Dzieci kobiet leczonych na niepłodność częściej chorują psychicznie.

Dzieci urodzone przez kobiety, które miały problemy z zajściem w ciążę i korzystały z technik wspomaganego rozrodu (w tym z in vitro) częściej cierpią na różne schorzenia natury psychicznej niż dzieci poczęte naturalnie – wynika z badań duńskich. Naukowcy z Uniwersytetu w Kopenhadze zaprezentowali je podczas dorocznego spotkania European Society of Human Reproduction and Embriology (ESHRE), które w dniach 29 czerwca – 2 lipca odbywa się w Monachium. Główny autor pracy dr Allan Jensen zaznaczył, że ryzyko to jest „umiarkowane”, ale utrzymuje się w okresie dzieciństwa i dorosłości. Czytaj dalej

Dziewczynki, które rodzą się bardzo małe są zagrożone niepłodnością.

Dziewczynki, które rodzą się z małą masą ciała lub wręcz niedowagą mogą mieć dwukrotnie większe ryzyko niepłodności w wieku dorosłym niż ich rówieśniczki, które po przyjściu na świat ważą prawidłowo – informuje internetowe pismo „BMJ Open”. Jak komentują autorzy pracy, postępy w medycynie mogą się przyczyniać do tego, że coraz większa liczba noworodków, które ważą bardzo mało dożywa wieku dorosłego, co zwiększa częstość problemów z płodnością. Czytaj dalej

Raport: w opinii Polaków niepłodność to rodzaj niepełnosprawności.

88 proc. Polaków uważa, że niepłodność jest problemem społecznym, jednocześnie aż 85 proc. ogółu badanych określa ją jako rodzaj ułomności i niepełnosprawności – wykazał sondaż Ośrodka Studiów nad Płodnością Człowieka. Badanie w pierwszej połowie września 2013 r. przeprowadziły Millward Brown oraz Stowarzyszenie na Rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian”. Objęto nimi reprezentatywną grupę ogółu społeczeństwa, jak również osób leczących się z powodu niepłodności. Czytaj dalej

Eksperci: zwlekanie z poczęciem potomstwa głównym powodem niepłodności.

Zbyt długie zwlekanie z poczęciem potomstwa jest głównym powodem coraz większych trudności Polaków z płodnością – przekonywali eksperci podczas konferencji prasowej, która w środę odbyła się w Warszawie. Specjaliści podkreślali, że w naszym kraju z powodu niepłodności leczy się ponad 600 tys. par. Drugie tyle par nie podejmuje żadnych starań, żeby doczekać się potomstwa. Czytaj dalej

Kolejny gen sprzyjający rakowi jajnika.

Brytyjscy naukowcy odkryli u myszy kolejny gen, którego mutacja może zwiększać zagrożenie rakiem jajnika – informuje „Nature”. Jak wykazali specjaliści z London Research Institute, u myszy pozbawionych genu Helq, dwukrotnie częściej niż zwykle rozwijał się guz jajnika, występowały także objawy niepłodności. Jeśli mutacje tego zaangażowanego w naprawę DNA genu odgrywają podobną rolę u ludzi, mogą się pojawić testy oceniające jego działanie. Czytaj dalej

Gadająca paczka papierosów.

Paczki papierosów wygłaszające antynikotynowe hasła maja obrzydzić palaczom ich nałóg – informuje serwis „BBC News/Health”. Pomysłodawcami odtwarzających prozdrowotne teksty paczek papierosów są naukowcy ze Stirling University (W.Brytania). Wyposażono je w układ podobny do wykorzystywanego w grających kartkach świątecznych. Przy każdym otwarciu ostrzegają przed niebezpieczeństwami, takimi jak niepłodność, lub podają numer telefonu do specjalistów pomagających rzucić palenie. Czytaj dalej

Eksperci: niepłodność jest chorobą, równie stresującą jak rak.

Niepłodność to choroba, nie ma co do tego żadnych wątpliwości, która jest równie stresująca jak choroba nowotworowa – twierdzi prekursor zapłodnienia metodą in vitro w Polsce prof. Marian Szamatowicz. Specjalista mówił o tym podczas konferencji „Innowacje w leczeniu niepłodności”, która odbyła się w Warszawie, tuż przed wprowadzeniem 1 lipca rządowego programu refundacji in vitro. Przewiduje się, że w ciągu trzech lat będzie mogło z niego skorzystać ok. 15 tys. par. Czytaj dalej

Konferencja o niepłodności – styl życia się do niej przyczynia.

