Jak mądrze kupować zabawki?

Zawartość groźnych ftalanów lub innych niebezpiecznych związków, grożące uduszeniem długie sznurki oraz odpadające ostre kawałki plastiku – to niektóre niebezpieczeństwa, na jakie narażamy dzieci, kupując im zabawki z niepewnego źródła.
Z regularnie prowadzonych przez polskie instytucje kontroli wynika, że nawet 1/3 dostępnych na polskim rynku zabawek nie spełnia norm, choć skala uchybień jest różna. „Problem jest poważny. Wadliwa zabawka może poważnie zagrażać zdrowiu, a nawet stanowić śmiertelne niebezpieczeństwo” – powiedział PAP dr Grzegorz Dziubanek z Zakładu Zdrowia Środowiskowego Wydziału Zdrowia Publicznego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Zabrzu. Jak poinformował, aż 85 proc. zabawek sprzedawanych w Unii Europejskiej pochodzi z Chin. Część z nich może być wykonana z materiałów niskiej jakości i zagrażać bezpieczeństwu. Chodzi przede wszystkim o bardzo tanie zabawki, sprzedawane na targowiskach czy odpustach. „Jeśli chodzi o produkowane w Chinach zabawki na licencjach zachodnich koncernów, to tu raczej występuje kontrola i nie powinniśmy się ich obawiać. Obawy natomiast mogą budzić zabawki o identycznym wyglądzie, ale np. 10 razy tańsze. Nie chodzi tylko o czynsz i marżę, bo różnica wtedy byłaby 2-3 krotna. To wynika właśnie z wykorzystywanego materiału najgorszej jakości” – powiedział dr Dziubanek. Czytaj dalej