W Opolskiem pięć ognisk zgnilca amerykańskiego wykryto w pasiekach.

Pięć ognisk zgnilca amerykańskiego, czyli choroby bakteryjnej atakującej czerw pszczół, wykryto w tym roku w opolskich pasiekach. Cztery z nich zlikwidowano, a likwidacja piątego potrwa do wiosny. Choroba nie jest groźna dla osób jedzących miód. Wszystkie wykryte ogniska znajdowały się w powiecie opolskim – po jednym w Opolu, Niemodlinie i Lipowej, a dwa w Żelaznej. Ognisko w Lipowej wykryto najpóźniej, w sierpniu. Najwcześniej – w maju – zlokalizowano to w Niemodlinie. Czytaj dalej

Unia wesprze badania w zakresie śmiertelności pszczół.

W dn. 6 lipca br. w Dzienniku Urzędowym UE ukazała się decyzja wykonawcza Komisji Europejskiej (2012/362/UE) dotycząca wsparcia finansowego Unii dla niektórych państw członkowskich na wspieranie dobrowolnych badań w zakresie nadzoru nad stratami rodzin pszczelich – podaje FAMMU/FAPA. Celem badań jest zebranie wiarygodnych i porównywalnych danych dotyczących masowego ginięcia rojów pszczelich w UE. Komisja Europejska przeznaczyła ok. 3,3 mln euro na wparcie projektów przeprowadzanych w 17 państwach członkowskich UE od 1 kwietnia 2012 r. do 30 czerwca 2013 r. Czytaj dalej

Podkarpackie: niebezpieczna pogoda dla pszczół.

Mimo zimy, na Podkarpaciu pszczoły nadal nie są w fazie uśpienia biologicznego. Zużywają trzykrotnie więcej pokarmu niż normalnie – poinformował we wtorek prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie, Roman Bartoń.
„Przez grudzień, styczeń oraz połowę lutego w ulu zawsze pszczoły zwijają się kłąb i zapadają w uśpienie biologiczne. Zużycie pokarmu spada wtedy trzykrotnie. Zupełnie odwrotnie jest podczas tegorocznej zimy” – powiedział Bartoń.
W tym roku pszczoły nadal przebywają w rozluźnionych kłębach. „A jak nie ma wiatru, to nawet opuszczają ule” – dodał Bartoń.
Podkreślił, że „takich anomalii pogodowych i wynikającego z tego nietypowego zachowania pszczół nie notowano od kilkudziesięciu lat”. Czytaj dalej

Na Podkarpaciu wyginęło prawie 20 proc. pszczół.

Prawie 20 proc. pszczół wyginęło w ciągu ostatniego roku na Podkarpaciu – poinformował w piątek prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie, Roman Bartoń. „Najwięcej pszczół padło w pasiekach usytuowanych na terenach intensywnej gospodarki rolnej” – powiedział Bartoń. Ubiegłoroczne powodzie zakłóciły normalną wegetację, a w konsekwencji w wielu pszczelich rodzinach nie nastąpiło naturalne odtworzenie. „Potem kolejne pszczoły wyginęły w trakcie długotrwałej zimy i uciążliwej wczesnej wiosny” – wyjaśnił pszczelarz. Największe straty wystąpiły w powiatach: lubaczowskim, mieleckim i rzeszowskim. Bartoń przypomniał, że w ostatnim sezonie w regionie zanotowano najniższe zbiory miodu. „Średnio wynosiły one 7-8 kilogramów z jednego ula, natomiast w poprzednich latach było to na poziomie 16-20 kilogramów” – zauważył prezes Bartoń. Czytaj dalej