Leczenie przez skórę.

Wchłaniające się przez skórę leki to wygodna, bezpieczna i skuteczna metoda terapii, zwłaszcza w przypadku hormonalnej terapii zastępczej i antykoncepcji hormonalnej – mówili eksperci podczas konferencji prasowej zorganizowanej w środę w Warszawie. „Terapia transdermalna ma długą tradycję” – mówił dr hab. Krzysztof Cal, farmakolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Różne substancje wcierano w skórę już w starożytnym Egipcie. W XVI wieku rozpowszechniło się moczenie nóg w naparach z ziół, mające pomagać na bezsenność. Stosowane były między innymi silnie działające rośliny – lulek czarny, pokrzyk wilcza jagoda, bieluń dziędzierzawa czy żeń-szeń. Ówczesne czarownice wykorzystywały te trujące zioła inaczej – do sporządzania „maści czarownic”. Wcierana w cienką skórę pach czy pachwin wchłaniała się, wywołując halucynacje dotyczące latania w powietrzu (na miotle lub bez) oraz orgiastycznych ekscesów. Mówiąc językiem współczesnym – odlot. Obecnie małych dawek występującej w halucynogennych roślinach skopolaminy używa się przy chorobie lokomocyjnej – w postaci plasterka przyklejanego za uchem. Czytaj dalej

Nitrogliceryna: na ból wieńcowy i ukąszenie węża.

Smarowanie miejsca po ugryzieniu węża maścią z nitrogliceryną (triazotanem glicerolu) do 50% wydłuża czas przeżycia ofiary. Studium naukowców z University of Newcastle w Nowej Południowej Walii wykazało, że maść spowalnia transport toksyny przez układ limfatyczny do krwiobiegu. Prof. Dirk van Helden podkreśla, że daje to ofierze dodatkowy czas potrzebny do uzyskania pomocy. Wiele toksyn jadu węży nie wnika bezpośrednio do krwiobiegu, ale ulega zaabsorbowaniu i przemieszcza się w naczyniach limfatycznych, nim wniknie do naczyń w pobliżu serca. Czytaj dalej

Poszukiwani zastępcy nitrogliceryny w leczeniu choroby wieńcowej.

Opracowanie nowych związków chemicznych, które mogłyby zastąpić albo uzupełnić leki stosowane dotychczas w chorobach wieńcowych to zadanie, którego podjął się zespół dr hab. Doroty Gryko z Instytutu Chemii Organicznej PAN w Warszawie. Pieniądze na badania i utworzenie zespołu badawczego – niemal dwa miliony złotych – przyznała Fundacja na rzecz Nauki Polskiej, w ramach programu „Team”. Jak wyjaśnia w rozmowie z PAP autorka projektu dr hab. Dorota Gryko, nowe związki miałyby zastąpić lub wspomagać nitroglicerynę, która jest stosowana jako lek na chorobę wieńcową. „Badania naukowe wykazują, że przedłużone stosowanie nitrogliceryny – lub innych związków, z których w naszym organizmie powstaje tlenek azotu – przez pacjentów z chorobą wieńcową znacznie osłabia leczenie. Jest to skutek przyzwyczajenia organizmu. Z czasem trzeba zwiększać dawki podawane chorym” – zauważa naukowiec. Czytaj dalej