Testy na obecność wirusa HPV lepiej prognozują raka szyjki macicy.

Testy na obecność wirusa HPV lepiej pozwalają przewidzieć ryzyko raka szyjki macicy niż tradycyjna cytologia wykonywana metodą Papanicolau – wykazały badania opublikowane na łamach „Journal of Clinical Oncology”.
Prof. Attila Lorincz z Queen Mary University of London twierdzi, że jeśli badanie nie wykaże obecności wirusa brodawczaka ludzkiego, jakim jest HPV, to przez najbliższe 10, a nawet 18 lat najprawdopodobniej nie dojdzie do rozwoju guza szyjki macicy. Cytologia według Papanicolau daje taka gwarancję maksymalnie przez najbliższe dwa lata. Wskazują na to badania jakie przeprowadzono na 20 tys. kobiet w Kaiser Permanente w Portland.

„Nie zalecamy jednak, by tradycyjną cytologię zastępować testem na obecność wirusa HPV” – podkreśla prof. Lorincz. Jej zdaniem, ważne są obydwa badania. Chodziło jedynie o wykazanie jak ważny jest wprowadzenie dodatkowo testów wykrywających HPV.

Najnowsze badania potwierdzają, że jeśli nie zostanie wykryty wirus brodawczaka, to u kobiet po 30. roku życia rzadziej można wykonywać badania cytologiczne (co pięć lat, a nie co trzy lata, jak się zaleca). U młodszych kobiet nie jest to zalecane, gdyż jeśli nawet są zakażone wirusem HPV, to często zostaje on zwalczony przez organizm. Dopiero gdy się to nie uda, po wielu na ogół latach zwiększone jest ryzyko rozwoju raka szyjki macicy.

Amerykańska uczona podkreśla, że badaniom cytologicznym powinny być poddawane także kobiety, które zostały zaszczepione przeciwko wirusowi HPV. (PAP)

PAP/Rynek Zdrowia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>