Eksperci: komórki z krwi pępowinowej uratowały życie tysięcy ludzi.

Komórki z krwi pępowinowej, niegdyś wyrzucanej do kosza po narodzinach dziecka, uratowały już życie wielu tysięcy ludzi na świecie – przypominają naukowcy i lekarze. O ich wykorzystaniu w medycynie mówili we wtorek w stolicy na spotkaniu z mediami. Po raz pierwszy tę krew wykorzystano 1988 r. Pionier badań nad komórkami macierzystymi z krwi pępowinowej, prof. Hal E. Broxmeyer z zakładu mikrobiologii i immunologii Indiana University School of Medicine w Indianapolis (USA) przypomniał, że pierwszy na świecie przeszczep macierzystych komórek krwiotwórczych (tzw. hematopoetycznych) z krwi pępowinowej został wykonany w 1988 r. w Hopital Saint-Louis w Paryżu pod kierunkiem prof. Elaine Gluckman. Czytaj dalej

Terapia genowa pomaga dzieciom z uszkodzonym układem odpornościowym.

Na University College London powstały dwie terapie genowe, które pomagają dzieciom z ciężko uszkodzonym układem odpornościowym. Dzieci cierpiące na SCID (ciężkie złożone niedobory odporności) rodzą się z tak uszkodzonym układem odpornościowym, że medycyna traktuje go tak, jakby w ogóle nie istniał. Takie dzieci muszą żyć w sterylnym środowisku, co ma dramatyczny wpływ na ich kontakty społeczne i możliwości rozwoju. Teraz uczeni z UCL wiedzą, jak poradzić sobie z dwoma odmianami SCID – X-SCID (ciężki złożony niedobór odporności sprzężony z chromosomem X) oraz ADA-SCID (ciężki złożony niedobór odporności związany z niedoborem deaminazy adeozynowej). Podczas wstępnych badań klinicznych udało się pomóc 14 z 16 pacjentów.
Nowatorska terapia doprowadziła do poprawy zdrowia u 10 z 10 dzieci z X-SCID. U jednego dziecka rozwinęła się białaczka, która jest obecnie w fazie remisji. W związku z tym opracowano już bezpieczniejszą metodę leczenia. Czytaj dalej

Honorowi dawcy szpiku obchodzili swoje święto.

Osoby, które zdecydowały się oddać szpik, by uratować czyjeś życie spotkały się 9 października w Warszawie z okazji Dnia Honorowego Dawcy Szpiku, który od 8 lat organizuje Fundacja Urszuli Jaworskiej – bank dawców szpiku. „Chodziło nam o to, by docenić ludzi chętnych do oddania szpiku i na ich przykładzie pokazać, że dawstwo może być czymś zwykłym, nie naraża nikogo na uszczerbek na zdrowiu czy ból. W ten sposób chcemy zachęcić, żeby ludzie zdecydowali się dać z siebie kawałek innemu człowiekowi” – powiedziała PAP Urszula Jaworska, u której w 1994 r. wykryto przewlekłą białaczkę szpikową. Trzy lata później otrzymała przeszczep od dawcy holenderskiego. Czytaj dalej