Ostre przepisy antynikotynowe to mniej hospitalizacji.

Zaostrzenie przepisów antynikotynowych wiąże się ze znacznym spadkiem liczby hospitalizacji i zgonów z powodu chorób serca i układu oddechowego – wynika z badań przedstawionych na łamach pisma „Circulation” wydawanego przez American Heart Association.
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego przeanalizowali 45 prac badawczych poświęconych 33 różnych przepisom antynikotynowym wprowadzonym na szczeblach lokalnych lub państwowych w Stanach Zjednoczonych oraz Urugwaju, Nowej Zelandii i Niemczech.
Doszli do wniosku, że dzięki wprowadzeniu szeregu zakazów i obostrzeń w kwestii palenia tytoniu doszło do gwałtownego, 15-procentowego spadku liczby hospitalizacji z powodu zawału serca i 16-procentowego z powodu udaru mózgu. Zaś hospitalizacji spowodowanych chorobami układu oddechowego, w tym astmą i przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP), było o 24 proc. mniej.
Okazało się także, że im bardziej restrykcyjne prawo antynikotynowe – obejmujące całkowity zakaz palenia w miejscach pracy, barach i restauracjach i innych placówkach publicznych – tym większe korzyści zdrowotne w ujęciu ogólnokrajowym. Czytaj dalej

Kraj mający najostrzejsze przepisy antynikotynowe inwestuje w przemysł tytoniowy.

Australia, która wprowadza najostrzejsze na świecie przepisy antynikotynowe, zainwestowała 149 milionów dolarów w akcje firm tytoniowych, między innymi British American Tobacco, żeby zarobić na wypłaty dla polityków – podaje Onet.pl za agencją Bloomberg.
Założony w 2006 roku rządowy fundusz Future Fund, w celu pozyskiwania środków na emerytury ustawodawców, sędziów i pracowników budżetowych, miał według stanu na 31 grudnia 2010 roku akcje 14 firm tytoniowych. Lista firm tytoniowych, których akcje posiada w swoim portfelu fundusz została udostępniona Bloomberg News, po powołaniu się agencji na australijską ustawę o wolności informacji. Czytaj dalej