V zjazd „onkoludków” w Białymstoku.

Kilkaset osób, które w dzieciństwie chorowały na raka, a także ich rodziny spotkało się w niedzielę na V Zjeździe Onkologicznym „Onkoludki 2014″ w Białymstoku. Hasło tegorocznego spotkania brzmiało: „Daliśmy radę – podzielmy się zwycięstwem”.
Organizatorami zjazdu są białostocka Fundacja „Pomóż Im”, która prowadzi jedyne w regionie domowe hospicjum dla dzieci oraz Ełckie Stowarzyszenie „Onkoludki”. W poprzednich latach spotkania odbywały się w Ełku (Warmińsko-Mazurskie). Na zjazd przyjechały „onkoludki”, czyli podopieczni Kliniki Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Białymstoku, w której leczyli się i leczą mali pacjenci z całego makroregionu (woj. podlaskie i warmińsko-mazurskie), a także ich rodzice, rodzeństwo, lekarze i wolontariusze z województwa podlaskiego.

Jak powiedział PAP prezes Fundacji „Pomóż Im” Szczepan Barszczewski, zjazd to okazja do tego, żeby mali ozdrowieńcy i nieco starsi mogli się spotkać, porozmawiać, powspominać. Dodał, że dla rodziny to ważne spotkania, kiedy mogą wymienić się doświadczeniem i wesprzeć. „Takie spotkania korzystnie wpływają na chorych i ich rodziny. One wzajemnie wspierają się, dają swoistego rodzaju świadectwo, że ta choroba to nie wyrok, że raka można pokonać, można go zwalczyć niezależnie od wszystkiego” – mówił.

Od początku w zjazdach bierze udział Jakub Dziubiński, który w dzieciństwie przeszedł chorobę nowotworową. Dziś ma 20 lat, aktywnie działa na rzecz osób z chorobami nowotworowymi. W rozmowie z PAP mówił, że zjazdy są dla niego często jedyną okazją do spotkania swoich znajomych i osób, które mają podobne przeżycia do niego. „Podobne doświadczenia sprawiają, że jesteśmy jedną wielką rodziną” – dodał.

Mówił, że te spotkania są tym bardziej cenne, ponieważ – jak dodał Jakub – niestety nie ze wszystkimi osobami udaje się spotkać co roku, niektórzy jego znajomi odeszli. Powiedział, że zjazdy to także okazja do wspominania ich.

Po raz pierwszy na zjazd przyjechała 16-letnia Kasia z rodzicami. Jej mama, Alicja, powiedziała, że chce wprowadzić córkę „w ten świat”, spotkać się z innymi rodzicami i porozmawiać z nimi. Kasia mówiła, że dopiero poznaje nowych ludzi, ale dobrze czuje się w ich towarzystwie. „Przeszli to samo co ja, rozumieją mnie” – dodała. Mówiła, że najbardziej chciałaby zagrać w paintballa, ale nie wie, czy będzie miała tak dużo siły, żeby biegać.

Zjazd, który ma formę pikniku rodzinnego zaplanowano do niedzielnego popołudnia. Organizatorzy przygotowali liczne atrakcje i konkursy, m.in. mecze piłki nożnej i naukę tańców Bollywood. Natomiast dla dorosłych wykład prof. Maryny Krawczuk-Rybak pt. „Daliście radę – dlaczego warto dzielić się zwycięstwem?” oraz spotkania z psychologami, specjalistami od fitnessu i diety, a także onkologami dziecięcymi. (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>