W Gołdapi rozwija się uzdrowisko, miasto zmienia swój charakter.

W Gołdapi rozwija się uzdrowisko, w którym znalazły się m.in. jedyne w tej części kraju tężnie. Dzięki uzyskaniu statusu uzdrowiska miasto w ostatnich latach zmieniło swój charakter, coraz częściej jest kojarzone z sanatorium. W gołdapskim uzdrowisku znajdowały się dotąd pijalnia wód oraz grota solna. W środę do użytku oddano długie na 200 metrów i wysokie na 8 metrów tężnie, zbudowane z drewna iglastego, brzozowego i gałązek tarniny. Gałązki polewane są solanką wydobywaną z głębokości 600 metrów. Jedyne w Polsce północo-wschodniej tężnie na zlecenie miasta zbudowała lokalna firma z Gołdapi, a koszt budowy wyniósł 8 mln zł.

„Polecamy wizytę w tężniach m.in. chorym na schorzenia układu oddechowego” – powiedział PAP kierownik uzdrowiska Jarosław Dzienis i dodał, że wodę z sąsiedniej pijani wód, która zawiera 0,63 proc. minerałów chlorkowo-sodowych i fluorkowych powinni pić chorzy na nerki, wątrobę, trzustkę czy cukrzycę. Dane za okres od lipca do grudnia 2013 roku mówią, że pijalnię odwiedziło 27 tys. osób.

Pijalnia wód i tężnie leżą na obrzeżach Gołdapi, tuż przy jeziorze i lesie. Jest to ustronne i zaciszne miejsce. Burmistrz Gołdapi Marek Miros, otwierając kompleks, wyraził nadzieję, że infrastruktura uzdrowiskowa sprawi, że do miasta będzie przybywało więcej kuracjuszy. Już teraz, jak podkreślił, nawet w czasie tzw. martwych miesięcy – czyli jesienią i zimą – w miejscowym sanatorium przebywa ok. 400 osób dziennie.

„Na tym chcemy budować przyszłość Gołdapi. Na kuracjuszach, turystyce uzdrowiskowej, promowaniu zdrowia” – podkreślił Miros.

Gołdap jest jedynym miastem uzdrowiskowym w woj. warmińsko-mazurskim. Status ten miasto uzyskało 13 lat temu, a pierwszy dom dla kuracjuszy powstał na bazie dawnego ośrodka internowania kobiet w stanie wojennym. Dziś sanatorium, które należy do osoby prywatnej, zatrudnia ponad 200 osób i jest bardzo znaczącym pracodawcą w mieście. Usługi na rzecz kuracjuszy świadczy kilkaset osób, m.in. fryzjerzy, kosmetyczki; klientów zyskują restauracje.

„To, że miasto ma wody, którymi można leczyć ludzi, okazało się w latach 70. XX wieku. Wtedy zrobiono kompleksowe badania na ten temat. Ale wykorzystać ten atut postanowiliśmy dużo później i to była najtrafniejsza decyzja, jaką mogliśmy podjąć. To, jak się Gołdap od tamtej pory zmieniła, to jest nie do opowiedzenia, to zmiana diametralna” – przyznał w rozmowie z PAP wojewoda warmińsko-mazurski Marian Podziewski, który w przeszłości był wiceburmistrzem Gołdapi.

Miros, nawiązując do 10-lecia obecności Polski w UE, powiedział, że miniona dekada w rozwoju Gołdapi „nie była dekadą, a wiekiem” i podkreślał, że wiele inwestycji wiązało się właśnie z lecznictwem sanatoryjnym.

Leżąca przy granicy z Rosją Gołdap kilkanaście lat temu miała 45-proc. bezrobocie. Poupadały tu dziesiątki zakładów produkujących m.in. narzędzia rolnicze i maszyny. Teraz, jak podkreślił Miros, „bezrobocie jest wciąż duże, ale nie aż takie, a miasto przoduje w regionie i kraju w swojej kategorii w wydawaniu unijnych pieniędzy”.

Wymieniając inwestycje, które w Gołdapi i okolicach powstały dzięki unijnym funduszom, Miros przywołał m.in. budowę przejścia granicznego i dróg dojazdowych.

O status miasta uzdrowiska w woj. warmińsko-mazurskim zabiegają: Frombork, Miłomłyn, Lidzbark Warmiński i Górowo Iławeckie.

W Polsce tężnie – poza Gołdapią – znajdują się w: Ciechocinku, Inowrocławiu, Rabce-Zdroju, Konstancinie-Jeziornie, Grudziądzu, Busku-Zdroju i Słonce. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>