Antidotum na zatrucia cyjankiem u ofiar pożarów.

Wdychanie dymu jest główną przyczyną śmierci ofiar pożaru. Powodują ją dwie trujące substancje zawarte w dymie: cyjanek i tlenek węgla. Przy czym, według naukowców, to cyjanek odpowiada za większą ilość zgonów.
Do tej pory nie istniały żadne metody szybkiego leczenia zatruć cyjankiem, co byłoby szczególnie przydatne w przypadku pożarów, gdzie ofiar jest wiele. Dostępne są co prawda odtrutki, które podawane dożylnie łagodzą skutki zatrucia, jednak wiele z nich nie może być podawana u pacjentów, którzy byli narażenie na wdychanie dymu.
Naukowcy z University of California Irvine Medical Center (USA) dają nadzieję na nowe lekarstwo. Prowadzą intensywne badania nad nowym antidotum o nazwie cobinamide, które może być podawane dożylnie lub domięśniowo w przypadkach masowych zatruć cyjankiem. Na razie są na etapie testowania skuteczności środka na zwierzętach – białych królikach nowozelandzkich. Badacze wentylowali dymem sześć królików, aż do osiągnięcia toksycznego poziomu tlenku węgla w ich organizmach. Jednocześnie robiono im dożylne wlewy z cyjanku. Następnie zwierzęta podzielono na dwie grupy: jednej podano dożylnie cobinamide, druga grupa stanowiła kontrolę. Czytaj dalej

Przed zimą rusza kampania „Nie dla czadu”.

Od połowy września w Polsce w wyniku zatrucia czadem zmarło 8 osób. W środę pod hasłem „Nie dla czadu” ruszyła kampania MSW i straży pożarnej, informująca o zagrożeniach związanych z zatruciami tlenkiem węgla. W Małopolsce np. rozdanych zostanie 500 czujników czadu. W okresie jesienno-zimowym przyczyną większości zaczadzeń są niesprawne urządzenia grzewcze i wadliwa wentylacja pomieszczeń – przypomina straż pożarna i apeluje o sprawdzanie stanu pieców i przewodów kominowych.
Rozpoczęta w środę akcja potrwa do marca przyszłego roku. W tym czasie specjaliści, m.in. na antenie Programu I Polskiego Radia, będą informować o zaletach instalacji czujek czadu oraz dymu, które z wyprzedzeniem sygnalizują zagrożenie.
„Koszt takiego urządzenia to kilkadziesiąt złotych. To jest mała inwestycja w duże bezpieczeństwo” – powiedział komendant główny Państwowej Straży Pożarnej Wiesław Leśniakiewicz na środowej konferencji prasowej w Warszawie, inaugurującej kolejną edycję kampanii profilaktyczno-edukacyjnej „Nie dla czadu”. Czytaj dalej

Tlenek węgla narkotyzuje mieszkańców miast.

Ze względu na silne właściwości toksyczne bezwonny, bezbarwny tlenek węgla kojarzy nam się, zwłaszcza w sezonie zimowym, z hasłem „cichy zabójca”. Tymczasem okazuje się, że w niewielkich dawkach działa on jak narkotyk, pozwalając mieszkańcom miast radzić sobie ze stresem środowiskowym, np. wszechobecnym hałasem. Wygląda więc na to, że metropolie podtruwają nas CO ze spalin, sprawiając, że na lekkim haju czujemy się w nich szczęśliwsi (Environmental Monitoring and Assessment). Prof. Itzhak Schnell z Uniwersytetu w Tel Awiwie doszedł do tego zaskakującego wniosku, prowadząc badania w ramach projektu dotyczącego wpływu stresorów środowiskowych na ludzkie ciało. Naukowiec zaznacza, że większość ekologicznych stacji obserwacyjnych znajduje się poza centrami miast, co znacznie zaburza dane. Czytaj dalej

Wyjaśniono, czemu komórka nie zatruwa się własnym CO.

Naukowcy odkryli, w jaki sposób organizmy żywe, w tym ludzie, unikają zatrucia tlenkiem węglu, który jest generowany w przebiegu naturalnych reakcji komórkowych. Zespół z Uniwersytetów w Manchesterze i Liverpoolu oraz z Uniwersytetu Wschodniego Oregonu zidentyfikował mechanizm, za pośrednictwem którego komórki chronią się przed toksycznym wpływem niewielkich stężeń CO. Tlenek węgla szybko wiąże się z białkami hemowymi krwinek (hemoglobiną). Gdy do tego dojdzie, np. w sytuacji wdychania dużych ilości gazu, dochodzi do zaburzenia transportu tlenu, przekształcania energii czy przekazywania sygnałów w komórce. Białka hemowe i cząsteczki CO świetnie do siebie pasują ? naukowcy porównują je nawet do dłoni i rękawiczki ? dlatego naturalnie powstający, nawet w nich stężeniach, gaz powinien teoretycznie wiązać się z hemoproteinami, prowadząc do zatrucia organizmu. Tak się jednak nie dzieje. Czytaj dalej

Prognozy zanieczyszczenia powietrza w internecie.

