Bezpłodność mężczyzny związana z ryzykiem zgonu.

Defekty nasienia i związana z tym bezpłodność mają związek z ryzykiem przedwczesnego zgonu mężczyzny – informują naukowcy z USA na łamach pisma „Human Reproduction”. Badania przeprowadzone przez zespół ze Stanford University School of Medicine wykazały, że panowie, których nasienie cechowały dwie lub więcej nieprawidłowości byli ponad dwukrotnie bardziej narażeni na zgon w trakcie ośmiu lat obserwacji niż panowie ze zdrowym nasieniem. Im więcej defektów, tym większe było ryzyko. Zależność utrzymywała się po uwzględnieniu wieku badanych i historii ich chorób. Czytaj dalej

Niedowaga podwyższa ryzyko zgonu bardziej niż otyłość.

W przypadku osób z niedowagą ryzyko zgonu jest tak samo podwyższone jak u ludzi otyłych. Dotyczy to zarówno dorosłych, jak i płodów. Związek utrzymuje się nawet wtedy, gdy weźmie się poprawkę na potencjalnie istotne czynniki, takie jak palenie czy picie alkoholu, a także wykluczy pacjentów z chorobami terminalnymi. Czytaj dalej

Palenie w czasie ciąży osłabia odporność dziecka.

Dzieci kobiet, które paliły w czasie ciąży maja niższą odporność i są bardziej narażone na różne infekcje oraz zgon z ich powodu – wynika z badań, o których informuje serwis EurekAlert. Naukowcy z University of Washington (USA) oraz z Giesel School of Medicine doszli do takich wniosków po przeanalizowaniu danych zebranych łącznie wśród ponad 100 tys. dzieci urodzonych w stanie Waszyngton w latach 1987-2004. Czytaj dalej

Eksperci: rzucenie palenia, nawet w późnym wieku może wydłużyć życie.

Rzucenie palenia, nawet w późniejszym wieku, zmniejsza ryzyko zawału serca i zgonu z jego powodu – wynika z badań zaprezentowanych na kongresie Europejskiego Towarzystwa Europejskiego, który w tym tygodniu zakończył się w Amsterdamie. Dr James Min z Uniwersytetu Cornella w Nowym Jorku (USA) przypomniał na spotkaniu z mediami, że palenie papierosów jest znanym czynnikiem ryzyka różnych schorzeń, w tym choroby niedokrwiennej (inaczej wieńcowej) serca oraz tzw. poważnych niekorzystnych zdarzeń sercowych. Zalicza się do nich nie tylko zgon z powodu choroby serca, ale też zawał niezakończony zgonem. Czytaj dalej

Usunięcie zaćmy może przedłużyć życie.

Pacjenci, którzy przeszli zabieg usunięcia zaćmy są o 40 proc. mniej narażeni na zgon niż ci, którzy mimo pogarszającego się widzenia nie zdecydowali się na ten krok – stwierdzili australijscy naukowcy. Ich wnioski ukazały się w piśmie „Ophthalmology”. Wcześniejsze badania wskazywały na to, że osoby starsze z zaburzeniami widzenia były bardziej narażone na zgon. To ryzyko może zmniejszyć zabieg usunięcia zaćmy – mówią autorzy badań. Czytaj dalej

Śmiercionośne zanieczyszczenie.

Zespół Jasona Westa z University of North Carolina ocenił, że każdego roku z powodu zanieczyszczeń powietrza umiera około 2,1 miliona osób. Naukowcy wykorzystali modele klimatyczne do oceny zanieczyszczenia w roku 1850 i 2000. Wykazały one, że zanieczyszczenia ozonem odpowiadają za około 470 000 zgonów, a jeśli dodać to tego zanieczyszczenia różnymi rodzajami pyłu, to liczba przypadków przedwczesnej śmierci wynosi ponad 2 miliony rocznie. Bezpośrednimi przyczynami zgonów są w takim przypadku choroby serca i układu oddechowego. Czytaj dalej

Niewydolność serca predysponuje do zachorowania na raka.

