Telewizory, komputery i samochody wyzwalają epidemie otyłości i cukrzycy w krajach rozwijających się.

Posiadanie telewizorów, samochodów i komputerów powiązano z podwyższonymi wskaźnikami otyłości i cukrzycy w krajach o niskim i średnim dochodzie. Choć nie odkryliśmy trendu między urządzeniami występującymi w gospodarstwach domowych i otyłością czy cukrzycą w krajach z wysokim dochodem, zauważyliśmy silną relację w przypadku spadającego dochodu. Związek był najbardziej widoczny w państwach z niskim dochodem, gdzie częstość występowania otyłości rosła z 3,4% przy braku urządzeń do 14,5% dla 3 urządzeń. Częstość cukrzycy także rosła (przy braku wynosiła ona 4,7%, a z 3 urządzeniami sięgała już 11,7%) – opowiada dr Scott Lear z Uniwersytetu Simona Frasera. Związki z państw o wyższym średnim i niższym średnim dochodzie przyjmowały wartości pośrednie między krajami wysokiego i niskiego ryzyka. Czytaj dalej

Chodzenie do pracy piechotą zmniejsza ryzyko cukrzycy i nadciśnienia.

Według nowych badań osoby chodzące do pracy piechotą są mniej narażone na zachorowanie na cukrzycę niż osoby dojeżdżające samochodem – poinformował Eurekalert. Badacze z Imperial College London and University College London sprawdzili jak podstawowe wskaźniki zdrowotne korelują ze sposobem, w jaki ludzie docierają do pracy. Użyli w tym celu danych z badań 20 tys. Brytyjczyków. Wyniki pokazały, że chodzenie na piechotę, jazda rowerem lub używanie transportu publicznego w drodze do pracy wiążą się z mniejszym ryzykiem otyłości niż dojeżdżanie samochodem lub taksówką. Chodzący piechotą są również o 17 proc. mniej narażeni na zachorowanie na nadciśnienie od dojeżdżających. Ryzyko zachorowania na cukrzycę wśród rowerzystów jest o połowę mniejsze niż u kierowców. Czytaj dalej

Nastolatki piszące SMS-y za kierownicą, nie zapinają również pasów.

Niektóre nastolatki, które piszą SMS-y podczas prowadzenia samochodu, są skłonne do innych ryzykownych zachowań – np. nie zapinają pasów bezpieczeństwa – sugeruje badanie opisane w magazynie „Pediatrics”. Podczas badania nastolatki, które deklarowały pisanie SMS-ów za kierownicą w ciągu ostatniego miesiąca, częściej przyznawały się też do niezapinania pasów bezpieczeństwa, prowadzenia po alkoholu i jeżdżeniu jako pasażer z kierowcą, który pił alkohol. Czytaj dalej

Osoby dojeżdżające do pracy samochodem ważą więcej.

Osoby, które do pracy dojeżdżają samochodem przybierają na wadze więcej niż pracownicy korzystający z autobusów, metra czy roweru – wynika z badań przeprowadzonych w Australii i opublikowanych w „American Journal of Preventive Medicine”.
Dotyczy to także osób, które są aktywne fizyczne w czasie wolnym. Naukowcy z Baker IDI Heart and Diabetes Institute w Melbourne po czterech latach obserwacji ustalili, że w grupie osób, które ćwiczyły co najmniej przez dwie i pół godziny w tygodniu, te, które do pracy jeździły samochodem przybrały na wadze średnio około dwóch kilogramów. Z 822 uczestników jedynie osoby, które ćwiczyły w czasie wolnym i nigdy nie dojeżdżały do pracy samochodem zdołały uchronić się przed jakimikolwiek dodatkowymi kilogramami. Czytaj dalej

Palenie w aucie niebezpieczne dla dzieci nawet przy otwartych oknach.