Współczesny styl życia i przesuwanie granicy wieku, w której pary decydują się na dziecko, nie idzie w parze z możliwościami organizmu. Najłatwiej zajść w ciążę kobietom do 25. roku życia – podkreślano podczas czwartkowej konferencji w Katowicach. Jak przypomniano podczas konferencji pt. „Płodność w aspekcie współczesnych problemów cywilizacyjnych”, w Polsce problem niepłodności dotyczy od 14 do 20 proc., czyli ok. miliona par. Przyczyna braku potomstwa może leżeć w jednakowym stopniu po stronie kobiety jak i mężczyzny. U kobiet liczba komórek jajowych z każdym rokiem spada. Po 35. roku życia znacznie trudniej jest im zajść w ciążę. Czytaj dalej

Psycholog: niepłodność wyniszcza emocjonalnie (wywiad).

Niepłodność to problem także w sferze emocjonalnej. Osoby leczące się na nią doświadczają stresu równie silnego, jak pacjenci z nowotworem czy zawałem serca – mówi PAP psycholog i psychoterapeuta Izabella Grzyb, specjalizująca się w psychologii perinatalnej i prokreacyjnej.

PAP: Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że 10 proc. par dotkniętych jest niepłodnością. Coraz częściej zwraca się uwagę na psychologiczny kontekst tego problemu, podkreślając jego rolę w leczeniu niepłodności. Czy rzeczywiście psychika jest tak ważna?

Izabella Grzyb: Niepłodność jest trudnym problemem, nie tylko medycznym, społecznym, ale także psychologicznym. Dla pełnego zrozumienia tego zjawiska konieczne jest całościowe spojrzenie, uwzględniające także wymiar emocjonalny – a jest on niebagatelny. Badania specjalistów z Bostonu dowiodły, że osoby leczące się z powodu niepłodności doświadczają tak silnego stresu, jak pacjenci z chorobą nowotworową lub po zawale mięśnia sercowego.

PAP: Co jest największą emocjonalną trudnością w niepłodności? Czytaj dalej

Skutecznośc diety Cambridge w walce z niepłodnością.

Zdesperowana Sue Gulwell, aby spełnić swoje marzenie o dziecku, wydała tysiące funtów na leczenie niepłodności, a wystarczyło tylko rozwiązać problem nadwagi. Doradczyni finansowa z Glamorgan, 34, oraz jej mąż Phillip, 43, zostali rodzicami dwóch synów; Jacka, 16 miesięcy, oraz Bena, który urodził się w czerwcu bieżącego roku. Obaj zostali poczęci w sposób naturalny.
„Nigdy bym nie przypuszczała, że utrata masy ciała może mieć taki wpływ na moje szanse na zajście w ciążę”, mówi Sue. „Gdybym o tym wiedziała, to już wcześniej zredukowałabym masę ciała, oszczędzając pieniądze, czas i cierpienie.”
W Wielkiej Brytanii na przestrzeni 20 lat wzrósł odsetek osób otyłych, co wiąże się z wymogiem leczenia niepłodności.
Dane z Brytyjskiej placówki HFEA (The Human Fertilisation and Embryology Authority ), pokazują, że liczba kobiet, u których zastosowano zarówno zapłodnienie in vitro, jak i metodę ICSI (docytoplazmatyczna injekcja plemnika), wzrosła z około 17.000/rocznie na początku lat dziewięćdziesiątych do prawie 40.000/rocznie. Lekarze od dawna wiedzą, że nadwaga niekorzystnie wpływa na płodność poprzez zaburzenie owulacji i zakłócenie naturalnej równowagi hormonalnej. Czytaj dalej

Nowości w leczeniu niepłodności.

Nowe metody pomagają nie tylko bezdzietnym parom, ale i osobom, których płodności zagraża choroba nowotworowa – mówili uczestnicy warszawskiej konferencji „Polska i świat – co nowego w diagnostyce i leczeniu niepłodności”.
Jak mówiła mgr Anna Krawczak, wiceprzewodnicząca Stowarzyszenia Pacjentów „Nasz Bocian”, pierwszym krokiem do właściwego leczenia niepłodności jest właściwy kontakt lekarza z pacjentem. Już na tym etapie pojawiają się problemy. Często przeszkodą jest niezrozumiały lekarski język – trudne terminy używane bez podania ich definicji. Ponadto lekarz powinien zapoznać pacjenta z rzeczywistym stanem zdrowia i przedstawić możliwości terapii, tymczasem pacjent chce się dowiedzieć prawdy, pod warunkiem że będą to dobre wiadomości, a leczenie okaże się tanie, bezpieczne, bezbolesne, skuteczne i szybkie. Czytaj dalej

Leczenie niepłodności źle wpływa na intymne relacje z partnerem.