Dzięki postępowi medycyny osoby z niewydolnością serca coraz rzadziej umierają z powodu tej choroby. Są natomiast bardziej narażone na raka i zgon w jego wyniku – informuje pismo „Journal of the American College of Cardiology”. „U chorych na niewydolność serca występuje nie tylko podwyższone ryzyko rozwoju raka, ale też śmiertelność z powodu raka jest wyższa w tej grupie” – wyjaśnia główna autorka badania dr Veronique Roger, dyrektor Centrum Nauk o Ochronie Zdrowia Kliniki Mayo w Rochester (USA). Czytaj dalej

Socjolog: Polacy częściej umierają w szpitalach i hospicjach niż w domach.

W Polsce mężczyźni umierają najczęściej w wieku 75-79 lat, a kobiety w wieku co najmniej 85 lat; największa umieralność występuje w okresie jesienno-zimowym. Coraz częściej Polacy umierają w szpitalach i hospicjach niż w domach.
Tak wynika z opracowania „Jak Polacy umierają?” przygotowanego przez demografa dr. Piotra Szukalskiego z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego. Łódzki naukowiec badał, w jakim wieku Polacy obecnie umierają, z jakich powodów, o jakiej porze roku najczęściej oraz gdzie następuje zgon. Szukalski przypomina, że bardzo wyraźny wzrost średniego trwania życia nastąpił w pierwszych dwóch powojennych dekadach oraz w trakcie ostatnich 20 lat. O ile na początku lat 30. ubiegłego stulecia statystyczny Polak miał przed sobą 48,2 lat życia, a przeciętna Polka 51,4 lat, to w 2011 r. było to odpowiednio: 72,4 oraz 80,9 lat. Czytaj dalej

Depresja u osób po udarze trzykrotnie zwiększa ryzyko zgonu.

Osoby po udarze, które cierpią na depresję mogą mieć trzykrotnie wyższe ryzyko przedwczesnego zgonu w porównaniu z osobami bez udaru lub depresji – zaobserwowali amerykańscy naukowcy. Informację o wynikach ich badań podaje serwis internetowy EurekAlert. „Nasze badania uwypuklają, jak ważne jest badanie pacjentów po udarze pod kątem występowania depresji oraz leczenie jej” – komentuje współautor pracy Amytis Towfighi z University of Southern California oraz z Rancho Los Amigos National Rehabilitation Center w Los Angeles. Badacz przypomina, że depresja rozwija się nawet u jednej trzeciej osób po udarze. Jego zdaniem bliscy i krewni pacjenta mogą pomóc zaobserwować jej objawy, a dzięki temu potencjalnie zmniejszyć ryzyko jego zgonu. Czytaj dalej

Słabe mięśnie to większe ryzyko wczesnego zgonu.

Brak siły w mięśniach w młodym wieku jest silnie związany z ryzykiem wczesnego zgonu, podobnie jak wysokie ciśnienie tętnicze czy otyłość – wykazały badania opublikowane przez „British Medical Journal”. Do tego wniosku doprowadziła analiza przeprowadzona przez prof. Finn Rasmussen z Instytutu Karolinska, w której wziął udział ponad milion młodych Szwedów. W momencie rozpoczęcia badań uczestnicy byli w wieku 16-19 lat. Na początku naukowcy podczas testów sprawdzili siłę mięśniową badanych, a także wzięli pod uwagę wskaźnik masy ciała i ciśnienie tętnicze. W trakcie 24-letniego okresu obserwacji zmarło 2,3 proc. uczestników; najczęstszą przyczyną było samobójstwo (22,3 proc.). Choroby serca były odpowiedzialne za 7,8 proc. zgonów, a nowotwory za 14,9 proc. Czytaj dalej

Ekspert: niewydolność serca groźniejsza niż wiele nowotworów.

