Psy szkolone są do wykrywania raka jajnika.

Naukowcy z Working Dog Center przy University of Pennsylvania rozpoczęli szkolenie trzech psów w wyczuwaniu związków, które pojawiają się u osób chorych na raka jajnika – informuje agencja Associated Press. Każdy z psów jest innej rasy. McBaine to springer spaniel angielski, Ohlin – labrador retriever oraz Tsunami – owczarek niemiecki. Do szkolenia wykorzystywane są próbki krwi oraz tkanek przekazane przez pacjentki chore na raka jajnika. Jeśli uda się zidentyfikować wykrywany przez psy chemiczny marker, naukowcy z pobliskiego Monell Chemical Senses Center spróbują opracować elektroniczną wersję sensora, pozwalającego zautomatyzować badanie. Czytaj dalej

Ziewanie jest zaraźliwe także dla psów.

Psy ziewają na widok ziewających ludzi, ale częściej reagują w ten sposób w obecności właścicieli niż obcych osób – informuje o zwyczajach zwierząt domowych czasopismo „PLOS ONE”. Naukowcy z University of Tokyo (Japonia) zaobserwowali, że dla psów, podobnie jak dla ludzi, ziewanie stanowi czynność zaraźliwą, a w przypadku czworonogów jest ponadto przejawem empatii i poczucia przywiązania do właściciela. W trakcie badania zwierzęta przyglądały się ludziom (swoim właścicielom, bądź obcym osobom), którzy ziewali lub jedynie udawali, że ziewają. Czytaj dalej

Bardziej współczujemy pobitym psom niż dorosłym ludziom.

Więcej empatii żywimy dla maltretowanych szczeniaków i dorosłych psów niż dla pobitych dorosłych ludzi – wynika z badań przedstawionych na 108. dorocznym spotkaniu American Sociological Association, które w dniach 10-13 sierpnia odbywa się w Nowym Jorku. Naukowcy z Northeastern University w Bostonie przeprowadzili badania w grupie 240 studentów – kobiet i mężczyzn w wieku od 18-25 lat. Dawano im do czytania fikcyjne artykuły prasowe na temat pobicia jednorocznego dziecka, dorosłej osoby w wieku od 30 do 40 lat, szczeniaka oraz dorosłego psa w wieku sześciu lat. Po przeczytaniu mieli oni ocenić swoje współczucie dla każdej ofiary przemocy. Czytaj dalej

Psy wsparciem w leczeniu uzależnionych nastolatków.

Kontakt z czworonogami zapewnia młodzieży leczącej się z uzależnienia od alkoholu lub narkotyków wiele korzyści psychicznych – powiadamia o swoich obserwacjach Washington State University (USA). Organizacja cotygodniowych, godzinnych spotkań nastolatków przebywających w ośrodkach leczenia z psami, które na co dzień żyją w schroniskach, sprawia, że młodzież staje się pogodniejsza, spokojniejsza i pełna nadziei na zaistnienie pozytywnych zmian w swoim życiu. Czytaj dalej

Więcej bakterii dzielimy z psami niż z dziećmi.

Rodzice mają więcej wspólnego ze swoimi psami niż z dziećmi, przynajmniej jeśli chodzi o mikroorganizmy – wynika z badań przeprowadzonych na University of Colorado Boulder, opisanych w magazynie „eLIFE”. Badanie bakterii i sposobów ich przenoszenia między członkami rodziny i ich psami wykazało zaskakujące dla naukowców zależności. „Największą niespodzianką było to, że mogliśmy wykryć silne powiązanie między właścicielami a ich psami” – napisał w oświadczeniu badacz Rob Knight. W istocie wspólnych mikrobów obserwowano więcej u rodziców i ich psów, niż u rodziców i ich dzieci. Czytaj dalej

Polski konsument boi się koniny.

Koszmar polskiego konsumenta: rosół z kury z ptasią grypą, a na drugie schabowy z koniny, kapusta z E. coli i ziemniaki z GMO. Internet zalała fala memów o koninie na czele z instrukcją produkcji klopsa z Ikei (też okazał się z koniną) rozrysowaną w takiej formie jak instrukcje składania krzesła czy stołu – podaje serwis Wyborcza.biz. W środę wieczorem Główny Inspektorat Weterynarii poinformował, że w próbkach mięsa wołowego z trzech zakładów wykryto końskie DNA. Produkują one wyroby gotowe, mięso zamawiały w innych firmach. Czytaj dalej

Terapia genowa wyleczyła psy z cukrzycy.

