Aktywność genów z leukocytów wskaże na przyczynę gorączki.

U dzieci z gorączką bez żadnych innych objawów trudno stwierdzić, czy to infekcja wirusowa, która sama przejdzie, czy zakażenie bakteriami, przy którym należałoby podać antybiotyki. By rozwiązać ten problem, naukowcy ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Waszyngtona zaproponowali test o bardzo dużej (90-proc.) trafności, bazujący na profilowaniu aktywności genów z białych krwinek. Czytaj dalej

Komitet ds. AIDS: tylko 9 proc. Polaków testowało się w kierunku HIV.

Tylko 9 proc. Polaków przynajmniej raz w życiu wykonało test w kierunku HIV; szacuje się, że ok. 20 tys. osób nie wie o zakażeniu. W sobotę obchodzony będzie Światowy Dzień AIDS, który, jak co roku, jest okazją do przypomnienia o konieczności wykonywania testów.
Do Punktów Konsultacyjno-Diagnostycznych, w których bezpłatnie i anonimowo można wykonać test na HIV, zgłasza się ponad 30 proc. mniej kobiet niż mężczyzn, dlatego Społeczny Komitet ds. AIDS zachęca do testowania szczególnie kobiety.
Choć testowanie w kierunku HIV jest niezwykle istotne niezależnie od płci, jednak warto wiedzieć, że zakażenie HIV w kontaktach seksualnych przenosi się znacznie łatwiej z mężczyzny na kobietę, niż z kobiety na mężczyznę. Jest to spowodowane różną budową anatomiczną narządów płciowych kobiety i mężczyzny. Każda osoba podejmująca kontakty seksualne bez zabezpieczenia, bez względu na płeć, narażona jest na zakażenie HIV. Obecnie główną drogą zakażeń w Polsce są właśnie ryzykowne kontakty seksualne. „W Polsce nadal wszystko, co wiąże się z pożyciem intymnym, często związane jest również ze wstydem. Powstrzymuje on Polaków przed mówieniem w sposób otwarty o sprawach seksu oraz powoduje, że podejmują ryzykowne zachowania seksualne” – przekonuje Radosław Jerzy Utnik, psycholog i seksuolog współpracujący ze Społecznym Komitetem ds. AIDS. Czytaj dalej

Wirus grypy wyzwalaczem cukrzycy typu 1.

W przeszłości wskazywano na rolę entero- i rotawirusów w wyzwalaniu cukrzycy typu 1., teraz naukowcy znaleźli kolejnego winnego – wirus grypy. Zespół Ilarii Capui zainfekował indyki dwoma izolatami o niskiej patogenności. Włosi zdecydowali się na to, ponieważ u ptaków z grypą rozwija się zapalenie trzustki (w dodatku nawet wtedy, gdy są one zakażone szczepami wirusa, które normalnie nie wydostają się poza płuca). Okazało się, że do uszkodzenia trzustki i następczej hiperlipazemii (nadmiernej aktywności lipazy) doszło u ponad 50% zwierząt. Później rozwinęła się hiperglikemia, a na końcu cukrzyca. Badania histopatologiczne unaoczniły objawy ostrego zakażenia, skutkującego nasilonym włóknieniem i zaburzeniem struktury narządu. Metodami immunohistochemicznymi stwierdzono, że w tkance gruczołowej występowały nukleoproteiny wirusa grypy. Czytaj dalej

Gazowo-proszkowe odkażanie.

Na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Cruz (USCS) opracowano nowy sposób eliminowania z ran lekoopornych bakterii. Do porowatego, biokompatybilnego materiału, który można wykorzystywać jako puder w spreju, wprowadza się fotoaktywną substancję. Po oświetleniu zaczyna ona wydzielać tlenek azotu. Podczas eksperymentów laboratoryjnych za pomocą tej metody udało się wyeliminować wysoce lekooporny szczep Acinetobacter baumannii. Tlenek azotu działa antybakteryjnie, wpływa na wiele mechanizmów immunologicznych, a także sprzyja gojeniu ran. Co prawda gaz wykorzystywano już wcześniej w leczeniu zainfekowanych ran, ale bezpieczne obchodzenie się z toksycznym i reaktywnym gazem nastręczało sporo trudności. Z tego powodu Amerykanie zaczęli pracować nad innymi metodami jego podawania. Tlenek azotu wydaje się tym cenniejszy, że wpływa na wiele związków występujących w mikroorganizmach, w tym na DNA, białka i lipidy. Wniosek? Bakteriom nie będzie łatwo wytworzyć oporności. Czytaj dalej

Śmierć z laboratorium.