Niewydolność serca jest groźniejsza niż wiele nowotworów złośliwych, ale ryzyko zgonu można znacznie zmniejszyć dzięki odpowiedniemu leczeniu – przekonuje dr Marcin Grabowski z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
W Polsce choruje z tego powodu już 1 mln osób. Większość z nich nie zdaje sobie jednak sprawy, że cierpi na schorzenie, które dwukrotnie gorzej rokuje niż rak piersi u kobiet i rak pęcherza moczowego. Stwarza ono większe ryzyko zgonu niż rak prostaty u mężczyzn i ma podobną śmiertelność, jak rak jelita grubego.
W przypadku niewydolności serca odsetek pięcioletnich przeżyć uzyskuje się u zaledwie 25 proc. mężczyzn i 38 proc. kobiet. Tymczasem ogólna skuteczność leczenia chorób nowotworowych w Polsce sięga już 40 proc.
Dr Grabowski z I Katedry i Kliniki Kardiologii WUM twierdzi, że ryzyko zgonu z powodu niewydolności serca można zmniejszyć odpowiednim leczeniem. Najlepiej rozpocząć je zanim jeszcze w pełni rozwinie się choroba. Czytaj dalej

Eksperci: kobiety z niewydolnością serca są gorzej leczone.

Kobiety z ostrą niewydolnością serca podobnie jak mężczyźni są zagrożone zgonem, ale podczas pobytu w szpitalu gorzej się je leczy – podkreślali specjaliści podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego w Monachium.
Wskazują na to międzynarodowe badania prawie 5 tys. pacjentów przeprowadzone we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Grecji, Włoszech, Wielkiej Brytanii, Turcji oraz Australii i Meksyku. „We wszystkich tych krajach stwierdziliśmy zasadnicze różnice między kobietami i mężczyznami w ocenie stanu chorego jak i sposobie leczenia” – powiedział dr John T. Parissis z Grecji.
Dodał, że kobiety i mężczyźni jednakowo długo przebywają w szpitalu z powodu ostrej niewydolności serca, ale mimo to są traktowani inaczej. Obie płcie różnią się pod względem schorzeń towarzyszących niewydolności serca. Kobiety częściej cierpią na migotanie przedsionków, niedomykalność zastawek serca, cukrzycę, otyłość, anemię i depresję. Mężczyźni bardziej narzekają na kardiomiopatie (zaburzenia mięśnia sercowego), chorobę wieńcową, astmę i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Czytaj dalej

Niebezpieczne urodziny.

Badania dotyczące zgonów ponad 2 milionów osób na przestrzeni 40 lat wykazały, że najwięcej osób umiera… w dniu swoich urodzin. Prawdopodobieństwo zakończenia wówczas życia jest aż o 14% wyższe niż w jakimkolwiek innym dniu roku.
Statystyczne ryzyko jest zwiększane przez mężczyzn, którzy częściej wybierają urodziny by popełnić samobójstwo, jednak różnica jest tak duża, że nie można jej tłumaczyć samym wzrostem liczby samobójstw w tym dniu.
Na razie trudno jest powiedzieć, co jest szczególnego w dniu urodzin, że wiąże się on z większym ryzykiem zgonu. Uczeni spekulują, że może mieć to związek ze stresem wywołanym świadomością, iż postarzeliśmy się o rok i dokonywanym wówczas podsumowaniem i porównaniem planów oraz aspiracji z rzeczywistymi osiągnięciami. Stres może prowadzić do zawałów serca, udarów czy wypadków gdy ludzie udowadniają sobie, iż są równie sprawni czy odważni jak wcześniej i świętują urodziny np. skokami spadochronowymi lub wspinaczką górską. Teorię tę wzmacnia fakt, iż najczęściej w dniu urodzin umierają ludzie, którzy ukończyli 60. rok życia. Czytaj dalej

Pomocy!!!