Psy rasy beagle chore na psi odpowiednik ludzkiej cukrzycy typu I udało się wyleczyć przy użyciu terapii genowej – ogłoszono na łamach pisma „Diabetes”. Hiszpańscy naukowcy z barcelońskiego Universitat Autonoma wcześniej z powodzeniem wypróbowali terapię genową na myszach, jednak po raz pierwszy udało się w ten sposób wyleczyć cukrzycę u dużego zwierzęcia.
Terapia genowa działa na materiał genetyczny pacjenta. W przypadku chorób genetycznych uszkodzone geny mogą zostać zastąpione prawidłowo działającymi genami wprowadzonymi do komórek pacjenta, a ich produkty – białka, pozwalają na przywrócenie właściwych funkcji komórek. Do komórek pacjenta można też dostarczyć inne geny, których produkty przeciwdziałają rozwojowi choroby. Czytaj dalej

Lekarz weterynarii: sylwestrowe hałasy niepokoją zarówno psy, jak i koty.

Odgłosy hucznych zabaw sylwestrowych to dla wielu zwierząt domowych duży stres, dlatego najlepiej zapewnić im spokojne miejsce, w którym będą mogły przetrwać zakończenie roku – przekonywała w rozmowie z PAP kierownik szpitala Kliniki Małych Zwierząt Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, dr n.wet. Magdalena Kalwas. „Dla zwierząt huczne zabawy sylwestrowe to duży stres. Nie wiedzą, co się dzieje i reagują strachem. U psów może jest to bardziej widoczne, bo koty mają tendencję do chowania się, zaś psy często szukają uwagi właściciela. Myślę, że jest to stresujące zarówno dla psów, jak i kotów” – powiedziała lekarz weterynarii. Skoro odgłosy sztucznych ogni słychać już przed zabawami sylwestrowymi, lekarz weterynarii radzi, aby ograniczyć spacery z psami do minimum. „Raczej na smyczy, pod kontrolą, aby pies nie uciekł” – podkreśliła. Czytaj dalej

Zabawki dla psów zawierają bisfenol A.

Kiedy psy ściskają w zębach plastikowe zabawki, mogą być narażone na potencjalnie niebezpieczne dla ich organizmów substancje chemiczne, jak bisfenol A – ostrzegają naukowcy.
Plastikowe aporty i inne psie zabawki mogą zawierać ftalany i bisfenol A (BPA), a te chemikalia łączone są z negatywnym oddziaływaniem na ludzkie zdrowie – podał serwis LiveScience.
„Wiele uwagi poświęca się związkom w plastiku i ich wpływie na ludzi. Skoro jednak wszyscy dbamy o nasze psy i pragniemy ich zdrowia, postanowiliśmy przyjrzeć się temu zagadnieniu” – powiedział Phil Smith z Texas Tech.
W ramach badania Smith i studentka Kimberly Wooten stworzyli sztuczną psią ślinę, a następnie imitowali stalowymi szczypcami żucie psich szczęk. Wystawili też kilka zabawek i patyków do aportowania na działanie czynników atmosferycznych, aby sprawdzić, czy uwolnią one z siebie dodatkowe chemikalia. Czytaj dalej

Komary mogą przenosić w Polsce dirofilariozę.

W Polsce pojawiły się komary, które mogą przenosić z psów na człowieka chorobę pasożytniczą o nazwie dirofilarioza – alarmują specjaliści z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie.
Dotychczas choroba ta od prawie 200 lat występowała jedynie na południu Europy, głównie we Włoszech, Grecji, Francji oraz Hiszpanii i Portugalii. Atakuje tam przede wszystkim psy. Na ludzi przenoszona jest sporadycznie, gdy zakażone zwierzę zostanie ukąszone przez komara, a potem rozwiną się w nim powodujące chorobę nicienie. „Teraz mam dowody, że choroba dotarła również do naszego kraju” – powiedziała w rozmowie z PAP prof. Elżbieta Gołąb z NIZP-PZH. I nie chodzi tylko o przypadki jej zawleczenia do Polski. Z przeprowadzonych badań wynika, że zakażonych zostało kilka osób, które nigdy nie wyjeżdżały za granicę. Stwierdzono również występowanie pasożyta w komarach znajdujących się na terenie naszego kraju. Czytaj dalej

Dzieci z autyzmem mają prostsze życie dzięki zwierzętom.

