Można zobaczyć ocean w szklance wody.

Szklanka wody – tyle wystarczy, by w jednym z największych akwariów na świecie – w Monterey Bay, mieszczącym niemal 0,5 km sześć. wody, zidentyfikować tuńczyki, koryfeny i większość z 13 tys. żyjących tam ryb – czytamy w „PLOS ONE”. Badając pobrany z wody materiał genetyczny naukowcy ocenili nie tylko to, jakie gatunki ryb żyją w akwarium, ale też jakich gatunków jest tam najwięcej. To znaczy, że można by pójść krok dalej i myśleć o spisie morskich gatunków tylko i wyłącznie w oparciu o nowatorskie techniki identyfikacji na podstawie analiz DNA – sugeruje główny autor publikacji na ten temat, Ryan Kelly z University of Washington. Czytaj dalej

Oceany bardziej zagrożone niż sądzono.

Zdaniem IPSO (International Programme on the State of the Ocean), pozarządowej organizacji skupiającej czołowych naukowców, oceany znajdują się w gorszej kondycji niż sądziliśmy. Zagraża im „śmiertelna trójka” – globalne ocieplenie, zakwaszenie i ubytek tlenu. Oceany ogrzewają się, wskutek czego wiele gatunków ryb migruje ku biegunom. Tam też przenosi się rybołówstwo, które zagraża miejscowym gatunkom. Dodatkowo spływające do oceanów nawozy sztuczne i ścieki przyczyniają się do zakwitów alg, które pozbawiają wody tlenu. Jednocześnie coraz większa ilość dwutlenku węgla w atmosferze oznacza, że coraz więcej węgla trafia do wód oceanicznych i je zakwasza. Czytaj dalej

Nowy antybiotyk z oceanu – szansą w walce z groźnymi infekcjami?

Nowo odkryty związek chemiczny może być skuteczny w walce z wąglikiem i gronkowcem złocistym opornym na metycylinę. Wyniki wstępnych testów substancji, produkowanej przez bakterie żyjące w Pacyfiku, u wybrzeży Kalifornii, opisano w „Angewandte Chemie”. Budowa antracymycyny, opisanej przez Kyoung Hwa Jang ze Scripps Institution of Oceanography na Uniwersytecie Kalifornii w San Diego (UCSD) i jego współpracowników, nie przypomina znanych dotychczas, naturalnych antybiotyków. Związek uzyskano z bakterii Gram-dodatnich Steptomyces. Ich próbkę pobrano z osadów Pacyfiku. Czytaj dalej

Plastikowe śmieci wpływają na środowisko oceanów.

Nagłe zaśmiecenie wód Pacyfiku może wpłynąć na cały oceaniczny ekosystem. Więcej dryfujących tam, plastikowych drobin to m.in. więcej miejsc do składania jajek przez morskie owady – czytamy w „Biology Letters”. Wielka Pacyficzna Plama Śmieci to w gruncie rzeczy dryfująca sztuczna wyspa śmieci, zagarnięte w jeden wielki pas przez oceaniczne prądy. Powstała ona w północnej części Oceanu Spokojnego, między Kalifornią a Hawajami, a druga – podobna – znajduje się pomiędzy Hawajami a Japonią. Szacuje się, że dryfująca wyspa gromadzi 3,5 mln ton śmieci, głównie tworzyw sztucznych, z których większość nie do końca się rozkłada. Według ekspertów w ciągu ostatnich czterech dekad ilość wyrzucanych przez ludzi do mórz plastikowych śmieci wzrosła stukrotnie. Tak potężna masa może zmienić morskie środowisko – zauważają naukowcy ze Scripps Institution of Oceanography (SIO) na Uniwersytecie Kalifornii w San Diego. Czytaj dalej

Wpływamy na ostatnie dziewicze ekosystemy.

Ludzie coraz mocniej wpływają na ostatnie dziewicze ekosystemy na naszej planecie – te, położone głęboko pod powierzchnią oceanów. Nasza wiedza o nich jest bardzo ograniczona, jednak wszelkie dostępne dane wskazują na olbrzymią bioróżnorodność. Oceany zajmują 71% powierzchni Ziemi, a ponad połowa ich obszarów sięga na głębokość ponad 3000 metrów. Niekorzystny wpływ, jaki wywieramy już teraz na nierozpoznane ekosystemy i zasoby niesie ze sobą znaczne ryzyko ich utraty. Takie wnioski przedstawiło ponad 20 ekspertów specjalizujących się w głębokich pokładach oceanów zaangażowanych przy projekcie SYNDEEP (Towards a First Global Synthesis of Biodiversity, Biogeography, and Ecosystem Function in the Deep See) w ramach Census of Marine Life. Czytaj dalej

Równowaga oceanów zagrożona przez rybołówstwo.

Do roku 2050 z oceanów mogą zniknąć wielkie ryby. Tak uważa Villy Christensen z Centrum Rybołówstwa University of British Columbia. Wielkim drapieżnikom – rekinom, tuńczykom i dorszom – grozi zagłada z powodu nadmiernych połowów. Już teraz zmniejszenie ich liczebności doprowadziło do dwukrotnego zwiększenia populacji małych, żywiących się planktonem gatunków, takich jak sardynki, sardele i kapelany. Tam, gdzie znikają drapieżniki, liczba ich dotychczasowych ofiar szybko rośnie, zagrażając równowadze całego ekosystemu. Gatunki te stają się podatne na choroby i pojawiające się naprzemiennie cykle przyrostów i spadków liczebności. Cykle takie powodują, że gdy ryby masowo wymierają, dochodzi do rozkwitu alg i pojawienia się bakterii zużywających olbrzymie ilości tlenu. To z kolei powoduje pojawianie się kolejnych martwych stref w oceanie. Czytaj dalej

Ptaki zanieczyszczają wodę metalami.

Ptaki żerujące w okolicach wybrzeża oceanu przenoszą metale ciężkie, np. rtęć i ołów, do ekosystemów arktycznych. Ptaki żywiące się różnymi pokarmami będą przekaźnikami odmiennych koktajli zanieczyszczeń metalicznych, które zostaną zawleczone z oceanu z powrotem do ekosystemów lądowych. Nie da się ukryć, że może to wpłynąć na pozostałe bytujące tu organizmy ? opowiada Neal Michelutti z Queen’s University. Czytaj dalej

Meduzy mieszają ocean.

Poruszając się w oceanie, meduzy, skorupiaki i inne drobne organizmy mieszają jego wodę na ogromną skalę – informuje pismo „Nature”.
Zwykle myślimy o tym, jak oceaniczne prądy, temperatury czy zmiany składu chemicznego wody wpływają na zamieszkujące to środowisko zwierzęta. Tymczasem także pływające w oceanie zwierzęta mają wpływ na ocean – przemieszczają wodę o różnej temperaturze, zawartości substancji odżywczych i gazów. Po raz pierwszy zwrócił na to uwagę 50 lat temu wnuk sławnego Charlesa Darwina, także Charles. Jednak wielu specjalistów uważało, że lepkość wody niweluje wpływ pływających zwierząt, zwłaszcza maleńkich przedstawicieli planktonu. Czytaj dalej