Wiara pomaga w leczeniu zaburzeń psychicznych.

Gdy do psychiatry zgłasza się osoba wierząca z zaburzeniami psychicznymi, można podejrzewać, że jej leczenie będzie bardziej efektywne – twierdzą amerykańscy badacze na łamach „Journal of Affective Disorders”. Wiara prawdopodobnie pomaga osobom psychicznie chorym. Z badań, jakie przeprowadzono na 159 osobach wynika, że ludzie głęboko wierzący, cierpiący na zaburzenia psychiczne, lepiej reagują na leczenie. Większość z nich leczono z powodu depresji, zaburzeń lękowych oraz choroby dwubiegunowej. Specjaliści McLean Hospital w Belmont (stan Massachusetts, USA) stosowali w tej grupie chorych głównie psychoterapię behawioralno-poznawczą, choć czasami podawali im również leki. Zdecydowana większość pacjentów (ponad 80 proc.) zadeklarowała, że jest wierząca, ale pytano ich również o to, jak głęboka jest ich wiara i jak często chodzą na msze do kościoła.

Główny autor badań David H. Rosmarin, psycholog z McLean Hospital oraz szef Center for Anxiety w Nowym Jorku twierdzi, że wiara nie łagodzi u tych osób objawów zaburzenia psychicznego (obojętnie, jakie ono było). Jej pozytywna rola ujawnia się dopiero podczas leczenia. Osoby, które twierdziły, że są głęboko wierzące, łatwiej wychodziły np. z depresji.

Jak to wytłumaczyć? Amerykański specjalista podejrzewa, że osoby wierzące są bardziej optymistycznie nastawione do leczenia. Wierzą w Boga, ale również w to, że terapia im pomoże. Spośród 56 badanych, które określały siebie jako głęboko wierzące, ponad (połowa 27 osób) duże nadzieje wiązała z leczeniem. Jedynie 9 chorych z tej grupy nie wierzyło w skuteczność zaproponowanego im leczenia.

Najnowsze badania potwierdzają wcześniejsze obserwacje. Dr Marilyn Baetz, psychiatra z University of Saskatchewan (Kanada), leczył pacjentów cierpiących z powodu napadów paniki. Po zakończeniu leczenia osoby głęboko wierzące były mniej zestresowane i lękliwe aniżeli ci, którzy twierdzili, że wiara nie ma w ich życiu większego znaczenia.

Badacze przyznają, że mimo tych obserwacji trudno jednoznacznie stwierdzić, że nawet silna wiara faktycznie pomaga w leczeniu zaburzeń psychicznych. O tym mogłyby rozstrzygnąć jedynie badania z tzw. podwójną ślepą próbą, z użyciem placebo, których nie można jednak przeprowadzić ze względów etycznych.

Randi McCabe, dyrektor Anxiety Treatment and Research Center w St. Joseph’s Healthcare w Ontario (Kanada), zwraca uwagę na to, jak ważnym elementem w leczeniu jest efekt placebo. „Chorzy sądzą, że jeśli jakaś terapia daje efekty, to znaczy, że musi reagować na nią większość ludzi, a wśród nich mogą być również oni” – podkreśla.

Dodaje, że na tym polega terapia behawioralno-poznawcza – ma ona zmienić negatywne nastawienie chorego do świata i do siebie oraz sprawić, żeby bardziej ufnie patrzył w przyszłość. (PAP)

zbw/ agt/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>