Zimbardo: w zdrowiu publicznym ważniejsze powinno być „my” niż „ja”.

Znaczenie jednostek bywa przeceniane, ważniejsze są zespoły. I tak np. w zdrowiu publicznym ważniejsze jest „my” niż „ja” – mówił w czwartek w Warszawie światowej sławy psycholog społeczny prof. Philip Zimbardo. Spotkanie z naukowcem „Zdrowie a normy społeczne” odbyło się w Pałacu Prezydenckim w Warszawie w ramach cyklu Idee Nowego Wieku. „Kiedy próbujemy zrozumieć ludzkie zachowanie, skupiamy się na jednostkach. A ludzie nigdy nie są sami. Zawsze zanurzeni są w otoczeniu społecznym” – mówił Zimbardo. Zaznaczył, że jednostka niemal zawsze ma jakichś odbiorców, publiczność, przed którą odgrywa rolę. Zachowania wyznaczane są więc przez zasady i normy społeczne. Zdaniem naukowca postrzeganie jednostki oderwanej od społeczeństwa może dać fałszywy obraz sytuacji. Czytaj dalej

Mózg zdradza o kim myślimy.

Naukowcy na podstawie obserwacji aktywności mózgu są w stanie powiedzieć o kim myślimy w danym momencie – zawiadamia Cornell University na swojej stronie internetowej. Amerykańscy badacze dzięki zastosowaniu techniki funkcjonalnego magnetycznego rezonansu jądrowego (fMRI) potrafią wskazać osobę, która zaprząta nam myśli, ponieważ każdy człowiek wywołuje u nas odmienną, specyficzną aktywność mózgu. „Kiedy spojrzeliśmy na uzyskane dane, byliśmy zszokowani, że umiemy z powodzeniem zidentyfikować osobę, o której myśleli uczestnicy naszego badania, tylko na podstawie aktywności ich mózgów” – mówi neurolog Nathan Spreng, współautor badania. Czytaj dalej

Chrapiące dzieci zachowują się gorzej.

Trwałe i głośne chrapanie u małych dzieci powoduje problemy z zachowaniem. „Wpływa ono na nadpobudliwość, depresję oraz brak uwagi dzieci” – mówi autor badania dr Dean Beebe, dyrektor programu neuropsychologii w Centrum Medycyny Dziecięcej w Cincinnati.
Dr Beebe i jego koledzy z Cincinnati zbadali 249 dzieci. Naukowcy przeprowadzili ankiety wśród matek na temat snu i zachowań ich dzieci. Badania wykazały, że dzieci w wieku 2 i 3 lat, które chrapały głośno co najmniej dwa razy w tygodniu, miały więcej problemów z zachowaniem niż te, które nie chrapią. Badanie jako pierwsze zauważa związek między utrzymywaniem się chrapania i problemów z zachowaniem u dzieci w wieku przedszkolnym.
„Wiele dzieci często chrapie. Jednak bajki ukazują to jako słodkie lub zabawne. Aczkolwiek głośne, trwające kilka miesięcy chrapanie nie jest normalne i powoduje zagrożenie złym zachowaniem przedszkolaków. – mówi dr Beebe – Chrapanie może być oznaką oddechowych problemów, które są uleczalne. Zachęcam rodziców, aby porozmawiali o nich z lekarzem dziecka, zwłaszcza, jeśli zdarza się to często i utrzymuje się w czasie.” Czytaj dalej

O korzyściach płynących z mruczenia pod nosem.

Szukając zgubionych kluczy warto mruczeć pod nosem: “klucze, klucze, klucze” i mieć w nosie, co pomyślą inni. Nowe badania dowodzą bowiem, że mówienie do siebie pomaga w poszukiwaniach konkretnego przedmiotu.
Trudno zaprzeczyć, że co najmniej raz na kilka dni większość z nas mówi sama do siebie. Wielu zagaduje w ten sposób nawet kilka razy dziennie. Naukowcy zastanawiali się, czemu służy takie pozornie nieracjonalne zachowanie.
Wcześniejsze badania dzieci sugerowały, że słowa kierowane do siebie mogą pomóc sterować własnym zachowaniem. Na przykład w sytuacji, w której maluchy podpowiadają sobie, jak – krok po kroku – wiązać sznurowadła. Zupełnie jakby same siebie upominały, że mają się skupić na tym, co robią ich dłonie. Czytaj dalej

Genetyczną predyspozycję do empatii rozpoznajemy w 20 sekund.