Palenie papierosów w samochodzie nawet przy włączonej klimatyzacji i otwartych oknach powoduje zanieczyszczenie, które przekracza normy bezpieczeństwa – podał magazyn „Tobacco Control”.
Dziecko siedzące na tylnym siedzeniu samochodu jest wyjątkowo narażone na działanie dymu papierosowego, kiedy ktoś pali z przodu. Dzieci są szczególnie zagrożone, gdyż oddychają szybciej i mają słabiej rozwinięty system odpornościowy, więc nie mogą uniknąć biernego palenia – uważa dr Sean Semple z University of Aberdeen.
Szkocka grupa badaczy dokonała pomiarów podczas 85 podróży samochodem (trwających od 10 minut do godziny) i stwierdziła, że w wielu przypadkach normy przekraczały zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W ciągu 49 podróży kierowcy wypalali do czterech papierosów. Podczas nich poziom zanieczyszczeń w powietrzu wynosił średnio 85 mikrogramów na metr sześcienny, czyli trzy razy więcej niż maksymalne stężenie wewnątrz pomieszczeń, rekomendowane przez WHO, na poziomie 25 mikrogramów na metr sześcienny. Czytaj dalej

Dom zasilany z samochodu.

Toyota rozpocznie testy systemu V2H, który pozwala na zasilanie domu z hybrydowej Toyoty Prius. Dzięki temu właściciele takich pojazdów będą mogli np. ładować swój samochód w nocy, gdy energia elektryczna jest najtańsza, a tę część energii, której nie zużyją do jazdy wykorzystają do zasilania swojego domu w godzinach szczytu, gdy za prąd trzeba zapłacić najwięcej. Akumulatory samochodu posłużą też do awaryjnego zasilania domu w przypadku braku konwencjonalnego zasilania. Czytaj dalej

Samochód dla seniora.

Nowe technologie opracowane na Newcastle University mają pomóc starszym kierowcom jeździć bezpiecznie – informuje serwis „EurekAlert”. Wiele starszych osób rezygnuje z prowadzenia samochodu, zdając sobie sprawę, że ich reakcje nie są już tak szybkie, jak kiedyś. Ogranicza to jednak ich aktywność i izoluje od otoczenia – zwłaszcza, jeśli mieszkają na wsi. Pomóc im ma między innymi program „Granny-Nav”, który wybiera najbezpieczniejsze trasy, pozwalając uniknąć na przykład skrętów w lewo (choć ze względu na odmienne zasady ruchu w wersji angielskiej chodzi o skręty w prawo). Naukowcy z Newcastle (W. Brytania) przekształcili elektryczny samochód w mobilne laboratorium „DriveLAB”, które oprócz nowej nawigacji ma też system noktowizyjny oraz inteligentny system dostosowania prędkości. Pojazd jest w stanie ocenić koncentrację, poziom stresu i nawyki związane z prowadzeniem dzięki okularom śledzącym ruchy gałek ocznych. Czytaj dalej

Brytyjscy lekarze chcą zakazu palenia w samochodach.

Towarzystwo Lekarzy Brytyjskich zaapelowało w środę (16 listopada) do rządu o wprowadzenie zakazu palenia w samochodach. Opierając się na badaniach naukowych, Towarzystwo szacuje, że stężenie szkodliwych substancji wydzielanych przez papieros w samochodzie może być nawet 23-krotnie wyższe, niż w zadymionym barze.
Najbardziej narażone na działanie tych substancji są osoby starsze i dzieci, których układ oddechowy jest delikatniejszy.
- Co roku 80 tys. zgonów jest spowodowanych w Wielkiej Brytanii tytoniem – przypomniała dr Vivienne Nathanson z BMA. Wezwała rząd brytyjski do podjęcia odważnej decyzji zakazania palenia w samochodach prywatnych. Czytaj dalej

Sosnowieckie Hospicjum św. Tomasza pilnie potrzebuje samochodu.

Sosnowieckie hospicjum poszukuje osoby lub firmy, która mogłaby ofiarować samochód dla tej instytucji. Dotychczas używane samochody rozsypują się ze starości, a pieniądze z 1 procenta podatku i datków od darczyńców hospicjum w całości chce przeznaczyć na budowę ośrodka stacjonarnego. Dziś w sosnowieckim hospicjum odbył się dzień otwarty.
?Samochód jest ważny z tego powodu, że jesteśmy hospicjum domowym ?powiedziała Beata Bandura z zarządu hospicjum. ? Obejmujemy opieką chorych z całego Sosnowca, a tereny te są rozległe. Żeby lekarz czy pielęgniarka mogli dotrzeć do chorego i to w miarę szybko, niezbędny jest samochód? ? dodała Beata Bandura. Czytaj dalej

Wlk. Brytania: Polak odebrał poród w samochodzie.