Wprowadzenie do życia dziecka autystycznego zwierzęcia w odpowiednim momencie może pomóc w kontaktach z innymi ludźmi – podają nowe badania naukowców z Francji. Autystycy, którzy dostali zwierzę w wieku przedszkolnym, lepiej radzą sobie w sytuacjach, w których muszą dzielić się z innymi oraz pocieszać w sytuacjach stresowych – twierdzą badacze z Rennes.
Francuscy naukowcy zbadali czterdzieścioro dzieci cierpiących na zaburzenia autystyczne i ich rodziny, skupiając się na tym, czy obecność lub nieobecność zwierzęcia wypływa na sposób komunikacji osoby autystycznej. W badaniu znalazły się rodziny, które głównie posiadały psy i koty, choć pojawiły się też domy z królikiem i chomikiem. Czytaj dalej

Alergia na koty groźniejsza niż na psy.

Alergia na koty jest dwa razy częściej spotykana niż na psy, mimo że to psy zazwyczaj trzymamy w domu. W dodatku alergia jest bardziej uciążliwa, a alergeny dłużej utrzymują się w powietrzu – informuje MyHealthyNewsDaily.
Według danych American College of Allergy, Asthma and Immunology około 10 proc. ludzi cierpi z powodu alergii na zwierzęta domowe. Alergie na koty są 2 razy częściej spotykane niż na psy. Jedno na siedem dzieci w wieku 6-18 lat jest uczulone na koty. Powszechnie mówi się, że jest to alergia na kocią sierść. W rzeczywistości alergenem są białka o nazwie Fel d1, produkowane przez gruczoły łojowe w skórze raz ślinę, które kot zostawia na sierści myjąc się. Najczęstsze reakcje alergiczne to alergiczny nieżyt nosa, astma i zapalenie spojówek.
Immunolog prof. Mark Larché z Uniwersytetu w Ontario uważa, że ze to ze względu na mały rozmiar alergenów alergia na koty jest bardziej powszechna i uciążliwa niż na psy. Cząsteczki naskórka kota są bardzo małe – około 10 razy mniejsze od alergenu roztoczy – dlatego łatwo unoszą się w powietrzu. Są też lepkie, więc mogą być przenoszone na skórze i ubraniu z miejsca na miejsce. Dzięki tym właściwościom obecność kocich alergenów stwierdza się nawet w miejscach, gdzie nie ma kotów. Czytaj dalej

Psy i koty bez pcheł i kleszczy.

Dzięki nowym środkom zapobiegawczym przenoszące choroby pchły i kleszcze będą się trzymać z dala od zwierząt domowych – ogłoszono podczas Światowego Kongresu Medycyny Małych Zwierząt FECAVA/WSAVA/BSAVA, który odbywał się w Birmingham od 11 do 15 kwietnia. Wspólnym celem lekarzy i weterynarzy jest zapobieganie chorobom ludzi, zwierząt dzikich, domowych i hodowlanych – mówił profesor patologii weterynaryjnej, Michael J. Day z University of Bristol. Zwierzęta domowe łączą z ludźmi silne więzy emocjonalne. Badania nad nimi pozwalają lepiej poznać ludzkie choroby, ponieważ większość fizjologicznych mechanizmów jest podobna. Tak jak ludziom, szkodzi im bierne palenie czy sprzyjający otyłości styl życia. Z drugiej strony zwierzęta przenoszą choroby zakaźne – na przykład wściekliznę, która co roku zabija na świecie około 55 tys. osób, głównie w Afryce i Azji. Jednak w naszych kontaktach ze zwierzętami zdecydowanie przeważają korzyści – podkreślił profesor Day. Zdrowe i szczęśliwe zwierzęta są lepszymi towarzyszami człowieka. Czytaj dalej

Psy dobrze czytają nasze intencje.

Psy rozumieją nie tylko słowa, które do nich wypowiadamy, ale też pojmują intencje związane z chęcią porozumienia się z nimi – wynika z publikacji w „Current Biology” .
Takie stwierdzenie pomaga zrozumieć, dlaczego wielu ludzi traktuje swoich czworonożnych podopiecznych jak dzieci. Wrażliwość psów na komunikację z ludźmi zaskakująco przypomina bowiem tę samą cechę u maluchów.
„Coraz więcej dowodów przemawia za tym, że ludzie dzielą z psami niektóre umiejętności społeczne, choć pod względem funkcjonowania społeczno-poznawczego psy pod wieloma względami przypominają dzieci, od półrocznych do dwulatków” – tłumaczy autor badania, József Topal z Węgierskiej Akademii Nauk. Czytaj dalej

Psy wyczuwają chorych na raka płuc.

