Feromony ? bujda na resorach.

Od czasu odkrycia – a to już sześćdziesiąt lat – feromony, czyli związki zapachowe mające wpływać na seksualne postrzeganie i przysparzać atrakcyjności, są nieustannie obecne zarówno w nauce, jak i kulturze masowej. Ale w przypadku ludzi, a szerzej: ssaków, feromony to ściema i myślenie życzeniowe – uważa Richard Doty, naukowiec z Pennsylvania State University. Badacz ten zaczął podejrzewać, że osławione feromony to wiele hałasu o nic, już w 1976 roku, kiedy kierował Smell and Taste Center (Centrum Węchu i Smaku) na uniwersyteckiej klinice Penn’s School of Medicine. Owady bez wątpienia posługują się substancjami węchowymi – feromonami – do odnajdywania i doboru partnerów, ale czy pojedyncza chemiczna substancja może do takiego stopnia kierować bardziej skomplikowanymi zwierzętami, jak ssaki, nie mówiąc już o ludziach, których seksualność jest raczej skomplikowana? Czytaj dalej

Czerniak wykorzystuje układ odpornościowy.

Rak skóry – czerniak, to jeden z najbardziej złośliwych nowotworów. Trudno się leczy i daje przerzuty do wielu organów. Badania nad mechanizmem jego rozprzestrzeniania się w organizmie ujawniły, że wykorzystuje on nasz układ odpornościowy. Każdego dnia od istniejącego guza nowotworowego odrywają się miliony rakowych komórek. Krążąc w układzie limfatycznym i krwionośnym czasem znajdują sobie nowe miejsce do ?osadnictwa”, tworząc nowy guz, czyli tak zwany przerzut. Niektóre nowotwory rzadko dają przerzuty, inne są bardzo ekspansywne. Czerniak, powstający z melanocytów (komórek wytwarzających melaninę – barwnik skóry) jest w takim rozpowszechnianiu się mistrzem. Mechanizm pozwalający mu na to bada profesor Gavin Robertson z Pennsylvania State University. Czytaj dalej

Pluskwy atakują Amerykę!

Amerykańskie media alarmująco piszą o nagłym wzroście ilości pluskiew w gospodarstwach domowych i hotelach. Te małe, dokuczliwe pasożyty masowo pojawiły się w wielu miastach USA, od Nowego Jorku po Los Angeles. Mówi się już o ?inwazji” i ?epidemii”. Naukowcy, tacy jak Alexis Barbarin – entomolog na Uniwersytecie Stanowym Pensylwanii, naturalnie oponują przeciwko takim sformułowaniom, jak epidemia. Pluskwowate nie stanowią śmiertelnego, ani nawet poważnego zagrożenia zdrowotnego, więc nie można mówić o epidemii. Zapytani jednak, czy rozprzestrzenienie się tych pasożytów osiągnęło epidemiczne rozmiary, niechętnie przyznają, że chociaż jeszcze nie – już niedługo będzie można w ten sposób je określić, jeśli będą się namnażać w takim tempie. Czytaj dalej