Pan położny wciąż rzadkością w sfeminizowanym zawodzie.

Zaledwie ok. 40 mężczyzn wykonuje w Polsce zawód położnego. W tym sfeminizowanym zawodzie pracuje ok. 30 tys. osób. Choć dla wielu osób mężczyzna w tej roli to zaskoczenie, to – jak mówią położni i ich nauczyciele – liczy się nie płeć, ale wiedza i umiejętności.
Mury Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach opuściło dotąd ok. 900 położnych, w tym zaledwie trzech panów. W środę odbyła się tam uroczystość czepkowania – 82 przyszłe położne, studentki pierwszego roku, założyły czepki, rozpoczynając symbolicznie swoją misję. Panowie położni otrzymują podczas takiej uroczystości furażerki. „Już w liceum w drugiej klasie wiedziałem, że pójdę na położnictwo. Nastawiłem nauczycieli, kolegów i koleżanki. W rodzinie było zdziwienie, mama się bardzo zdziwiła, ale jak zobaczyła mnie na pierwszym roku na czepkowaniu to stwierdziła, że jestem odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu” – powiedział jedyny obecnie student położnictwa w Śląskim Uniwersytecie Medycznym Andrzej Baran. Czytaj dalej