Nadmiar fruktozy może uszkadzać wątrobę.

Dieta o dużej zawartości fruktozy szkodzi wątrobie zwierząt laboratoryjnych – informuje „American Journal of Clinical Nutrition”. Fruktoza, czyli cukier owocowy występuje w stanie wolnym w owocach, miodzie, nektarze kwiatów i spermie ssaków (jest „paliwem” dla plemników). Wraz z glukozą, od której jest znacznie słodsza, wchodzi też w skład sacharozy, czyli zwykłego cukru, jakim słodzimy herbatę. Fruktoza jest przyswajana przez organizm znacznie wolniej niż sacharoza i glukoza. Bywa stosowane jako substytut cukru dla chorych na cukrzycę. Znaczne ilości fruktozy mogą powodować biegunkę. Czytaj dalej

Raport: napoje dietetyczne nie zwiększają skłonności do depresji.

Spożywanie napojów dietetycznych nie zwiększa skłonności do depresji – informuje BBC powołując się na największe na ten temat badania, którymi objęto 250 tys. Amerykanów.
Dr Honglei Chen z National Institutes of Health w Północnej Karolinie twierdzi, że jest wręcz odwrotnie: depresja częściej występuje u ludzi, którzy piją napoje słodzone słodzikami.
Badano również kawę, ale nie zauważono, by zwiększała ryzyko depresji. Podczas 10-letnich obserwacji wykryto jedynie, że ci, którzy wypijają codziennie cztery filiżanki kawy o 10 proc. rzadziej chorują na depresję.
Autorzy raportu potwierdzają, że sztuczne substancje słodzące, takie jak aspartam czy sacharoza, zostały wszechstronnie przebadane i nie ma wątpliwości, że są bezpieczne. Nie zawierają kalorii i nie zwiększają poziomu glukozy we krwi. Czytaj dalej

Izomaltuloza nie gwarantuje dobrej kontroli glikemicznej.

U pacjentów z cukrzycą typu 2. zastąpienie sacharozy izomaltulozą, disacharydem zbudowanym z glukozy i fruktozy, nie stanowi gwarancji lepszego kontrolowania choroby (Diabetes Care).

W ramach badań Stefanie Bruner z Uniwersytetu Technicznego w Monachium stu dziesięciu chorych z cukrzycą typu 2. losowo przydzielono do jednej z dwóch grup. Przedstawicielom pierwszej przez 12 tygodni codziennie podawano napoje i pokarmy zawierające 50 g sacharozy, a członkom drugiej produkty z taką samą zawartością izomaltulozy. Po 3 miesiącach zbadano poziom frakcji HbA1C hemoglobiny glikowanej, która powstaje wskutek nieenzymatycznego przyłączenia glukozy do cząsteczki hemoglobiny.

Analiza danych uzyskanych od 101 osób ujawniła, że izomaltuloza nie miała znaczącego wpływu na stężenie HbA1C. Po 12 tygodniach poziom HbA1c w grupie sacharozowej wynosił 7,39 ± 0,78%, a w grupie izomaltulozowej 7,24 ± 0,76%. Warto dodać, że o dobrej kontroli cukrzycy świadczy poziom poniżej 6,5%. W porównaniu do grupy sacharozowej, po upływie tego czasu pacjenci, których dieta uwzględniała izomaltulozę, mieli za to znacząco niższy poziom trójglicerydów. Czytaj dalej

Liście stewii są 30- 45 x słodsze od sacharozy. Warto tą rośliną zastąpić biały cukier!

Rodzaj Stevia obejmuje 240 [7] gatunków roślin naturalnie występujących w Ameryce Południowej, Środkowej i Meksyku. Niektóre gatunki można jednak znaleźć nawet w Arizonie, Nowym Meksyku i Teksasie.[8] Po raz pierwszy ludzie zaczęli stosować S. rebaudiana w Ameryce Południowej. Liście stewii są 30-45 razy słodsze od sacharozy (zwykłego białego cukru).[9] Liście można spożywać świeże, bądź dodawać je do herbaty i posiłków. W 1899 r. szwajcarski botanik Moisés Santiago Bertoni jako pierwszy szczegółowo opisał stewię i słodki smak jej liści.[10] Badania nad stewią były jednak bardzo ograniczone aż do roku 1931, gdy dwóch francuskich chemików wyizolowało glikozydy nadające stewii słodki smak.[11] Związkom tym nadano nazwy stewiozyd i rebaudiozyd. Są one 250-300 razy słodsze od sacharozy, stabilne cieplnie i pod względem pH, nie fermentujące.[12] Czytaj dalej

Odrobina cukru ukoi ból u niemowląt.

