Raport unijny: „dopalacze” wypierają marihuanę i kokainę w Europie.

Marihuana i kokaina odchodzą powoli w cień, ich miejsce zajmują nowe substancje, tzw. dopalacze, które w większości trafiają do młodzieży – wynika z najnowszego raportu przygotowanego przez Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA).
Tegoroczne sprawozdanie wskazuje trendy dotyczące zażywania narkotyków, jakie można było zaobserwować w ostatnim czasie w Europie. Nadal najpopularniejszą substancją zakazaną pozostaje marihuana, jednak w niektórych krajach widać spadek poziomu jej konsumpcji.
Do zażycia tego narkotyku przynajmniej jeden raz w życiu przyznaje się około 80 mln Europejczyków (23,7 proc. dorosłej populacji). W ostatnim roku jointa zapaliło około 23 mln osób (6,8 proc.), natomiast 12 mln zrobiło to w ciągu ostatniego miesiąca (przed wykonaniem badania). Badania wskazują, że wielu użytkowników zaczyna obecnie używać marihuany w dość młodym wieku. Szacuje się, że 1 proc. dorosłych Europejczyków używa jej codziennie. Drugim pod względem popularności narkotykiem jest kokaina. Przynajmniej raz zażyło ją 15,5 mln Europejczyków (4,6 proc. pełnoletnich); w ciągu ostatniego roku 4 mln osób (1,2 proc.). Natomiast w ciągu ostatniego miesiąca przed badaniem do zażycia kokainy przyznało się około 1,5 mln osób (0,5 proc Europejczyków). Czytaj dalej

Kanabinoid łagodzi ból neuropatyczny u chorych na cukrzycę.

Syntetyczny kanabinoid, odpowiednik aktywnego składnika marihuany pomaga łagodzić ból towarzyszący neuropatii cukrzycowej, tj. uszkodzeniu nerwów obwodowych u cukrzyków – wskazują badania kanadyjskie, które publikuje specjalistyczne pismo „Pain”.
Naukowcy z University of Calgary’s Hotchkiss Brain Institute w Calgary (Kanada) doszli do takich wniosków po przeprowadzeniu badań wśród 60 chorych na cukrzycę, którzy cierpieli na neuropatię cukrzycową.
Jest to jedno z najczęstszych powikłań cukrzycy. Polega na uszkodzeniu obwodowych nerwów czuciowych, ruchowych, ale też nerwów autonomicznych, które unerwiają wiele narządów wewnętrznych i regulują procesy fizjologiczne. Może się to objawiać zaburzeniami czucia (np. nieodczuwaniem bólu, dotyku, temperatury), drętwieniem, mrowieniem, pieczeniem, paleniem, osłabieniem siły mięśniowej i zanikami mięśni oraz bólem o różnym charakterze (tępy, rwący, powierzchniowy) i natężeniu.
Neuropatia cukrzycowa może pogarszać tolerancję wysiłku fizycznego, opóźniać gojenie się ran, przyczyniać do zmniejszonej potliwości, obrzęków i powodować wiele innych problemów. Prowadzi ona do tzw. zespołu stopy cukrzycowej, który jest główną przyczyną amputacji nóg. Jeśli neuropatia dotyczy nerwów zapewniających prawidłowe funkcjonowanie serca, może dojść do bezobjawowego zawału. Czytaj dalej

Włoskie powietrze jest jak narkotyk.

Powietrze we włoskich miastach zawiera śladowe ilości kokainy i kanabinoidów – a także kofeiny i nikotyny – informuje „New Scientist”. Badanie zawartości narkotyków w ściekach to już codzienność. Jak jednak wynika z włoskich badań, można je wykryć także w powietrzu. Analizę powietrza w ośmiu włoskich miastach przeprowadził zespół Angelo Cecinato z rzymskiego Instytutu Badań nad Zanieczyszczeniem Atmosfery. Jak się okazało, najwięcej kokainy jest w powietrzu Turynu – głównego ośrodka gospodarczo-kulturalnego północnych Włoch. Natomiast w Bolonii i Florencji najwięcej było kanabinoidów, czyli substancji zawartych w marihuanie. Zdaniem Cecinato ma to związek z dużą populacją palących trawkę studentów w tych uniwersyteckich miastach. Czytaj dalej

„Gazeta Wyborcza”: Cóż wiemy o narkotykach? Nic albo prawie nic.

