Coraz więcej chorych na szpiczaka żyje co najmniej 10-15 lat.

W leczeniu szpiczaka mnogiego w ostatnim dziesięcioleciu uzyskano największe przeciętne wydłużenie życia chorych spośród wszystkich nowotworów złośliwych – przekonywali specjaliści na spotkaniu z dziennikarzami w Atlancie.
Według prof. Briana G.M. Durie, prezes International Myeloma Foundation, jeszcze w 2000 r. chorzy na szpiczaka mnogiego (multiple myeloma) od rozpoznania choroby żyli nie dłużej niż 3-5 lat. Dziś średnia przeżycia sięga już 10 lat, a niektórzy chorzy żyją nawet ponad 15 lat. Jeśli ten postęp w terapii zostanie utrzymany, szpiczak może stać się chorobą przewlekłą, podobnie jak przewlekła białaczka szpikowa. „Wydłużenie życia pacjentów jest przede wszystkim zasługą wprowadzenia coraz skuteczniejszych leków o silnych właściwościach immunomodulujących oraz autologicznych transplantacji komórek macierzystych” – powiedział prof. Robert Z. Orlowski, hematolog z University of Texas M.D. Anderson Cancer Center w Houston (specjalista pochodzi z Polski; w rozmowie z dziennikarzem PAP powiedział, że urodził się we Wrocławiu, ale wychował już w USA). Czytaj dalej