Warto chronić tradycyjne produkty żywnościowe!

O ochronie polskich oznaczeń geograficznych, m.in. na produkty rolne, oraz doświadczeniach Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO) w zakresie ochrony oznaczeń geograficznych na produkty rolne i wyroby przemysłowe mówiono podczas konferencji „Ochrona oznaczeń geograficznych”, która odbyła się 23 kwietnia w Warszawie.
Organizatorem konferencji był Urząd Patentowy RP oraz WIPO. Spotkanie zorganizowano z okazji Światowego Dnia Własności Intelektualnej. Patronat na imprezą objął minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki. Jak przypominali eksperci, na polskim rynku stosowanie chronionych oznaczeń geograficznych stanowi stosunkowo nową praktykę, która rozwija się obecnie w odniesieniu do tradycyjnych regionalnych wyrobów spożywczych.

Unijne regulacje umożliwiły polskim producentom uzyskiwanie i stosowanie w odniesieniu do żywności takich rodzajów oznaczeń, jak Chroniona Nazwa Pochodzenia, Chronione Oznaczenie Geograficzne i Gwarantowana Tradycyjna Specjalność. Prowadzenie listy produktów tradycyjnych leży w kompetencjach Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Rogal świętomarciński, oscypek, olej rydzowy – to niektóre spośród 15 tradycyjnych polskich produktów żywnościowych, które są chronione przez Unię Europejską. Takie znaki jakości przyznano już około 800 produktom z całej Europy.

Zdaniem Henryka Wujca, prezesa Polskiej Izby Produktu Regionalnego i Lokalnego, potencjał polskich tradycyjnych produktów jest naprawdę duży. W Polsce na liście produktów tradycyjnych zgromadzonej przez marszałków województw znajduje się aż 700 pozycji. A i to nie są wszystkie produkty. W konkursie „Nasze kulinarne dziedzictwo”, w ciągu 9 lat istnienia udało się zidentyfikować aż 4 tysiące tradycyjnych polskich wyrobów.

Zdaniem Krzysztofa Ardanowskiego doradcy prezydenta ds. wsi i rolnictwa, Polska nie ma szans prześcignąć większych krajów w ilości produkowanego jedzenia, dlatego szansą dla polskiego rolnictwa jest inwestowanie w jakość wyrabianych produktów żywnościowych. A w tym jest nadzieja produktów regionalnych i tradycyjnych.

Dariusz Goszczyński, zastępca dyrektora Departamentu Rynków Rolnych z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przypomniał zaś, że wniosek o rejestrację w Unii Europejskiej polskiego produktu tradycyjnego lub regionalnego może złożyć do ministerstwa grupa producentów danego wyrobu. Unia gwarantuje m.in. ochronę nazwy danego produktu i daje wyłączność na jej używanie, przyznaje znak jakości, który pozwoli identyfikować produkt, a dodatkowo może dać zgody na pewne odstępstwa od norm europejskich przy produkcji tego wyrobu. Producenci mogą też liczyć na pewne refundacje kosztów. Zanim jednak wniosek zostanie zaakceptowany przez Unię – może minąć nawet kilka lat.

Według Henryka Wujca, procedura uzyskania znaku jakości z Unii jest dosyć długa i sformalizowana. Dlatego z inicjatywy Polskiej Izby Produktu Regionalnego powstał dodatkowo polski znak jakości – „Jakość Tradycja”. W 2007 roku znak ten został uznany przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a w 2009 został również zaakceptowany przez Brukselę.

Jak można przeczytać na stronie UPRP, debata na temat problematyki oznaczeń geograficznych miała na celu m.in. zwrócenie uwagi na fakt, że na podstawie ustawy Prawo własności przemysłowej istnieje także możliwość uzyskania ochrony na oznaczenia geograficzne na wyroby przemysłowe w wyniku udzielenia przez Urząd Patentowy RP prawa z rejestracji. LT

PAP – Nauka w Polsce

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>