W szkockim mieście Aberdeen Polak Paweł Pyrchała odebrał w samochodzie poród swojej żony Anity. Małżeństwo było w drodze do szpitala, ale zabłądziło. Nie było czasu na szukanie drogi. O nietypowym porodzie poinformował w piątek (16 września) portal internetowy BBC. – Byliśmy bardzo blisko szpitala, ale było ciemno, musiałem się zatrzymać – powiedział BBC 33-letni Pyrchała. – Słuchałem mojej żony, nie było zbyt wiele czasu do namysłu, po prostu zrobiłem, co musiałem zrobić – dodał. Czytaj dalej

Hamowanie mózgiem.

Niemieccy inżynierowie wykorzystali sygnały z mózgu kierowcy do uruchomiania hamulców samochodu. Okazało się, że dzięki temu udaje się znacznie skrócić drogę hamowania, a tym samym uniknąć wielu wypadków. Za pomocą EEG wykazano, że urządzenie jest w stanie wykryć sygnały świadczące o tym, iż kierowca chce hamować na 130 milisekund przed jego reakcją. Przy prędkości 100 km/h oznacza to skrócenie drogi hamowania o 3,66 metra. Oprócz EEG wykorzystano też urządzenie EMG, wykrywające aktywność elektryczną mięśni. Pozwala ono stwierdzić, że np. mięśnie nogi przygotowują się do działania, jeszcze zanim sama kończyna się poruszy. Czytaj dalej

Bat na pijanych kierowców?

Niewykluczone, że jesteśmy świadkami ważnego przełomu w historii motoryzacji. Firma QinetiQ opracowała system, który sprawdza poziom alkoholu we krwi kierowcy i uniemożliwia zapalenie silnika, jeśli obowiązujące normy zostały przekroczone. Podobne systemy są tworzone już od dawna, jednak wszystkie one było dość łatwo oszukać, gdyż zakładały, że kierowca przed uruchomieniem pojazdu dmuchnie w rodzaj wbudowanego alkomatu czy też mierzyły poziom alkoholu poprzez skórę dłoni trzymających kierownicę. Dadss (Driver Alcohol Detection Systems for Safety) firmy QinetiQ korzysta z czujników wbudowanych w klamkach i kierownicy, które mierzą poziom alkoholu w pocie oraz z sieci innych czujników rozmieszczonych wokół miejsca kierowcy, na bieżąco monitorujących zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Czytaj dalej

Po 3 godzinach nocą prowadzimy jak po alkoholu.

Prowadzenie samochodu nocą przez 3 godziny powoduje, że kierowca jedzie tak źle, jak po pijanemu (Journal of Sleep Research).
Aby ocenić wpływ zmęczenia na jakość prowadzenia samochodu, naukowcy z Uniwersytetu w Utrechcie zebrali grupę 14 zdrowych mężczyzn w wieku od 21 do 24 lat. Pod nadzorem każdy jechał w nocy po autostradzie przez 2, 4 i 8 godzin. Poczynania młodych kierowców nagrywano i w ten sposób kontrolowano bezpieczeństwo jazdy. Panowie mieli pilnować stałej prędkości 130 km/h i trzymać się na środku pasa. Po 2 godzinach jazdy po ciemku kierowcy popełniali takie błędy, jak gdyby w ich krwi znajdowało się 0,5 promila alkoholu. Po 3 godzinach było jeszcze gorzej ? mężczyźni zachowywali jak pod wpływem 0,8?. Warto przypomnieć, że w Polsce dopuszczalna norma alkoholowa dla kierowców to 0,2 promila. Typowe objawy przy zawartości alkoholu we krwi rzędu 0,8? to pobudliwość, obniżony krytycyzm oraz upośledzenie koordynacji wzrokowo-ruchowej (zaburzenia uwagi pojawiają się już przy 0,3?). Czytaj dalej

Coraz mniej jeździmy.

