WHO: najwięcej pali się w biednych i rozwijających się krajach.

Aż 80 proc. palaczy z całego świata to mieszkańcy biednych i rozwijających się krajów. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega: jeśli rządy tych państw nie podejmą pilnych działań, to w ciągu kilku dziesięcioleci z powodu palenia umrze do miliarda osób. Eksperci WHO obliczyli: śmiertelność od palenia będzie rosnąć w krajach rozwijających się, z których wiele ustawowo nie ograniczyły reklamy i konsumpcji tytoniu. Koncerny tytoniowe tracą zyski na Zachodzie, gdzie z powodzeniem prowadzona jest walka z paleniem, a więc zmienili orientację na rynki azjatyckie i latynoamerykańskie.
W tych krajach prowadzi się masową kampanię reklamową, która ma na celu zachęcenie jak największej liczby ludzi do papierosów. Pozycjonujący siebie jako znaczących dla gospodarki inwestorów koncerny tytoniowe aktywnie propagują ideę: palisz – znaczy jesteś dobry, odnosisz sukcesy.

Jeden z najbardziej pomyślnych przykładów walki z paleniem to Zjednoczone Emiraty Arabskie. Rozwiązania zalecane przez Światową Organizację Zdrowia wprowadzono tam kilka lat temu: zakazano palenia w miejscach publicznych, za naruszanie zakazu nakłada się wysokie kary i znacząco podniesiono cenę papierosów. W rezultacie konsumpcja tytoniu spadła o ponad 15 procent. Analogiczna sytuacja jest w wielu rozwiniętych krajach.

Co rok liczba palaczy w krajach rozwiniętych zmniejsza się około jeden procent rocznie. W krajach rozwijających się ta liczba rośnie 3-5 procent.
www.rynekzdrowia.pl
Więcej: polish.ruvr.ru

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>