Eksperci z amerykańskiego Center for Disease Control and Prevention (CDC) podejrzewają, że zmarły w ubiegłym tygodniu 25-letni naukowiec padł ofiarą bakterii, nad którą pracował w laboratorium.
Richard Din zmarł w ciągu mniej niż 24 godzin od pojawienia się pierwszych objawów choroby. Bezpośrednią przyczyną jego śmierci były zaburzenia pracy wielu narządów i wstrząs septyczny. Kilkudziesięciu osobom, z którymi miał styczność zmarły, prewencyjnie podano antybiotyki. Harry Lampiris, szef wydziału chorób zakaźnych w San Francisco Veterans Affairs Medical Centre, w którym prowadził badania Din, poinformował, że zmarły pracował z Neisseria meningitidis. To bakterie powodujące choroby meningokokowe, prowadzące do zapalenia opon mózgowych i zakażenia krwi. Dopóki nie udowodnimy czegoś innego, musimy przyjąć, że śmierć miała związek z jego pracą w laboratorium – stwierdził Lampiris. Szczepionki przeciwko niektórym meningokokom istnieją już od 50 lat. Jednak w San Francisco od 20 lat bezskutecznie próbuje się opracować szczepionkę przeciwko szczepowi B, z którym pracował Din. Czytaj dalej

Wczesne zakażenie skraca życie.

Jens Rolff i E. Rhiannon Pursall, naukowcy z Uniwersytetów w Sheffield i Birmingham, jako pierwsi zademonstrowali eksperymentalnie, że wyzwolenie odpowiedzi immunologicznej na wczesnych etapach życia przyspiesza starzenie. Modelem do badań był mącznik młynarek (Tenebrio molitor). Brytyjscy akademicy twierdzą, że udowodnili wpływ wczesnej infekcji na późniejszą śmiertelność oraz ujawnili utrzymujące się przez długi czas koszty immunopatologiczne. Podczas badań układ immunologiczny larw mączników aktywowano za pomocą bakterii lub nylonową nitką, wprowadzaną, by podrażnić nabłonek jelit. Okazało się, że u chrząszczy z grupy eksperymentalnej maksymalna długość życia była o 10% krótsza niż w grupie kontrolnej i wynosiła 202 dni, w porównaniu do 224 dni. Zespół uważa, że powodem wczesnego zgonu było zaczopowanie cewek Malpighiego, czyli narządów wydalniczych u stawonogów, melaniną. Melanina jest wytwarzana w wyniku aktywacji układu odpornościowego. Czytaj dalej

Wirusy przenoszą się przez pyłek.

U 11 gatunków dzikich zapylaczy w USA wykryto wirusy, które dziesiątkują hodowlane pszczoły. Wszystko wskazuje na to, że do zarażenia doszło za pośrednictwem pyłku. U większości tych owadów nie odnotowano wcześniej obecności pszczelich wirusów. Wyniki najnowszego studium zespołu Diany Cox-Foster z Uniwersytetu Stanowego Pensylwanii ukazały się w PLoS ONE. Pani entomolog podkreśla, że w świetle uzyskanych danych nie można, niestety, wierzyć, że wirusowe choroby hodowlanych pszczół miodnych ograniczą się tylko do nich. Naukowcy poszukiwali pięciu wirusów w organizmach owadów zapylających i w pyłku z roślin z okolic pasiek w Pensylwanii, Illinois i stanie Nowy Jork. Okazało się, że izraelski wirus ostrego paraliżu (IAPV) występował u dzikich owadów w pobliżu uli z zarażonymi pszczołami, nie było go zaś, gdy pasieka pozostawała wolna od wirusa. Czytaj dalej

Wirus HIV zniknął po przeszczepie.