Niewykluczone, że dotychczasowe szacunki dotyczące wzrostu emisji dwutlenku węgla i innych pochodnych spalania ropy naftowej trzeba będzie skorygować w dół. Najnowsze badania wykazały bowiem, że ludzie – przynajmniej w krajach rozwiniętych – coraz rzadziej podróżują. Od lat 70. ubiegłego wieku w krajach rozwiniętych notowany jest ciągły wzrost liczby kilometrów przebytych samochodem i samolotem przez przeciętnego obywatela. Dotychczas przewidywano, że przez najbliższe kilkadziesiąt lat tych kilometrów będzie przybywało. Tymczasem Lee Schipper z University of California, Berkeley i Stanford University oraz Adam Millard-Ball ze Stanford University twierdzą, że od kilku lat podróżujemy liczba kilometrów nie rośnie. Czytaj dalej

USA zablokują komórki?

Amerykański sekretarz ds. transportu, Ray LaHood nie wyklucza, iż w USA zostanie wprowadzony wymóg montowania w samochodach urządzeń uniemożliwiających kierowcy korzystanie z telefonu komórkowego. Myślę, że tak się stanie. Technologia na to pozwala i sądzę, że zostanie ona zastosowana do unieruchomienia telefonów w samochodach – stwierdził LaHood w wywiadzie dla The Daily Caller. Czytaj dalej

Zakorkowanym drogom winni są sami kierowcy!

Stojąc w korkach zwykle narzekamy na remonty dróg czy brak autostrad. Jednak, jak dowodzą najnowsze badania, za korki odpowiadają zbyt agresywni oraz zbyt bojaźliwi kierowcy. Doktor Jorge Laval z Georgia Institute of Technology, ze współpracy z kolegami w uniwersytetu w Lyonie prowadził badania dotyczące zachowań kierowców i powstawania korków. Uczeni doszli do wniosku, że o ile do powstawania korków przyczyniają się roboty drogowe czy wypadki, to jednak najważniejszym czynnikiem sprawczym kierowcy zakłócający płynność ruchu. Zarówno ci zbyt agresywni jak i zbyt zachowawczy. Czytaj dalej

Wodorowe samochody.

Napędzanie samochodów wodorem to bardzo pociągające idea, która jest niezwykle trudna w realizacji. Wodór jest bowiem bardzo trudno przechowywać i nikt dotychczas nie potrafi skonstruować samochodowego zbiornika, który będzie prosty i bezpieczny w eksploatacji,a jednocześnie zabierze ilość paliwa wystarczającą do przejechania kilkuset kilometrów. Jedną z metod radzenia sobie z tym problemem jest zamykanie wodoru w pułapkach z węgla, tlenu i wodoru połączonych jonami metali. Takie krystaliczne struktury zwane MOF (metal-organic framework) są bardzo obiecujące, jednak są toksyczne i trudne w produkcji. Tymczasem Fraser Stoddard z Northwestern University proponuje produkcję MOF z materiałów biodegradowalnych, odnawialnych, łatwo dostępnych i całkowicie bezpiecznych dla człowieka. Tak bezpiecznych, że… można je jeść. Czytaj dalej

Samochód napędzany mięśniami.

Profesor Charles Samuel Greenwood od ponad 40 lat pracuje nad samochodem napędzanym siłą ludzkich mięśni. W przyszłym roku na rynek ma trafić czteroosobowy pojazd Imagine PS, zdolny do rozwinięcia prędkości 100 km/h w terenie płaskim i do 50 km/h w górzystym. Urządzenie korzysta z energii elektrycznej generowanej przez ruchy ramion pasażerów. Jeśli wszyscy czterej starają się napędzać samochód, jest on całkowicie autonomiczny i korzysta tylko z siły mięśni. Jednak wyposażono go również w akumulatory, pozwalające na doładowanie z sieci. Imagine PS ma dość nietypowy wygląd, jednak został on pomyślany tak, by właściciel łatwo mógł dostosować go do różnych obecnie stosowanych i przyszłych opcji zasilania, bez konieczności wymiany całego samochodu. Czytaj dalej