Kobiety, które z powodu niepłodności korzystają z metod wspomaganego rozrodu, również z zapłodnienia in vitro, przyznają, że wpływa to negatywnie na ich kontakty seksualne z partnerem – potwierdzają amerykańskie badania. Zaprezentowano je na dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Zdrowia Publicznego, które odbywa się w dniach 27-31 października w San Francisco.
„Seks jest uprawiany dla przyjemności i dla prokreacji, ale w przypadku par, które nie mogą począć dziecka przyjemność często staje się kwestią poboczną – komentuje współautorka badań Nicole Smith z Centrum Promocji Zdrowia Seksualnego na Uniwersytecie Indiany. – Pary, które korzystają z metod wspomaganego rozrodu często przyznają, że czują się jakby były częścią eksperymentu naukowego, gdyż kobiecie podawane są hormony, a seks musi być zaplanowany i zsynchronizowany. To może stać się stresujące i bardzo często jest mało romantyczne oraz ściśle kontrolowane; wiadomo, że odbija się to negatywnie na relacjach między partnerami”. Czytaj dalej

Etycy: leczenie niepłodności to nie tylko in vitro.

Niepłodność ma złożone przyczyny i do każdego przypadku należy podchodzić indywidualnie – wynika z dyskusji na międzynarodowej konferencji „Niepłodnosć w XXI wieku. Mity i Rzeczywistość”, odbywającej się w Warszawie w piątek i sobotę.
Konferencja miała miejsce w budynku Centrum Bankowo – Finansowego, czyli dawnej siedzibie Komitetu Centralnego PZPR. Do szczególnej atmosfery tego miejsca nawiązywali wykładowcy, w szczególności prof. Jan Hartman, który przyjechał prosto z Moskwy.
Jak zauważył ksiądz profesor Wojciech Bołoz z Centrum Ekologii Człowieka i Bioetyki UKSW w Warszawie, w latach 70. XX wieku przyrost naturalny był w Polsce tak duży, że spędzał sen z powiek ówczesnym władzom. Dzietność kobiet wynosiła 2,25 podczas gdy w roku 2010 – zaledwie 1,32. W nowym ustroju poprawił się stan naturalnego środowiska, wzrósł produkt krajowy brutto, a odżywianie stało się bardziej racjonalne. Sądząc po znacznym wzroście średniej długości życia, poprawiła się także opieka zdrowotna. Trudno zatem wytłumaczyć zmniejszoną dzietność czynnikami materialnymi. Czytaj dalej

Bioetyczny labirynt: niebezpieczne in vitro.

Niepłodność jest źródłem cierpienia trudnego do opisania, ponieważ rodzicielstwo stoi w centrum powołania do miłości każdego człowieka. Jednocześnie jednak niepłodność jest efektem nieprawidłowego funkcjonowania różnych organów mężczyzny i kobiety, dlatego trzeba mówić o problemie niepłodności w stosunku do obojga. I trzeba szukać przyczyn tego stanu, by znalazłszy – objąć ich leczeniem ukierunkowanym na przywrócenie zdrowia prokreacyjnego. Zapłodnienie pozaustrojowe reklamowane jest jako bezpieczna procedura medyczna, służąca leczeniu niepłodności. W poprzednim felietonie pokazałem, że określenie tego zabiegu mianem procedury terapeutycznej jest nadużyciem, jako że objęta nim para pozostaje w dalszym ciągu bezpłodną, nawet jeśli urodzi potomstwo. Dla wielu ludzi takie rozróżnienie nie odgrywa większego znaczenia, ponieważ jedynym istotnym czynnikiem jest możliwość posiadania dziecka, zdrowego dziecka. Warto zatem powiedzieć wprost, że procedury in vitro nie tylko niczego nie leczą, nie tylko nie gwarantują narodzin dziecka, ale także – jeśli do nich dojdzie – nie gwarantują, że dziecko będzie zdrowe. Procedura jest zresztą groźna nie tyko dla dziecka, ale także dla matki, nade wszystko – choć może to zabrzmieć paradoksalnie – jeśli dojdzie do udanej implantacji dziecka w jej macicy. Ale po kolei, przyjrzyjmy się zdrowotnym konsekwencjom zapłodnienia pozaustrojowego. Czytaj dalej

Chorowałam na raka. Czy będę matką?