W internecie pojawiły się prognozy zanieczyszczenia powietrza w Małopolsce. Mapy opracowuje Wydział Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego. Jak podkreśla dyrektor Departamentu Środowiska i Rozwoju Obszarów Wiejskich Urzędu Marszałkowskiego, Andrzej Masny, prognozy uruchomiono szczególnie z myślą o dzieciach, osobach starszych oraz chorujących na astmę. „Ułatwi im to zaplanowanie aktywności na powietrzu, aby w jak najmniejszym stopniu narażali swoje zdrowie. To ważne, by dostarczać Małopolanom z wyprzedzeniem rzetelną informację na temat zagrożeń dla zdrowia” – ocenił Masny. Czytaj dalej

W Jankach badali płuca palaczom!

W sobotę klienci Parku Handlowego Janki będą mogli bezpłatnie zbadać poziom tlenku węgla w wydychanym powietrzu. Wolontariusze kampanii ?HELP ? dla życia bez tytoniu? będą jednocześnie zachęcać wszystkich do rzucenia palenia i unikania dymu tytoniowego. Będzie można ich spotkać w charakterystycznym pomarańczowo- niebieskim namiocie przed wejściem do centrum. Wszyscy, którzy zechcą, będą mogli w sobotę skorzystać z bezpłatnego badania poziomu tlenku węgla w wydychanym powietrzu. Ponadto, kamera HELP uwieczni każdego, kto odważy się podzielić z innymi swoimi doświadczeniami związanymi z walką z tytoniem. Czytaj dalej

P-cymen z olejku eukaliptusowego.

Jeden ze składników olejku eukaliptusowego można przekształcić w substancję powszechnie stosowaną w przemyśle chemicznym, farmaceutycznym oraz kosmetycznym, którą dotąd pozyskiwano z ropy naftowej. Nowo odkryta reakcja katalityczna, to kolejny przykład transformacji technologii na bardziej przyjazną środowisku – informuje „Green Chemistry”. Czytaj dalej

Szisza czyli fajka wodna nie lepsza niż papierosy.

Palenie fajki wodnej – sziszy – jest nie mniej szkodliwe dla zdrowia, niż palenie papierosów – wynika z badań brytyjskich naukowców, o czym informuje serwis BBC. Szisza to fajka wodna, w której pali się aromatyzowany tytoń. Dym przedostaje się przez ozdobny pojemnik z wodą, a wdycha się go ze specjalnego węża. Pochodząca z krajów arabskich szisza zyskała popularność także wśród Europejczyków. Specjalne bary, w których pali się sziszę, wyposażone są w niskie siedzenia i miękkie poduszki, co tworzy atmosferę odprężenia. Paleniu fajki wodnej towarzyszy często przeświadczenie, że jest ona mniej szkodliwa niż papierosy. Wiele osób, wychodzących wieczorem do baru z sziszą jest przeświadczonych, że fajka ta stanowi bezpieczną alternatywę dla papierosów. Czytaj dalej

Dr n. med. Zbigniew Martyka- zatrucie tlenkiem węgla.

Każdego roku w sezonie grzewczym czytamy o śmiertelnych zatruciach tlenkiem węgla. Czy nie da się uniknąć niebezpieczeństwa albo przynajmniej zredukować go do minimum? Czym jest tlenek węgla i dlaczego jest taki niebezpieczny? Tlenek węgla (zwany popularnie czadem) powstaje w trakcie spalania substancji organicznych. Jest produkowany w procesach przemysłowych oraz przez różnego rodzaju silniki spalinowe, piece (spalające nie tylko węgiel, ale także drewno czy gaz). Wytwarza się również w czasie spalania tytoniu. Im mniej jest tlenu w procesie spalania, tym więcej powstaje tlenku węgla (zamiast dwutlenku węgla). Staje się on niebezpieczny, gdy jego ilość w powietrzu przekracza 26 ppm (26 cząstek tlenku węgla na 1 milion cząstek powietrza). Czytaj dalej

Komora hiperbaryczna- co w niej się leczy?

W łódzkim niepublicznym NZOZ-ie, Ośrodku Tlenoterapii Hiperbarycznej, zainstalowano nowoczesną komorę hiperbaryczną. Teraz nie trzeba będzie wozić pacjentów na badania do Warszawy czy Gdyni.
Łódzka placówka jest piątym ośrodkiem w kraju, który ma taką aparaturę. Wczoraj (1 kwietnia)z komory skorzystał pierwszy łódzki pacjent. To młody mężczyzna, ofiara wypadku, który od długich miesięcy leży na oddziale intensywnej opieki medycznej z trudno gojącymi się ranami. Jak twierdzą lekarze nie ma dla niego lepszej terapii niż zabieg w komorze – pisze Dziennik Łódzki. Czytaj dalej