W 2007 roku mieszkający w Berlinie czterdziestokilkuletni Amerykanin Timothy Ray Brown przeszedł przeszczep krwiotwórczych komórek macierzystych. Zdecydowano się na ten krok w ramach leczenia białaczki. Dawca był dopasowany pod względem grupy krwi. Występowała też u niego mutacja, która zapewnia naturalną oporność przeciwko wirusowi HIV (dotyczy ona receptorów błonowych umożliwiających wnikanie wirusa do komórki). Dzięki temu po 3 latach od operacji biorca nie wykazuje ani objawów białaczki, ani zakażenia wirusem HIV. Dr Michael Saag z University of Alabama w Birmingham, były prezes HIV Medicine Association, uważa, że to interesujący przykład, iż można wyleczyć kogoś zarażonego wirusem zespołu nabytego niedoboru odporności. Wg niego, metoda jest jednak zbyt ryzykowna, by stać się standardową terapią. Problemem jest samo znalezienie pasującego dawcy, a dodatkowo powinien on również mieć wspomnianą na początku mutację. Występuje ona u 1% populacji kaukaskiej; nie ma jej w ogóle u przedstawicieli rasy czarnej. To bardzo rzadkie zjawisko ? ujawnia dr Anthony Fauci, dyrektor amerykańskich Narodowych Instytutów Alergii i Chorób Zakaźnych. Specjalista wspomina też o innym minusie takiego zabiegu. Nieobojętne dla organizmu leki antyretrowirusowe trzeba by po nim zamienić na leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepu. Czytaj dalej

Opatrunek monitoruje gojenie.

By sprawdzić, czy rana nie uległa zakażeniu, trzeba zdejmować opatrunek. Dzięki nowemu materiałowi naukowców z Fraunhofer-Einrichtung für Modulare Festkörper-Technologien (EMFT) w Monachium nie będzie to już konieczne, ponieważ w razie infekcji plaster zmieni kolor z żółtego na różowy. Zdejmowanie materiałów opatrunkowych przy większych ranach jest nie tylko bolesne dla pacjenta, ale i stwarza możliwość dostania się do nich kolejnych bakterii. Dzięki wynalazkowi Niemców rana spokojnie się zagoi, a wszelkie patologiczne zmiany widać będzie na pierwszy rzut oka. Opracowaliśmy barwnik wskaźnikowy, który reaguje na różne wartości pH. Zintegrowaliśmy go z gazą i plastrem. Zdrowa skóra i wygojone rany mają zazwyczaj pH poniżej 5. Jeśli wartość wskaźnika rośnie i odczyn zmienia się z kwasowego na zasadowy, sugeruje to komplikacje. Gdy pH wynosi od 6,5 do 8,5, często mamy do czynienia z zakażeniem i papierek wskaźnikowy staje się różowy ? tłumaczy dr Sabine Trupp. Czytaj dalej

Legioneloza po pracy w ogrodzie.

Po tym, jak zaciąwszy się w rękę łopatką, 67-letni mężczyzna trafił na szpitalny oddział intensywnej terapii, ogrodników zaczęto przestrzegać przed możliwością zakażenia podczas ulubionych prac bakterią wywołującą legionelozę – ciężką chorobę dróg oddechowych.
Wg informacji podanych w periodyku medycznym The Lancet, staruszek w pełni wyzdrowiał. Zanim w marcu powaliła go silna gorączka, był zdrowym i sprawnym fizycznie człowiekiem. Po 8 dniach drgawek, splątania i walki ze spłyconym oddechem mężczyzna trafił do Royal Alexandra Hospital w Paisley w Szkocji. Niestety, początkowo lekarze nie umieli zdiagnozować tajemniczej choroby. Udało się to dopiero po przepłukaniu płuc, by uzyskać próbkę do badań. Test na obecność bakterii Legionella longbeachae, niewykrywalnych po zastosowaniu standardowych metod, wypadł pozytywnie. Czytaj dalej

Mikrobiolodzy: akupunktura grozi zakażeniami.

Lekarze ostrzegają, że podczas akupunktury można zostać zakażonym groźnymi bakteriami i wirusami, w tym HIV i wirusowym zapaleniem wątroby. Jak podaje Rzeczpospolita, zespół mikrobiologów z Uniwersytetu Hongkongu na łamach nowego wydania ?British Medical Journal? przedstawił dane, z których wynika, że zarazki mogą przedostawać się nie tylko przez igły, ale też przez niesterylne gaziki, którymi odkaża się skórę. Czytaj dalej

Ochrona przed HIV bez szczepienia!

Stworzenie skutecznej szczepionki przeciwko HIV pozostaje od ponad 20 lat jednym z największych wyzwań medycyny. Wiele wskazuje na to, że odkrycie dokonane przez badaczy z University of California może pozwolić na osiągnięcie przynajmniej częściowej odporności na tego wirusa… bez konieczności wykonywania szczepienia. Nowa metoda, opracowana przez zespół Saki Shimizu, polega na zastosowaniu shRNA – niewielkich cząsteczek RNA, które po wewnątrzkomórkowej obróbce przez enzymy są w stanie blokować aktywność genów o ściśle określonej sekwencji DNA. Czytaj dalej

Niska wilgotność sprzyja wirusowi grypy.

