Uzależnienia – Interes kręci się coraz lepiej. Rynek narkotykowy wart 400 mld dolarów rocznie, o 100 mld więcej niż rynek ropy naftowej!

Nie ma co się łudzić, że ludzkość kiedykolwiek zrezygnuje z używania substancji psychoaktywnych. Narkotyki były i będą. Zawsze znajdą się ci, którzy uwierzą, że amfetamina poprawia zdolności umysłowe, alkohol jest dobry na wszystko, marihuana to „lecznicze” zioło. Popularności od lat nie traci nawet klej, „kirają” go już małe dzieci. Robert Rejniak, specjalista psychoterapii uzależnień i prezes bydgoskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii, opowiada o swoim 8-letnim pacjencie: „Klej był dla niego przepustką do innego świata. Mówił, że jego koledzy byli na wakacjach, ale on im nie zazdrości, bo przeżył znacznie więcej – spotkał się ze Smerfami, rozmawiał z Gargamelem, bawił się ze Smerfetką, mógł nawet poczuć jej perfumy”. Poza tym narkotyki, to bardzo dochodowa działka. Wiadomo, że wcześniej czy później zabijają, ale kto dobrowolnie, dla wspólnego dobra, zrezygnuje z udziału w rynku wartym, jak mówi dr n. med. Marek Pankowski, specjalista medycyny sądowej z Legionowa (wieloletni wicedyrektor Centralnego Laboratorium Kryminalistyki KGP), 400 mld dolarów rocznie, o 100 mld więcej niż rynek ropy naftowej! A interes kręci się coraz lepiej – używki tanieją (w ostatnim czasie cena amfetaminy i heroiny spadła o ok. 20 proc., extasy o ponad 40), przez co stają się bardziej dostępne i powszechne, a liczba kolejnych klientów rośnie…

Uzależnienia a śmierć*

Marihuana, haszysz, grzyby, amfetamina, heroina, kokaina, klej, LSD – to tylko jedne z wielu substancji psychoaktywnych dostępnych na naszym rynku. Jest w czym wybierać… i wielu takich wyborów dokonuje, by lepiej się poczuć, poprawić zdolność umysłu, usunąć zmęczenie, rozluźnić się, czy zwyczajnie mieć fajny odjazd. „Każde uzależnienie, czy od alkoholu, czy od narkotyków, wcześniej czy później prowadzi do degradacji i w efekcie do śmierci – uważa Robert Rejniak. – Używanie substancji psychoaktywnych często łączy się z aktami samobójczymi, zgonami z powodu przedawkowania, napadami agresji, wypadkami. Śmierć często ponoszą nie osoby uzależnione, ale takie, które przypadkowo zażywały lub uczestniczą w spowodowanych przez biorących zajściach.”
Wystarczy wziąć nawet jeden raz… „Każdy kontakt z substancjami psychoaktywnymi stanowi zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia – mówi prof. J. Kocur, lekarz psychiatra, pracownik łódzkiego Uniwersytetu Medycznego. – Ryzyko zaburzeń psychicznych i somatycznych, a nawet zgonu rośnie, gdy środki przyjmujemy w kombinacjach, czy łączymy je z alkoholem.”

18-letni chłopak stracił przytomność po lekcji w-f. Nie wykazywał żadnych oznak życia. Lekarzom udało się przywrócić pracę serca, ale chory pozostał w stanie wegetatywnym. Przyjęte przez niego grzyby, połączone z amfetaminą spowodowały rozległy zawał serca.

29-letni mężczyzna „chciał wyjść przez zamknięte okno”. Do Kliniki Medycyny Ratunkowej Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 im. Jurasza trafił z licznymi ranami. Był pobudzony, zachowywał się w sposób niezrozumiały, negował przyjmowanie substancji psychoaktywnych. Po badaniu okazało się, że był pod wpływem amfetaminy i extasy.

