Rozrusznik bez operacji.

Już wkrótce osoby, które potrzebują rozrusznika serca, nie będą musiały poddawać się operacji. Lekarze w Austrii wszczepili właśnie pierwszy rozrusznik, który został dostarczony do serca pacjenta od strony uda poprzez żyłę główną. Medtronic, producent urządzenia, mówi, że to najmniejszy rozrusznik na świecie. Urządzenie ma 24 milimetry długości i 0,75 centymetra sześciennego objętości. Jest zatem dziesięciokrotnie mniejsze niż standardowy rozrusznik. Medtronic nie jest jedynym producentem miniaturowych rozruszników. Niedawno firma St. Jude Medical kupiła firmę Nanostim i oferuje w Europie rozrusznik długości 41 milimetrów i objętości 1 cm3. Czytaj dalej

Mutacja białka gronkowca ułatwia zasiedlenie implantu.

U niektórych pacjentów z implantami kardiologicznymi (sztucznymi zastawkami, rozrusznikami itp.) rozwija się groźne niekiedy dla życia zakażenie krwi, ponieważ bakterie w ich organizmie mają zmutowany gen, ułatwiający im tworzenie biofilmu na urządzeniu.
Zespół z Uniwersytetu Stanowego Ohio i Centrum Medycznego Duke University, który pracował pod przewodnictwem m.in. prof. Stevena Lowera, zauważył, że pewne szczepy gronkowca złocistego (Staphylococcus aureus) dysponują kilkoma wariantami białek powierzchniowych, ułatwiającymi tworzenie biofilmów. Ponieważ biofilmy są antybiotykooporne, jedynym wyjściem było do tej pory chirurgiczne usunięcie implantu i zastąpienie go nowym. Czytaj dalej

Rozrusznik z odzysku? Na świecie wielu ludzi umiera z powodu braku dostępu do rozruszników.

Na świecie wielu ludzi umiera z powodu braku dostępu do rozruszników. Tymczasem pacjenci z USA twierdzą, że po śmierci chętnie oddaliby komuś potrzebującemu swoje urządzenie. W artykule opublikowanym w ostatnim numerze pisma Circulation specjaliści z Centrum Sercowo-Naczyniowego University of Michigan (UM) rozważają kwestie legalności i logistyki związanej z recyklingiem usuwanych przed pochówkiem czy kremacją rozruszników. Potem trzeba by je było wysterylizować i rozprowadzać po całym globie. Małe organizacje humanitarne sprawdziły, że ponowne użycie sztucznego rozrusznika serca jest bezpieczne i, co najważniejsze, skuteczne. Pacjenci żyją z nimi tak długo, jak żyliby z nowymi urządzeniami, a ryzyko zakażenia utrzymuje się na niskim poziomie. Czytaj dalej