By stwierdzić, czy obca osoba ma genetyczne inklinacje do bycia miłą, godną zaufania i współczującą, potrzebujemy zaledwie 20 sekund (Proceedings of the National Academy of Sciences). To niesamowite, że zwyczajnie obserwując osobę siedzącą w fotelu i słuchającą wypowiedzi partnera, zupełnie obcy ludzie mogą w 20 s stwierdzić, kto jest godny zaufania, miły lub współczujący – podkreśla szef studium, Aleksandr Kogan z U of T Mississauga. W badaniu koordynowanym przez Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley wzięły udział 24 pary. Każda dostarczyła próbki DNA. Ochotnikom polecono, by opowiedzieli partnerowi o sytuacjach, kiedy cierpieli. Psycholodzy filmowali tylko osobę słuchającą. Czytaj dalej

Mówię jak ty, mówisz jak ja.

Ludzie nieustannie naśladują zachowania napotkanych osób. Nieświadomie zapożyczają manieryzmy, postawę ciała, wyraz twarzy i sposób mówienia, m.in. tempo artykulacji czy modulację głosu. Wg naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside, niekiedy zdarza się nam też przejąć obcy akcent rozmówcy (Attention, Perception, & Psychophysics). Czytaj dalej

Półroczne dzieci dokonują ocen moralnych.

Psycholodzy z Yale University twierdzą, że już półroczne dzieci dokonują ocen moralnych, co oznacza, że rodzimy się z wbudowanym w mózg kodeksem etycznym. Zespół profesora Paula Blooma z Centrum Psychologii Poznawczej Niemowląt traktował zdolność różnicowania pomocnych i niepomocnych zachowań jako wskaźnik osądu moralnego. Wyniki uzyskane przez Amerykanów przeczą m.in. teorii Zygmunta Freuda, że rodząc się, istoty ludzkie są amoralnymi zwierzętami. Zamiast tego Bloom przekonuje, że coraz większa liczba dowodów świadczy o tym, że pewne wyczucie dobra i zła jest wrodzone. Czytaj dalej

Ciemność sprzyja ciemnym sprawkom!

Ciemność pozwala ukryć tożsamość i prowadzi do iluzorycznej anonimowości, dlatego skłania do przekraczania norm moralnych. Nawet odległe skojarzenia z prawdziwą ciemnością, takie jak włożenie okularów przeciwsłonecznych, mogą nas sprowadzić na złą drogę. Psycholodzy z Uniwersytetu w Toronto (Chen-Bo Zhong i Vanessa K. Bohns) oraz Uniwersytetu Północnej Karoliny (Francesca Gino) przeprowadzili 3 eksperymenty, by sprawdzić, czy ciemność sankcjonuje nieuczciwe i samolubne zachowania. Czytaj dalej

Poznajmy samych siebie!

Od czasów starożytnych filozofów zachęca się ludzi, by poznawali samych siebie. Psycholodzy również często uznają, że człowiek to najlepszy sędzia swojej osobowości. Okazuje się jednak, że to nie do końca prawda. Owszem, jednostka jest bardziej trafna w ocenie cech wewnętrznych czy neurotycznych, np. lęku, lecz przyjaciele stanowią lepszy barometr cech powiązanych z intelektem, np. inteligencji czy kreatywności. Co więcej, nawet zupełnie obce osoby są równie biegłe jak nasi znajomi i my sami w wykrywaniu ekstrawersji. Czytaj dalej

Testosteron nie taki zły dla kobiet, jak go malują!

Testosteron cieszy się złą sławą hormonu agresji, ryzykanctwa i niewierności, tymczasem okazuje się, że mamy raczej do czynienia z samospełniającym się proroctwem. Kobiety, którym podawano testosteron, zachowywały się bardziej wspaniałomyślnie niż panie zażywające placebo. Jeśli jednak badane przypuszczały, że zaaplikowano im hormon, stawały się bardziej samolubne od koleżanek przekonanych o przynależności do grupy placebo. Nie miało przy tym znaczenia, co naprawdę im podano. Czytaj dalej

Otyli nie doceniają swojej wagi.

Niemal 10% otyłych osób nieprawidłowo ocenia rozmiary swojego ciała, uznając je za mieszczące się w granicach normy. W związku z tym nie widzą one potrzeby odchudzania się, mimo że mają nadciśnienie, podniesiony poziom cholesterolu i cierpią na cukrzycę. Badanie objęło ludzi biorących udział w Dallas Heart Study. Ochotników proszono o zaklasyfikowanie się do kategorii wagowej (poniżej normy, normalnej lub powyżej normy). Okazało się, że jedna na osiem otyłych osób sądziła, że jej rozmiary są prawidłowe i zdrowe. Działo się tak, choć w grupie popełniającej fatalną w skutkach pomyłkę aż u 35% stwierdzono nadciśnienie tętnicze, u 15% podwyższony cholesterol, a u 14% cukrzycę. Czytaj dalej