Mój Tato ma 82 lata i od ponad 17 lat stara się zaleczyć ciągle otwarte, mokre rany. Marzy o opatrunkach lnianych! List od Ireny.

Szanowny Panie Doktorze! Uprzejmie proszę o pomoc w pozyskaniu opatrunków dla mojego taty. Ma 82 lata i od ponad 17 lat dzielnie stara się zaleczyć ciągłe otwarte, mokre rany. Przeszedł wiele terapii ( w tym szpitalnych). Stosował już bardzo wiele przeróżnych metod, niestety bez skutku. Cukier ma w normie. Od czerwca marzy o lnianych opatrunkach, ale niestety nie udało się nam wejść do programu wysyłkowego i jego nadzieja na ulgę w cierpieniu słabnie z dnia na dzień. Mam nadzieję, że zechce Pan nam pomóc i Tato doczeka jeszcze dni bez bólu i ciągle mokrych opatrunków. Z pozdrowieniem i wyrazami szacunku – Irena. Czytaj dalej