Nieco ponad rok temu informowaliśmy o wpływie wilgotności powietrza na łatwość transmisji zakażeń wirusem grypy u zwierząt. Autorzy tego odkrycia postanowili pójść za ciosem i przeprowadzili badania na temat liczby osób chorujących na grypę w USA. Ich wyniki potwierdzają dotychczasowe przypuszczenia: ryzyko infekcji jest szczególnie wysokie przy niskiej wilgotności bezwzględnej powietrza. Związku pomiędzy ilością wody zawartej w powietrzu oraz prawdopodobieństwem zakażenia poszukiwano od wielu lat. Większość badaczy skupiała się jednak na wilgotności względnej, czyli stosunku ilości wody zawieszonej w powietrzu do maksymalnej ilości osiągalnej przy danej temperaturze (powyżej niej dochodzi do skroplenia się pary), lecz metoda ta nie dostarczała oczekiwanych informacji. Czytaj dalej

Odkryto „okrężną drogę” nabywania oporności.

Najprostszym sposobem na wywołanie oporności bakterii na antybiotyk jest eksponowanie ich na rosnące dawki danego środka. U pacjentów cierpiących na mukowiscydozę, zwaną także zwłóknieniem torbielowatym (ang. cystic fibrosis – CF), oporność może jednak rozwinąć się w sposób niezależny od kontaktu z lekami. Jak do tego dochodzi, wyjaśniają badacze z University of Washington. Przyczyną zwiększonej podatności pacjentów cierpiących na CF na infekcje jest zaleganie w drogach oddechowych gęstego śluzu, utrudniającego usuwanie ciał obcych. Sama obecność bakterii nie wyjaśnia jednak przyczyn ich narastającej oporności na antybiotyki. Chcąc rozwiązać tę zagadkę, badacze kierowani przez dr. Lucasa Hoffmana poddali analizie genetycznej potencjalnie chorobotwórcze bakterie Pseudomonas aeruginosa pobrane od chorych na mukowiscydozę. Czytaj dalej

Infekcja pod wysokim ciśnieniem.

Dokładny mechanizm wnikania wirusów do wnętrza komórek przez wiele lat pozostawał niejasny. Dopiero kilka lat temu zespół prof. Aleksa Evilevitcha z Uniwersytetu w Lund wykazał, że czynnikiem umożliwiającym infekcję jest ogromne ciśnienie panujące we wnętrzu cząstki wirusowej. Dzięki kontynuacji tych badań udało się nawet zmierzyć energię wyzwalaną podczas ataku wirusa, o czym dowiadujemy się z najnowszego numeru czasopisma Journal of Molecular Biology. Czytaj dalej

Infekcja pod wysokim ciśnieniem.

Dokładny mechanizm wnikania wirusów do wnętrza komórek przez wiele lat pozostawał niejasny. Dopiero kilka lat temu zespół prof. Aleksa Evilevitcha z Uniwersytetu w Lund wykazał, że czynnikiem umożliwiającym infekcję jest ogromne ciśnienie panujące we wnętrzu cząstki wirusowej. Dzięki kontynuacji tych badań udało się nawet zmierzyć energię wyzwalaną podczas ataku wirusa, o czym dowiadujemy się z najnowszego numeru czasopisma Journal of Molecular Biology. Czytaj dalej

Obrzezanie chroni przed infekcjami.

Obrzezanie, którego skuteczność jako procedury zmniejszającej ryzyko zakażenia HIV udowodniono już kilka lat temu, sprzyja także ograniczeniu patogennej flory bakteryjnej na prąciu – twierdzą badacze z Translational Genomics Research Institute (TGen) oraz Johns Hopkins University. O odkryciu informowało czasopismo PLoS ONE. Czytaj dalej

Przekłuwanie języka grozi śmiertelnymi ropniami mózgu.

Przekłuwanie języka grozi śmiertelnymi ropniami mózgu. W najnowszym numerze pisma Archives of Neurology naukowcy opisali przypadek 22-letniego Izraelczyka, który z powodu kilkunastu z nich zmarł w szpitalu jakiś czas po włożeniu kolczyka. Podobny przypadek odnotowano 6 lat temu u kobiety w tym samym wieku, u której do infekcji doszło w miesiąc po piercingu. Czytaj dalej