Psy są w stanie wywąchać w wydychanym powietrzu lotne związki organiczne świadczące o tym, że dana osoba choruje na raka płuc – wykazały badania niemieckich specjalistów opublikowane na łamach ?European Respiratory Journal?.
Intrygujące testy przeprowadzili specjaliści kliniki Schillerhoehe w Gerlingen pod Stuttgartem, specjalizującej się w leczeniu chorób płuc. Polegały one na tym, że czworonogom dawano do powąchania próbki powietrza wydychanego przez chorych na raka płuc, przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP) oraz osoby zdrowe.
Specjalnie przeszkolone psy były w stanie wyczuć, kto choruje na raka płuc aż u 71 pacjentów na 100. Potrafiły również odróżnić zapach wydychanego powietrza przez chorych na POChP i tych chorych na raka płuc. Odróżniały też oddech nałogowych palaczy tytoniu, a także zapach, jaki wydobywa się z ust po spożyciu konkretnych potraw i zażyciu leków. Na 400 próbek zapachowych nie związanych z rakiem płuca, czworonogi bezbłędnie identyfikowały aż 372 z nich. Czytaj dalej

Psy i koty mogą zmniejszać ryzyko alergii u dzieci.

Rodzice nie powinni pozbawiać maluchów kontaktu ze zwierzętami. Psy i koty nie zwiększają, a mogą nawet zmniejszyć ryzyko alergii lub astmy u dzieci – wykazały badania opublikowane przez „Clinical & Experimental Allergy”.
- O powstaniu ewentualnej nadwrażliwości na sierść zwierząt decyduje pierwszy rok rozwoju dziecka. To ”okno” tego rodzaju alergii – powiedziała „MyHealthNewsDaily” epidemiolog z Henry Ford Hospital w Detroit Ganesa Wegienka. Wraz z zespołem przez 18 lat prowadziła obserwacje 565 dzieci urodzonych w latach 1987-1989.
Według amerykańskiej uczonej, codzienny kontakt z kotami w tym okresie o połowę zmniejszał ryzyko alergii w późniejszym życiu zarówno u chłopców, jak i dziewcząt. Czytaj dalej

Warmińsko-Mazurskie: warsztaty dla adeptów kynoterapii.

W Elblągu rozpoczął się w czwartek (27 stycznia) międzynarodowy kurs „Wolontariusz kynoterapii” dla osób, które wraz z psami chcą pomagać w rehabilitacji upośledzonych dzieci. Pies może stać się dla pacjentów silnym bodźcem i pomóc w leczeniu – uważa Anna Hatle-Tafelska, organizatorka szkolenia. Oprócz Polaków w warsztatach bierze udział 18 Łotyszy. Siedmioro z nich przyjechało do Elbląga z własnymi psami. Jeśli ukończą pomyślnie warsztaty i zdadzą egzaminy, otrzymają uprawnienia do asystowania z psami w zajęciach wspomagających rehabilitację. Absolwenci dostaną legitymacje wolontariuszy kynoterapii, a ich podopieczni certyfikaty psów terapeutycznych. Warsztaty odbywają się w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym ? jedynej placówce w północno-wschodniej Polsce, która na tak dużą skalę stosuje terapię ze zwierzętami. Już od kilku lat przy rewalidacji, czyli przywracaniu sprawności upośledzonym dzieciom, pomagają tutaj konie i psy. Czytaj dalej

Problem otyłości dotyczy także zwierząt.

Choć dużo słyszy się o rosnącej epidemii otyłości i walce z nią, naukowcy podkreślają, że problem ten dotyczy nie tylko ludzi. Badania wykazały bowiem, że odsetek osobników z nadwagą rośnie także wśród zwierząt – od dzikich szczurów po naszych domowych ulubieńców – informuje pismo „Proceedings of the Royal Society B”. O ile wśród ludzi głównymi winowajcami rosnącego obwodu w pasie są przede wszystkim brak ruchu i niezdrowe odżywianie, o tyle w przypadku innych ssaków przyczyny nie są do końca jasne. „Nie możemy wyjaśnić zmian dotyczących wagi zwierząt faktem, że jedzą częściej w restauracjach czy mają za mało zajęć z wychowania fizycznego w szkole” – mówi autor badań David Allison z Uniwersytetu Alabamy w Birmingham. Czytaj dalej