Przesiewowe badania mammograficzne, służące wczesnemu wykrywaniu raka piersi u kobiet, są mało skuteczne i należałoby ich zaniechać – przekonuje Peter Goetzsche, dyr. Nordic Cochrane Collaboration, międzynarodowej niezależnej organizacji typu non-profit.
Duński specjalista od wielu lat twierdzi, że te badania powodują więcej szkody niż pożytku. Teraz pisze o tym w książce „Mammography screening: truth, lies and controversy” (Przesiewowe badania mammograficzne: prawda, kłamstwa i kontrowersje”, która w Wielkiej Brytanii ukazała się nakładem „Radcliffe Publishing”.
Goetzsche, który od ponad 10 lat analizuje przydatność skryningowych badań mammograficznych, przyznaje, że pozwalają one uratować życie niektórych kobiet, ale takich efektów jest zbyt mało. Znacznie częściej badane kobiety wymagają kolejnych, bardziej inwazyjnych badań, takich jak biopsja. Z kolei inne niepotrzebnie poddawane są radioterapii lub operacji.
Zarzuca on lekarzom żywotnie zainteresowanym badaniami przesiewowymi, że dyskredytują albo ukrywają dane podważające ich przydatność.
Goetzsche przekonuje, że wbrew temu co oficjalnie się twierdzi, kobiety regularnie poddające się mammografii nie są o 30 proc. mniej narażone na zgon z powodu raka piersi. Jego zdaniem, dzięki nim udaje się uratować jedynie jedną kobietę na 2 tys. spośród tych, które uczestniczą w skryningu.
„Uważam, że nadszedł czas, by przyznać, że mammografia w badaniach przesiewowych nie ma już uzasadnienia” – twierdzi duński specjalista. Kontynuuj czytanie ‘Duński ekspert: prawda i kłamstwa o badaniach mammograficznych.’
Najnowsze komentarze