jednoznacznie przewidzieć postępu choroby jak i możliwości samowyleczenia. Z analiz naukowych wynika, że postęp choroby nie zależy ani od genotypu (inaczej rodzaju wirusa C), ani od jego ilości w organizmie. Istnieją jednakże czynniki mające wpływ na szybkość przebiegu choroby.

Należą do nich

  • starszy wiek
  • picie alkoholu (w jakiejkolwiek postaci!)
  • palenie tytoniu
  • otyłość
  • cukrzyca
  • płeć męska
  • współistnienie zakażeń innymi wirusami zapalenia wątroby oraz HIV

Ważne jest, aby ograniczyć do maksimum wpływ czynników, które mogą pogarszać rokowanie; najlepiej wszystkich, na jakie mamy wpływ. Nie mamy wpływu na wiek, płeć, czy sytuację, gdzie z zakażeniem HCV współistnieje np. zakażenie HBV. Możemy natomiast zrzucić zbędne kilogramy, zaprzestać palenia tytoniu i picia alkoholu.
Stwierdzenie w badaniach występowania przeciwciał anty-HCV nie jest jednoznaczne ze stwierdzeniem choroby. Obecność ich świadczy o tym, że doszło do zakażenia wirusem i organizm wytworzył przeciwko niemu specyficzne przeciwciała. Czy udało się wyeliminować wirusa, czy nie ? tego na podstawie badania anty-HCV nie da się z całą stanowczością stwierdzić. Nawet, jeśli wirusa w organizmie już nie ma, to przeciwciała i tak mogą być obecne przez wiele lat.
Aby stwierdzić lub wykluczyć chorobę, należy wykonać badanie na obecność genów wirusa we krwi (metoda PCR). Stosując tę metodę możemy nie tylko wykryć obecność wirusa, ale także określić jego typ i ilość we krwi. Ważna jest również ocena stopnia uszkodzenia wątroby. W tym przypadku wykonuje się badania określające stopień upośledzenia jej funkcji. Są to badania różnych parametrów we krwi oraz badania stwierdzające w jakim stopniu uszkodzona jest mikroskopowa struktura samej wątroby: jak duże są nacieki zapalne, jaki jest stopień włóknienia, czy jest marskość, czy jeszcze jej nie ma. Do takiej oceny potrzebny jest niewielki fragment wątroby, uzyskiwany poprzez wykonanie nakłucia grubą igłą w znieczuleniu miejscowym.
Dysponowanie tymi wszystkimi badaniami umożliwia podjęcie decyzji o zakwalifikowaniu bądź niezakwalifikowaniu pacjenta do leczenia interferonem i rybawiryną. Są to bardzo drogie leki, refundowane przez NFZ. Do rozpoczęcia leczenia niekiedy trzeba oczekiwać w kolejce. Limitem bowiem jest zarówno ilość interferonu, jaki można kupić za przyznaną przez NFZ kwotę pieniędzy (nie jest nieograniczona!) jak również możliwość włączenia takiej, a nie innej liczby pacjentów do programu leczniczego. Leczenie każdego pacjenta, trwające zwykle rok, wymaga bowiem bardzo dużego zaangażowania lekarzy, którzy muszą precyzyjnie wypełniać stosy dokumentacji, wykonywać wiele badań kontrolnych, przeprowadzać analizę wyników, obliczać zmieniające się często dawki leków ? są to procedury niezwykle czasochłonne i praktycznie trudno szczupłymi środkami personelu oddziałów zakaźnych zapewnić leczenie wszystkim chętnym. Obecne możliwości terapii dają duże szanse na trwałe wyeliminowanie wirusa, nawet u ponad 60-70% leczonych pacjentów.
Ponieważ nie ma szczepionki, a leczenie nie zawsze jest dostępne i nie do końca skuteczne ? ważne jest unikanie ryzykownych zachowań, mogących doprowadzić do zakażenia.
Dr n. med. Zbigniew Martyka.
Źródło 12/2008

Autor: Dr n. med. Zbigniew Martyka publikuje swoje felietony na łamach Tygodnika Rodzin Katolickich ?Źródło?- www.zrodlo.krakow.pl . Kontakt z Autorem: Przychodnia Lekarska ?Triada? w Tarnowie, ul. Nowy Świat 40, rejestracja od 8.00 do 20.00, tel. 0-14, 622- 39- 22.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>