Skuteczne sklejanie naczyń krwionośnych.

Technika łączenia naczyń krwionośnych praktycznie nie zmieniła się od czasu jej wynalezienia. Chirurdzy na całym świecie wciąż używają igły i nici chirurgicznych. Jednak taki sposób łączenia naczyń ma poważne mankamenty. Przede wszystkim trudno jest korzystać z nici i igły w przypadku naczyń, których średnica jest mniejsza niż 1 milimetr. Ponadto wykorzystanie nici łączy się z ryzykiem wystąpienia hyperplazji, czyli nadmiernego rozrostu tkanki w odpowiedzi na traumę wywołaną użyciem igły i nici. To z kolei może prowadzić do przewężenia naczynia krwionośnego i pojawiania się zakrzepów. Nici mogą wywołać też odpowiedź immunologiczną i doprowadzić do zapalenia. Przed niemal dziesięcioma laty doktor Geoffrey Gurtner zaczął zastanawiać się nad zastąpieniem nici w łączeniu naczyń krwionośnych. Jako szef oddziału mikrochirurgii miał wówczas do czynienia z przypadkiem 10-12 miesięcznego dziecka, któremu stacjonarny rower do ćwiczeń amputował palec. Naczynia krwionośne dziecka miały nie więcej niż pół milimetra średnicy. Gurtner wspomina, że operacja trwała ponad pięć godzin, w czasie których udało się założyć zaledwie trzy szwy. ?W tym przypadku wszystko skończyło się dobrze, ale uderzyło mnie, jak bardzo technika nici i igły nie sprawdza się w przypadku małych naczyń” – mówi uczony. Czytaj dalej

Maria Siemionow: przeszczep twarzy to ostateczność.

Connie, pierwsza pacjentka na świecie, której zespół mikrochirurgów pod kierownictwem prof. Marii Siemionow przeszczepił niemal całą twarz, ma się doskonale.
Jak zapewnia w rozmowie z Gazetą Wyborczą prof. Maria Siemionow, mikrochirurg z Kliniki w Cleveland w USA, kobieta może teraz jeść, uśmiechać się, prowadzić normalne życie. Niedawno pacjentka przeszła zabieg usunięcia nadmiaru skóry, jaki został po przeszczepie. Nie boi się już pokazywać publicznie. Czytaj dalej