Podawanie szczepionek, czy co gorsza zastrzyków, małym dzieciom to jedna z bardziej przykrych czynności. Okazuje się jednak, że można znacząco ograniczyć ból niemowlęcia, a co za tym idzie jego płacz, w bardzo prosty sposób. Wystarczy przed iniekcją podać mu niewielką ilość roztworu cukru: sacharozy lub glukozy. Czytaj dalej

Stewia – cudowna, czy trująca roślina?

Czy stewia jest zdrowszą alternatywą dla cukru czy kolejnym szkodliwy dodatkiem do żywności? Stewia to pochodząca z Ameryki Środkowej roślina z rodzaju astrowatych. Wytwarzany z jej liści ekstrakt smakuje podobnie jak cukier, jest jednak znacznie mniej kaloryczny i bardziej słodki. Zwolennicy ekstraktu ze stewii twierdzą, że zawarte w nim stewiozydy stanowią doskonałą, niskokaloryczną alternatywę dla sacharozy czy fruktozy. Ich zdaniem stewia nie tylko pozwala cieszyć się słodkim smakiem potraw bez pochłaniania setek kalorii, ale też obniża ciśnienie, a także ma właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne. Czytaj dalej

Pewne dzieci bardziej lubią słodycz.

Badacze z Monell Center potwierdzili, że reakcja dzieci na intensywnie słodki smak ma związek z rodzinnymi predyspozycjami do alkoholizmu oraz własnymi objawami depresji. Wiemy, że słodycz jest nagradzająca dla wszystkich dzieci i daje im poczucie zadowolenia. Dodatkowo pewne grupy mogą być szczególnie przyciągane przez intensywną słodycz ze względu na czynniki natury biologicznej ? tłumaczy dr Julie A. Mennella, która zajmuje się psychobiologią rozwojową. Czytaj dalej

Fruktoza może szkodzić pamięci.

Dieta bogata we fruktozę – cukier owocowy, którym słodzi się m.in. napoje i słodycze – osłabia pamięć przestrzenną szczurów – wynika z amerykańskich badań, o których informuje serwis Eurek Alert.
Naukowcy z Uniwersytetu Stanu Georgia we współpracy z kanadyjskimi naukowcami z Uniwersytetu w Waterloo (prowincja Ontario) prowadzili badania na szczurach, którym aż 60 proc. wszystkich kalorii spożytych dostarczano w postaci fruktozy. Czytaj dalej

Dieta idealna: sześć razy ?u?!

W Polsce, podobnie jak na świecie, od 30 lat narasta epidemia otyłości. W 2005 r. tempo wzrostu otyłości u dzieci było 10-krotnie większe niż w 1970 roku – mówi prof. Mirosław Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia. Nasze główne grzechy to nadmierne spożycie tłuszczu, nasyconych kwasów tłuszczowych, cholesterolu, sacharozy, sodu i fosforu, zbyt mała zawartość w diecie żelaza, miedzi, wapnia, magnezu, witaminy C i D oraz błonnika pokarmowego. Czytaj dalej

Niestrawność- cz.2- ostatnia.

U wielu osób określony rodzaj pokarmu powoduje dolegliwości zwane niestrawnością. Zwykle pacjenci zdają sobie sprawę z tego, które pokarmy im szkodzą i w zasadzie najprościej byłoby unikać tychże pokarmów. Nie zawsze jednak ludzie kierują się rozsądkiem. Przypominam sobie przypadek sprzed wielu lat, gdy pacjent wezwał telefonicznie pogotowie do silnych bólów brzucha. Czytaj dalej