Studium przypadku przypomniało o konieczności badania wpływu terapii naturalnych na dzieci.

U 11-letniej Włoszki występowały uderzenia gorąca. Lekarzom udało się połączyć objaw z zażywanym przez dziewczynkę ziołowym suplementem, w którego skład wchodziły owoce boczni piłkowanej, zwanej też palmą sabalową (Serenoa repens). Tego typu preparaty stosuje się u mężczyzn z łagodnym przerostem prostaty, ale także w przypadkach łysienia, a mała pacjentka cierpiała na telogenowe wypadanie włosów.
Jak ujawnili akademicy z Uniwersytetu w Mesynie, uderzenia gorąca, przydarzające się kilka razy na dobę przez wiele dni, pojawiły się w 2. miesiącu terapii. Po odstawieniu suplementu objaw zniknął. Wkrótce później 11-latka zaczęła miesiączkować. Nieprawidłowo długie, bo nawet 15-dniowe krwawienia utrzymywały się przez mniej więcej rok.
Naukowcy uważają, że związek między zażywaniem preparatu z owocem palmy sabalowej a uderzeniami gorąca jest prawdopodobny, ponieważ obniża on poziom estrogenu w organizmie. Poza tym u 11-letniej pacjentki nie stwierdzono zaburzeń hormonalnych, nie zażywała ona żadnych innych leków, a problemy zdrowotne zakończyły się po odstawieniu suplementu. Czytaj dalej

Popularny suplement to placebo.

W aptekach, także polskich, można kupić różne preparaty bez recepty z wyciągiem z owoców boczni piłkowanej (Serenoa repens). Są one polecane przy zaburzeniach oddawania moczu związanych z łagodnym przerostem prostaty. Okazuje się jednak, że nie są skuteczniejsze od placebo.
W ramach największych i najdłuższych badań dotyczących ekstraktu z owoców boczni piłkowanej, zwanej też palmą sabalową, naukowcy z 11 ośrodków na terenie Ameryki Północnej testowali stężenia stanowiące nawet 3-krotność standardowych dawek zalecanych przez producentów. Odkryli, że u mężczyzn z przerostem gruczołu krokowego suplement nie ogranicza objawów ze strony dolnego układu moczowego (zalegania moczu z objawami zapalenia pęcherza).
Co zaskakujące, w porównaniu do placebo, w czasie zwiększania dawki suplementu nie było żadnego mierzalnego efektu ? ani w postaci korzyści, ani toksyczności. Takie preparaty nie robią więc nic poza efektem placebo ? utrzymuje dr Claus Roehrborn, szef urologii na University of Texas Southwestern. Czytaj dalej

Kłopoty z lekami ziołowymi.

Nawet zwykły dziurawiec może być przyczyną delirium i próby samobójczej, jeśli łączy się go z innymi lekami bez konsultacji z lekarzem – mówiła profesor farmakologii Ewa Widy-Tyszkiewicz podczas konferencji prasowej, zorganizowanej przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Polacy są na drugim miejscu w Europie(po Niemcach), jeśli chodzi o spożycie leków pochodzenia roślinnego. Jednak wciąż zbyt mało wiedzą na ten temat. Z jednej strony lekceważy się skuteczność leków ziołowych, z drugiej ją przecenia. Często leki ziołowe są mylone z homeopatycznymi – tymczasem ich zasada działania jest zupełnie inna, leki ziołowe zawierają często silnie działające substancje czynne, a homeopatyczne praktycznie ich nie zawierają. Czytaj dalej

Polacy chętnie sięgają po leki ziołowe i stosują je bez konsultacji lekarza.

Pod względem spożycia leków pochodzenia roślinnego Polacy zajmują drugie miejsce w Europie. Wciąż jednak zbyt mało wiedzą na ich temat, stosują je bez konsultacji z lekarzem, za to za namową rodziny lub przyjaciół. Wiedza na temat ziołowych leków wciąż jest powierzchowna. Część lekceważy ich skuteczność, część znacznie ją przecenia – informowano podczas konferencji zorganizowanej przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych. Często są też mylone z lekami homeopatycznymi – tymczasem ich zasada działania jest zupełnie inna, leki ziołowe zawierają często silnie działające substancje czynne, a homeopatyczne praktycznie ich nie zawierają. Czytaj dalej