Lodu ubywa wolniej niż sądzono.

Pierwsze szeroko zakrojone badania pokryw lodowych i lodowców znajdujących się poza Grenlandią i Antarktydą wykazały, że tracą one rocznie 150 miliardów ton lodu. Profesor John Wahr mówi, że oznacza to, iż z tego powodu globalny poziom oceanów wzrasta o 0,4 milimetra.

Podczas swoich badań uczeni przeanalizowali dane dostarczone przez zespół dwóch satelitów GRACE (Gravity Recovery and Climate Experiment). Wykazały one, że w latach 2003-2010 strata lodu wynosiła 148 miliardów ton, czyli 162,5 kilometra sześciennego rocznie. Nie brano pod uwagę lodu z samotnych lodowców oraz pokryw lodowych z obrzeży Grenlandii i Antarktydy. Do obliczeń należy dodać 80 miliardów ton.

Ziemia traci olbrzymie ilości lodu, który ostatecznie trafia do oceanów, a nowe badania pomogą nam znaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące wzrostu poziomu wód oceanicznych oraz reakcji zimnych obszarów na zmiany klimatyczne – mówi Wahr. Czytaj dalej

Pokrywa lodowa w Arktyce najmniejsza od półtora tysiąca lat.

Pokrywa lodowa w Arktyce jest najmniejsza od 1450 lat ? wynika z najnowszej pracy kanadyjskich specjalistów, opublikowanej w prestiżowym czasopiśmie „Nature”.
W ubiegłym roku lód pokrywał mniej niż osiem milionów kilometrów kwadratowych arktycznych wód. Jak wynika z danych, które zgromadzili naukowcy, poprzedni tak niski poziom zlodowacenia Artyki można datować na ok. 600 r., kiedy lód pokrywał ok. 8,5 mln km kw.
Jak wyjaśniał w kanadyjskich mediach szef badań Christophe Kinnard, obecne szybkie topnienie lodu pokrywającego arktyczne wody jest skutkiem splotu wielu czynników. Wyższe temperatury powietrza, lądów, najprawdopodobniej ocieplające się oceany – wszystko to sprawia, że lód arktyczny jest ogrzewany tak przez wodę jak i powietrze. Wcześniej topnienie pokrywy lodowej w Arktyce było powodowane napływem ciepłej słonej wody pchanej przez prądy oceaniczne ? wynika z badań. Ciekawostką jest to, że np. podczas tzw. małej epoki lodowcowej (lata 1450 ? 1850) lód w Arktyce stopniał za sprawą mas ciepłej wody pchanych prądami morskimi na północ. Czytaj dalej