Na nowotwory narządów rodnych choruje coraz więcej młodych kobiet, które nie zdążyły jeszcze urodzić dziecka. Czy choroba nowotworowa przekreśla szanse na macierzyństwo? Program „Jestem przy Tobie” powstał po to, by odpowiadać na najtrudniejsze pytania, jakie zadają osoby chore na nowotwory narządów płciowych. Zapytaliśmy eksperta w dziedzinie ginekologii onkologicznej – prof. dr hab. med. Mariusza Bidzińskiego – jak leczyć nowotwór, aby zachować płodność, jaki wpływ na płodność ma chemioterapia i jakie są szanse zajścia w ciążę po takim leczeniu.
by zostały zachowane narządy rodne. Ale, aby zastosować leczenie zapobiegające niepłodności, musi być wprowadzony odpowiedni zakres działań leczniczych, który daje gwarancję, że bezpieczeństwo pacjentki jest wysokie. Bo oprócz zakwalifikowania chorej do takiego zabiegu, ważne jest jej bezpieczeństwo. Nie możemy zrobić czegoś mniej, jeżeli to ma przysporzyć więcej kłopotów.
Czyli są operacje onkologiczne oszczędzające narządy płciowe, aby uchronić przed niepłodnością? Czytaj dalej

Utrata białkowej czapki niewidki prowadzi do niepłodności.

Utrata powłoki białkowej plemników tłumaczy znaczny odsetek przypadków męskiej niepłodności ? donoszą naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis. W artykule opublikowanym na łamach pisma Science Translational Medicine białko DEFB126 jest porównywane do czapki niewidki, ukrywającej plemniki przed kobiecym układem odpornościowym. Zespół prof. Gary’ego Cherra odkrył, że u wielu mężczyzn występuje wadliwy gen białka DEFB126. Badanie próbek z USA, Wielkiej Brytanii i Chin ujawniło, że aż ? panów z całego świata ma 2 kopie zmutowanego genu, co może w znacznym stopniu upośledzić ich płodność. Czytaj dalej

Polki przodują w genetycznym badaniu nad endometriozą.

Polki należą do najliczniejszych reprezentantek Europy w amerykańskim badaniu nad genetycznym podłożem endometriozy – bolesnej kobiecej choroby, która może grozić nawet niepłodnością. Dotychczas zgłosiło się do niego ponad pół tysiąca pań z Polski.
Bezpłatne badanie przeprowadza prywatna firma Juneau Biosciences z siedzibą w Salt Lake City (stan Utah), której celem jest poznanie genetycznego podłoża różnych kobiecych schorzeń i opracowanie nowych metod ich diagnozowania oraz leczenia. Obecnie trwają badania dotyczące endometriozy i predyspozycji do przedwczesnych porodów. Do poznania genetycznych czynników ryzyka endometriozy niezbędne jest zgromadzenie próbek DNA od tysięcy kobiet cierpiących na to schorzenie.
„Liczba Polek, które dotychczas wzięły udział w tym badaniu jest imponująca. Polek jest 10 razy więcej niż Francuzek, Włoszek, czy choćby Niemek. W Europie wyprzedza nas tylko Wielka Brytania” – komentuje współzałożycielka Niezależnego Portalu Informacyjnego o Endometriozie (www.endometrioza.aid.pl), Barbara Kossakowska. Czytaj dalej

Lekarze: na endometriozę cierpi 1 mln Polek.

Endometrioza, bolesna choroba, często prowadząca do niepłodności, jest ciągle mało znana w Polsce, choć cierpi na nią 1 mln kobiet. Tymczasem, ostatnio pojawił się skuteczny lek na to schorzenie ? mówili lekarze 26 stycznia na spotkaniu prasowym w Warszawie.
Jest to pierwszy od 21 lat lek, który zarejestrowano w terapii endometriozy. Zawiera on progestagen (tj. syntetyczny odpowiednik progesteronu) o nazwie dienogest w dawce 2 mg. W badaniach prowadzonych wśród 600 pacjentek z tym schorzeniem wykazano, że lek nie tylko znacznie złagodził dolegliwości bólowe, ale też zmniejszył ogniska choroby, a u 20 proc. pań zupełnie je wyeliminował, co potwierdzono laparoskopowo. Jak ocenił Tomasz Paszkowski, kierownik III Katedry i Kliniki Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, nowy lek okazał się równie skuteczny, co starszy preparat zarejestrowany w terapii endometriozy (analog gonadoliberyny o nazwie octan leuprolidu), ale w odróżnieniu od niego nie ma uciążliwych działań niepożądanych. Starszy lek wywołuje sztuczną menopauzę, czemu towarzyszą spadek masy kostnej, uderzenia gorąca, zaburzenia: snu i libido. Czytaj dalej