Ekspert: nie używamy mydła antybakteryjnego właściwie.

Szeroko stosowane w domach mydła antybakteryjne nie przynoszą zbyt wielu korzyści, prawdopodobnie ze względu na to, że są niewłaściwie używane – uważa specjalista z Arizona State University, który opublikował artykuł w „Environmental Science & Technology”. W ciągu ostatnich dwóch dekad liczba obecnych na rynku produktów zawierających antybakteryjne składniki – triklosan i triklokarban – wzrosła gwałtownie. Z artykułu Rolfa Haldena, dyrektora Center for Environmental Security na Arizona State University, wynika, że w 2014 r. było ich na amerykańskim rynku ponad 2 tys. Są to mydła, detergenty, ubrania, pasty do zębów, a nawet smoczki dla niemowląt. Czytaj dalej

Antybakteryjne kosmetyki mogą zwiększać ryzyko alergii.

Triklosan, antybakteryjny i przeciwgrzybiczy składnik niektórych past do zębów, antybakteryjnych mydeł czy dezodorantów może przyczyniać się do większego ryzyka rozwoju alergii u dzieci – wynika z pracy, którą zamieszcza pismo „Allergy”.
Jak przypominają autorzy pracy, triklosan jest stosowany od dekad w produktach higieny osobistej, ale też w tkaninach antybakteryjnych czy plastikach. Szeroko zakrojone badania amerykańskie (o akronimie NHANES), których wyniki opublikowano w listopadzie 2010 r. na łamach pisma „Environmental Health Perspectives” wykazały, że kontakt ze zbyt dużymi ilościami, triklosanu zwiększa ryzyko alergii, np. alergicznego nieżytu nosa u dzieci w wieku 6-18 lat. Na udział triklosanu w rozwoju alergii wskazują też badania prowadzone na zwierzętach. Naukowcy z Norweskiego Instytutu Zdrowia Publicznego oraz Uniwersytetu w Oslo we współpracy z kolegami z USA sprawdzali, czy triklosan może przyczyniać się do zwiększenia predyspozycji do alergii oraz wystąpienia jej objawów w badaniach wśród 10-letnich norweskich dzieci. Była to część szerzej zakrojonego projektu badawczego o nazwie „Norwegian Environment and Childhood Asthma Study”. Czytaj dalej

Coraz więcej triclosanu w naszych ciałach.

W ciągu dwóch lat poziom antybakteryjnego środka – triclosanu – w moczu Amerykanów wzrósł o 40 procent – informuje „New Scientist”.
Triclosan [5-chloro-2-(2,4-dichlorofenoksy)-fenol] to środek bakterio- i grzybobójczy, dodawany między innymi do mydeł, dezodorantów oraz past do zębów i płukanek do ust. Przeciętny Amerykanin każdego dnia zużywa 5 miligramów tej substancji, a że rozkłada się powoli, można ją znaleźć niemal wszędzie – w wodach ściekowych, strumieniach, jeziorach czy rzecznych osadach. Niedawno Centers for Disease Control and Prevention opublikowały dane na temat poziomu 212 substancji chemicznych u 2400 ochotników. O ile w latach 2003-2004 litr moczu zawierał 13 mikrogramów triclosanu, to w latach 2005-2006 – już 18,5 mikrograma. Czytaj dalej