Witam, znalazłam Pana stronę dzisiaj bo jestem na skraju załamania. Mam bardzo chorego tatę, lekarze wczoraj nam oznajmili, ze zgon może nastąpić każdego dnia. Z powodu licznych chorób, w tym niewydolność serca spowodowała teraz zatrzymanie wody w organizmie. Tata przybrał na wadze 15 kg, leży w szpitalu, a woda niestety nie chce schodzić.
Jest już w płucach. Stosują na zmianę wszystkie leki powodujące wydalenie wody ale niestety bez skutku.
Proszę o rade. Pozdrawiam. Anna P. Czytaj dalej

Ćwiczenia zmniejszają ryzyko śmierci związane z nadciśnieniem.

Ryzyko zgonu – nie tylko z przyczyn kardiologicznych – jest mniejsze u osób z nadciśnieniem, które uprawiają ćwiczenia fizyczne – ogłoszono podczas Światowego Kongresu Kardiologicznego w Dubaju.
Dotyczące 434 190 osób badania przeprowadzone na Tajwanie w ciągu 12 lat. 54 procent uczestników sklasyfikowano jako nieaktywnych, 22 proc. – mało aktywnych, zaś 24 proc. – jako średnio lub bardzo aktywnych.
U osób, które nie ćwiczyły większe było ryzyko zgonu – niezależnie od tego, czy porównywano ze sobą ćwiczące i niećwiczące osoby o wysokich czy niskich wartościach ciśnienia. Co więcej, w przypadku osób nieaktywnych fizycznie poziom śmiertelności odpowiadał aktywnej fizycznie grupie o ciśnieniu krwi wyższym o 40 do 50 mm Hg. Czytaj dalej

Powstał software określający podatność na choroby kardiologiczne.

Uczeni z uniwersytetu w Granadzie opracowali software, który pozwala oszacować ryzyko wystąpienia schorzenia kardiologicznego. Prototyp pozwala też ocenić prawdopodobieństwo przedwczesnego zgonu w jego następstwie.
„Podczas przygotowania nowego oprogramowania nasi uczeni korzystali m.in. z doświadczeń amerykańskich naukowców” – poinformowała Carmen Gutierrez.
Software z dużym wyprzedzeniem ocenia możliwość zapadnięcia pacjentów na którąś z chorób serca czy dolegliwości układu krążenia. Prototyp umożliwia wykazanie ryzyka wystąpienia problemów kardiologicznych w ciągu 10 lat. Czytaj dalej

Szybsze bicie serca, to większe ryzyko zawału.

Osoby, u których puls spoczynkowy zwiększył się w ostatnim czasie, mogą być zagrożone przedwczesnym zgonem z powodu zawału serca – wykazały po raz pierwszy badania norweskich specjalistów przeprowadzone na 30 tys. osób. „Time” informuje, że najbardziej niekorzystny jest wzrost pulsu u osób, u których wcześniej nie przekraczał on 70 uderzeń na minutę. Gdy zwiększy się do ponad 85 uderzeń, ryzyko śmiertelnego zawału serca jest wtedy aż dwukrotnie większe w okresie najbliższych 12 lat. Mniej zagrożone są natomiast osoby, które miały puls od 70 do 85 uderzeń na minutę, a potem wzrósł on do ponad 85 uderzeń. Ryzyko nagłego zgony z powodu choroby serca jest wtedy o 80 proc. większe (w porównaniu do tych, u których nadal jest on stabilny). Czytaj dalej

Poznają przyczynę zgonu Tycho Brahe?

Międzynarodowy zespół naukowców otworzy w poniedziałek (15 listopada) grób XVI-wiecznego duńskiego astronoma Tycho Brahe. Specjaliści mają nadzieję, że już wkrótce uda się wyjaśnić przyczynę jego nagłej śmierci. W 1601 r. astronoma pogrzebano w Pradze w kościele Najświętszej Marii Panny przed Tynem. Naukowiec przebywał w stolicy Czech na zaproszenie Rudolfa II Habsburga, cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego i króla Czech w latach 1576-1611. Brahe wyemigrował z Danii, porzucając wskutek konfliktu z Chrystianem IV założone na wyspie Ven obserwatorium w Uraniborg. Najpierw mieszkał w Niemczech, a po dwóch latach osiadł w Pradze. Czytaj dalej