Facebook i… syfilis.

Facebook jest podejrzewany o przyczynienie się do… wzrostu liczby zachorowań na syfilis w niektórych regionach Wielkiej Brytanii. O korelacji takiej poinformował profesor Peter Kelly, odpowiedzialny za wydział zdrowia publicznego w Teesside. Kelly wraz z zespołem zauważyli, że w Sunderland, Durham i Teesside, rejonach gdzie Facebook jest najbardziej popularny w całej Wielkiej Brytanii, liczba zachorowań na syfilis wzrosła aż czterokrotnie. Szczególnie często chorują młode kobiety. Czytaj dalej

Internetowa depresja.

Ludzie, którzy spędzają dużo czasu w Sieci, częściej mają objawy depresji. Psycholodzy z Uniwersytetu w Leeds stwierdzili, że u niektórych osób wykształcił się przymus korzystania z Internetu (kompulsja), przez co czaty i serwisy społecznościowe zastąpiły kontakty z realnego życia. Wielu z nas korzysta z Internetu, by zapłacić rachunki, kupić coś czy wysłać maile, ale niewielki podzbiór populacji ma problem z kontrolowaniem czasu spędzanego online, co w pewnym momencie zaczyna kłócić się z codziennymi zadaniami i czynnościami ? wyjaśnia dr Catriona Morrison. Uzależnieni spędzają proporcjonalnie więcej czasu, przeglądając zawartość witryn erotycznych czy grając online. Czytaj dalej

Twitter jako medyczny informator.

Twitter, darmowy serwis społecznościowy, może być przydatny do przekazywania informacji dotyczących zdrowia i zagrożeń, na przykład klęsk żywiołowych – informuje pismo „Telemedicine and e-Health”.
Twitter, założony w 2006 roku przez Jacka Dorseya, Ev Williamsa oraz Biza Stone’a, udostępnia usługę mikroblogowania – użytkownicy mogą wysyłać i odczytywać tak zwane tweety. Tweet to krótka (poniżej 140 znaków) wiadomość tekstowa, wyświetlana na stronie użytkownika oraz dostarczana pozostałym użytkownikom, którzy obserwują dany profil. Choć pomyślano go jako narzędzie kontaktu z rodziną i przyjaciółmi, dzięki Twitterowi można w zasadzie dotrzeć do dowolnej liczby zainteresowanych. Czytaj dalej