Szanse na potomstwo spadają u panów już po 34. roku życia.

Nie tylko kobiety muszą się martwić tykającym zegarem biologicznym i spadkiem zdolności rozrodczych po 30-tce. Najnowsze badania wskazują bowiem, że u mężczyzn jakość spermy pogarsza się już po 34. – informuje pismo „Fertility and Sterility”.
Wcześniejsze badania sugerowały, że dochodzi do tego około pięć lat później, tj. od 40. roku życia, przypominają autorzy pracy – naukowcy z Reproductive Technology Laboratories w Los Angeles. Doszli oni do takich wniosków na podstawie badań w grupie ponad 5 tys. mężczyzn w wieku 16-72 lata. Analizowali m.in. objętość pojedynczego ejakulatu, liczebność plemników, ich ruchliwość, morfologię oraz zachodzące w nich zmiany genetyczne. Czytaj dalej

Zima to najlepszy czas dla plemników.

Zimą i wczesną wiosną plemniki są w najlepszej formie – potwierdzają naukowcy z Uniwersytetu Ben-Guriona w Izraelu, których wnioski publikuje „American Journal of Obstetrics & Gynecology”. Badania spermy dostarczonej przez niemal 6,5 tys. mężczyzn leczonych na niepłodność wykazały, że nasienie jest liczniejsze, bardziej ruchliwe i zawiera mniej zmian patologicznych w miesiącach zimowych. Od wiosny jego jakość zaczyna stopniowo spadać. U 4960 badanych nie zaobserwowano nieprawidłowości w produkcji spermy. W tej grupie liczebność plemników zimą wynosiła 70 mln/ml, przy czym około 5 proc. miało wysoką ruchliwość, co w znacznym stopniu zwiększało szanse na zapłodnienie. Wiosną liczebność plemników była już o 2 mln mniejsza, a wysoką ruchliwość miało jedynie 3 proc. z nich. Czytaj dalej