To tylko dwa przypadki ze 160, które w 2008 r. przyjęto do Kliniki Medycyny Ratunkowej Szpitala im. Jurasza z powodu zatruć substancjami psychoaktywnymi. Najczęściej, jak mówi dr n. med. Joanna Hałas, spowodowanych mieszaniem alkoholu z lekami i innymi substancjami psychoaktywnymi. Większość ma potem nieodwracalnie uszkodzone narządy wewnętrzne czy trwałe zmiany w psychice. Pacjenci to najczęściej osoby między 21 a 30 rokiem życia i w przedziale 50-60 lat. Najmłodszy miał 16 lat, najstarszy 78 – przedawkował leki uspokajające.
80 proc. chorych zatrutych substancjami psychoaktywnymi trafia do Kliniki po próbach samobójczych. Specjaliści twierdzą, że właśnie osoby uzależnione nawet 6 razy częściej odbierają sobie życie. Nie rzadko podejmują takie decyzje pod wpływem narkotyków. „Ryzyko wzrasta jeszcze w zespole abstynencyjnym, w stanach depresyjnych, lękowych – mówi Krzysztof Rosa, socjolog i suicydolog z Zakładu Socjologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. – W 2008 r. prawie 30 proc. samobójców stanowili uzależnieni.”
Specjaliści uważają, że nie ma bezpiecznych narkotyków. Nigdy nie wiadomo co zawiera spożywana substancja. Towar od dilerów jest często zanieczyszczony, np. amfetamina może mieć w składzie kofeinę, mleko w proszku, talk, glukozę, mielone szkło, a nawet substancje trujące, np. strychninę. Narkotyk nie przechodzi wieloetapowych badań klinicznych, żadna ulotka nie określi szczegółowych reguł jego stosowania, nikt nie opisze działań niepożądanych. Terapeuci zajmujący się uzależnieniami opisują niepokojące zjawisko. „Mamy wrażenie, że problem używania niektórych substancji jest bagatelizowany. Głośno jest o narkotykach o słabym działaniu, które nie uzależniają, np. marihuana traktowana jako zupełnie bezpieczny narkotyk (od red. – w sieci można znaleźć wiele stron wychwalających „ziele”, oferujących sprzęt do palenia czy uprawy). Tymczasem wcale tak nie jest, jej palenie grozi np. rozwinięciem schizofrenii. Dzisiejsza genetycznie modyfikowana „trawka” jest o wiele mocniejsza i bardziej uzależniająca niż kilkadziesiąt lat temu, gdy palił ją Clinton. 90 proc. palących sięga potem po inne narkotyki. Kolejne niebezpieczne środki to dopalacze. Wpuszczono na nasz rynek zupełnie nie zbadane substancje! W Bydgoszczy są dostępne już w dwóch sklepach. Jeden z nich nazywa się „Coffee shop” i reklamuje go hasło: moc zabawy w jednym miejscu. Można tu kupić substancje, które jeszcze nie są na liście środków zakazanych – np. mieszaniny ziół wywołujących halucynacje, środki chemiczne takie jak nawozy do kwiatów, które mają takie działanie jak opium czy amfetamina.”

Czyj problem?

Może być każdego. Zdarza się, i wcale nie rzadko, że substancji psychoaktywnych nadużywają także pielęgniarki i lekarze.
Doktora House`a z popularnego amerykańskiego serialu znają wszyscy. Nie jest miły dla pacjentów, ma kontrowersyjne podejście do leczenia, ale jest wnikliwy, błyskotliwy i zawsze stawia trafne diagnozy. Uratował już masę nierokujących przypadków. Jest jeszcze jedno: spożywa duże ilości przeciwbólowego vicodinu. Długo, długo nadużywanie wydawało się nie mieć na niego żadnego negatywnego wpływ, ale do czasu… W ostatnim odcinku piątej serii filmu prześladowany przez duchy dwóch nieżyjących kolegów, wyczerpany, decyduje się na leczenie.
„Z moich obserwacji wynika, że problem nie dotyczy tylko marginesu społecznego, ale też ludzi dobrze sytuowanych, którzy zaczynają używać substancji psychoaktywnych, bo np. chcą w ten sposób przyspieszyć swoją karierę, poprawić wyniki intelektualne czy psychofizyczne – mówi dr Joanna Hałas. – Wśród naszych pacjentów zdarzają się także studenci medycyny, którzy w ten sposób Ťradząť sobie z ciężkimi studiami. Stanowią jednak niewielki odsetek, bo świadomi działań ubocznych przyjmowanych środków nie przychodzą po pomoc lekarską. W 2008 r. przyjęliśmy także dwóch lekarzy. Tacy pacjenci trafiają do nas jednak dopiero wtedy, gdy dochodzi do dysfunkcji układów zagrażających zdrowiu i życiu. Ich wiedza, doświadczenie, sprawia, że albo ukrywają się ze swoim problemem, radzą sobie sami, albo korzystają z pomocy znajomych czy prywatnych ośrodków.”
Kłopoty z narkotykami mogą dotyczyć każdej rodziny. W poradni dla rodziców dzieci uzależnionych można spotkać ludzi każdego zawodu, także lekarzy i psychologów, chociaż wydawałoby się, że przed nimi fakt zażywania przez ich dziecko narkotyków nie ukryje się na pewno. Osoby używające substancji psychoaktywnych są także pacjentami lekarzy rodzinnych, ale jak mówią terapeuci od spraw uzależnień ci rzadko są wrażliwi na problem uzależnień. Za to często trafiają do nich dzieci kierowane przez pediatrów. „Żyjemy w takich czasach, że warto być wyczulonym na problemy związane z substancjami psychoaktywnymi – twierdzi Robert Rejniak. – Skłonności do migreny, bóle głowy, brzucha, pleców, zaburzenia snu i łaknienia – takie objawy mogą być spowodowane stresem, ale mogą także być spowodowane reakcją organizmu lub abstynencją po środkach przeciwbólowych czy narkotykach.”

Internetowa poradnia dla osób z problemami narkotykowymi i ich bliskich (porad udziela lekarz, prawnik i psycholog) na str.: www.narkomania.org.pl
Numery telefonów zaufania, linie pomocowe, informator gdzie szukać pomocy na stronie Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii: www.narkomania.gov.pl
Ogólnopolski Telefon Zaufania Narkotyki-Narkomania: 0801-199-990

*Uzależnienia a śmierć – konferencja pod takim tytułem odbyła się w Bydgoszczy w październiku 2009 r. Zorganizowało ją Polskie Towarzystwo Zapobiegania Narkomanii, Oddział Bydgoszcz.

Agnieszka Banach
www.gazetalekarska.pl

Gazeta Lekarska 2009-12 – pismo izb lekarskich. Wydawca: Naczelna Rada Lekarska.
Dla członków izb lekarskich bezpłatnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>