Dla himalaistów najbardziej niebezpieczna jest strefa śmierci.

Na dużej wysokości, w rejonie tzw. strefy śmierci t.j. powyżej 7,9 tys., najbardziej niebezpieczne jest niedotlenienie organizmu powodujące obrzęk płuc oraz mózgu – twierdzi dr Patryk Krzyżak, kardiolog, wspinacz wysokogórski i lekarz nurkowy z Warszawy. Głównym zagrożeniem podczas wspinaczki wysokogórskiej jest choroba wysokościowa, czyli niedotlenienie organizmu, którego objawy mogą się pojawić już powyżej 2,5-3 tys. m wysokości. „Ekstremalne warunki zaczynają się powyżej 5-5,5 tys. m, a od 7,9 tys. m panuje tzw. strefa śmierci” – powiedział w rozmowie z dziennikarzem PAP dr Patryk Krzyżak z pracowni Zaburzeń Rytmu Serca Szpitala Bielańskiego w Warszawie. Czytaj dalej

Ibuprofen chroni przed chorobą wysokościową.

Ibuprofen znacząco zmniejsza częstość występowania choroby wysokościowej (Annals of Emergency Medicine).

Nierozpoznana lub nieleczona ostra choroba wysokościowa może prowadzić do często śmiertelnego wysokogórskiego obrzęku mózgu (ang. high-altitude cerebral edema, HACE).

W ramach studium prof. Granta Lipmana ze Szkoły Medycznej Uniwersytetu Stanforda 58 mężczyzn i 28 kobiet wybrało się w Góry Białe w Kalifornii. Spędzili noc na wysokości 4100 stóp, czyli ok. 1250 m. O ósmej rano przed rozpoczęciem wspinaczki do punktu etapowego na wysokości 11700 stóp (3566 m) podano im 600 mg ibuprofenu albo placebo. Po dotarciu do bazy o 14 zaaplikowano im kolejną dozę, ostatnią połknęli na wysokości 12570 stóp (3831 m) o 20, a więc niedługo przed położeniem się na spoczynek na szczycie góry. Czytaj dalej