Simon Baron-Cohen: zło na świecie to brak empatii.

Czy wszyscy jesteśmy zdolni do zabójstwa? Amerykański psycholog Simon Baron-Cohen twierdzi, że nie wszyscy. W książce „Teoria zła” przekonuje, że zabójcami – nawet w afekcie – mogą być jedynie osoby o niskim poziomie empatii. Zdolność do zabójstwa jest jednym z najbardziej spornych w nauce zagadnień. Prof. Philip Zimbardo uważa, że każdy z nas może być mordercą, nawet tzw. mili ludzie bez cienia agresji. Jego zdaniem, wszystko zależy od tego, w jakiej znajdziemy się sytuacji. Sierżant Ivan „Chip” Federico zanim zaczął znęcać się na więźniami Abu Ghraib w Iraku, był wzorowym mężem i żołnierzem, bez jakichkolwiek skłonności sadystycznych. Czytaj dalej

W wielkim mieście bezpieczniej.

W wielkich amerykańskich miastach ryzyko śmierci na skutek urazu jest o ponad 20 proc. mniejsze niż w małym miasteczku – informuje pismo „Annals of Emergency Medicine”. Jak wyjaśnia główny autor badań, dr Sage Myers z University of Pennsylvania w Filadelfii, przyczyną większości urazów prowadzących do zgonu są samochody, broń i narkotyki. Chociaż zagrożenie zabójstwem jest wyższe w wielkim mieście, to nieumyślne urazy ze skutkiem śmiertelnym są o 40 proc. częstsze na większości obszarów wiejskich w porównaniu z większością miast. Czytaj dalej

Schizofrenicy mniej niebezpieczni niż się wydaje.

Przypadki zabicia obcej osoby przez schizofrenika są bardzo rzadkie i praktycznie niemożliwe do przewidzenia – donoszą australijscy naukowcy, których badania opublikowane zostały w piśmie „Schizophrenia Bulletin”. Naukowcy wyliczyli, że w krajach rozwiniętych, w populacji liczącej około 14 mln osób, rocznie występuje jeden przypadek zabójstwa obcej osoby przez schizofrenika. Porównali również wyniki badań 42 schizofreników, którzy zabili obcą osobę z wynikami pacjentów, którzy zabili członka rodziny. Czytaj dalej

Przemoc da się leczyć jak chorobę zakaźną.

Dzięki programowi, który traktuje przemoc jak chorobę zakaźną i podejmuje podobbne działąnia profilaktyczne, udało się znacząco zmniejszyć liczbę strzelanin i zabójstw – informuje „New Scientist”. Program „CeaseFire” wprowadzony w roku 1999 w niebezpiecznych dzielnicach Chicago i Baltimore zmniejszył częstość strzelanin i zabójstw o 41 do 73 procent, a zabójstw w odwecie o 100 procent. Jego twórcy zapewniają, że może być skuteczny wszędzie. Czytaj dalej