Walczyli z obrastaniem, przysłużyli się lekooporności.

Ministrowie krajów G8 przestrzegli przed dodawaniem tetracykliny do farb do malowania kadłubów statków. Praktyka ta miała pomagać w usuwaniu wąsonogów i glonów, ale w praktyce doprowadziła do pojawienia się lekoopornych bakterii. Problem jest palący, bo bakterie morskie mogą przekazać geny antybiotykooporności m.in. pałeczkom okrężnicy (Escherichia coli) czy przedstawicielom rodzaju Salmonella ze środowisk lądowych. Czytaj dalej

Antybiotykożerna trawa uratuje środowisko?

Współczesna, przemysłowa hodowla zwierząt stwarza wiele potencjalnych zagrożeń dla środowiska i dla naszego zdrowia. Jednym z największych jest profilaktyczne ?faszerowanie” zwierząt antybiotykami. To kwestia kalkulacji: w masowej hodowli epidemia choroby to często konieczność wybicia całego stada i w rezultacie olbrzymie straty finansowe. Taniej wychodzi zawczasu podawać zwierzętom leki. Niestety, pewna ich ilość nie tylko zostaje w organizmie zwierzątka, które później zjemy, ale również zanieczyszcza środowisko. Antybiotyki w większości przechodzą nienaruszone przez układ pokarmowy, około 70% antybiotyków jest wydalanych z kałem i moczem w aktywnej formie, przenikając do gleby, rzek i wód gruntowych. Stamtąd zaś znów trafiają nie tylko do naszych kranów, ale i do roślin uprawnych, a z nich znów na nasze stoły, albo do zwierząt, jako pasza. Wieczne krążenie w przyrodzie. Czytaj dalej