Polacy niewiele wiedzą o prawie dotyczącym narkotyków i o samych narkotykach, ale uważają je za zagrożenie – wynika z sondażu TNS Polska dla „Gazety Wyborczej”.

I według 75 proc. badanych, prawo powinno zakazywać ich używania i posiadania. Ale tylko 52 proc. wie, iż posiadanie „skręta” to przestępstwo, a aż 43 proc. uważa, że to legalne. Jednak 73 proc. ocenia, że więzienie za „skręta” to zbyt surowa kara. Czytaj dalej

Marihuana zwiększa ryzyko złośliwego guza jądra.

Palenie marihuany ma związek z wyższym ryzykiem rozwoju pewnej podgrupy złośliwych guzów jądra, które wiążą się z gorszym rokowaniem dla pacjenta – wynika z badań, które publikuje internetowe wydanie pisma „Cancer”.
Rak jądra jest najczęstszym nowotworem złośliwym u młodych mężczyzn w wieku 20-35 lat, choć może wystąpić w każdym wieku. Nazwą tą określa się różne nowotwory, które ogólnie dzieli się na dwie grpy – tzw. zarodkowe (inaczej geminalne, tj. wywodzące się z komórek rozrodczych) i niezarodkowe.
Te pierwsze stanowią ponad 95 proc. przypadków złośliwych guzów jądra. Wyróżnia się wśród nich częstsze nasieniaki oraz nienasieniaki. Guzy zarodkowe charakteryzują się dużą złośliwością i agresywnym przebiegiem. Ważne jest jednak to, że są podatne na leczenie. Gdy wykryje się je we wczesnym (tj. pierwszym) stadium rozwoju można wyleczyć blisko 100 proc. pacjentów. Ale bardzo duży odsetek wyleczeń uzyskuje się też u chorych, u których rak jądra dał już przerzuty. Nowotwory te są bowiem bardzo wrażliwe na chemioterapię. W ostatnich dekadach obserwuje się stały wzrost zachorowań na raka jądra. Jednak przyczyny tego nie są do końca poznane. Czytaj dalej

Marihuana obniża IQ młodym ludziom.

Młodzi ludzie, którzy palą marihuanę ryzykują znaczne i nieodwracalne obniżenie ilorazu inteligencji (IQ) – ostrzega we wtorek BBC, powołując się na wyniki wieloletnich badań w Nowej Zelandii.
Badania, przeprowadzone przez międzynarodową ekipę na grupie ok. tysiąca osób w ciągu ponad 20 lat wykazały, że u tych, którzy zaczęli palić marihuanę przed ukończeniem 18 lat, czyli w czasie, kiedy ich mózg jeszcze się rozwijał, iloraz inteligencji się zmniejszył. Naukowcy najpierw określali IQ dzieci, którzy na pewno nie mieli jeszcze kontaktu z marihuaną. Następnie wielokrotnie poddawali tych uczestników badania testom na inteligencję aż do 38. roku życia. Wyniki są jednoznaczne – u tych, którzy zaczęli palić jako nastolatki obniżał się iloraz inteligencji. Im więcej ktoś w młodości palił, tym bardziej spadało mu IQ. Czytaj dalej

Marihuana dobrze wpływa na osoby z zaburzeniem dwubiegunowym.

Osoby z zaburzeniem dwubiegunowym, które używały w przeszłości marihuany wykazują lepsze funkcjonowanie neuropoznawcze – można przeczytać w czasopiśmie „Psychiatry Research”. Naukowcy z kilku szkół medycznych w Nowym Jorku (USA) porównali możliwości kognitywne chorych z zaburzeniem maniakalno-depresyjnym, z których część eksperymentowała w przeszłości ze stosowaniem marihuany, a część nie miała kontaktu z tym narkotykiem. Obie grupy były homogeniczne pod względem czynników takich jak wiek, wykształcenie, zróżnicowanie rasowe, moment zachorowania, a nawet poziom inteligencji, mierzonej przed wystąpieniem zaburzenia. Jednak okazało się, że w testach zdolności poznawczych lepiej wypadły osoby używające marihuany. Czytaj dalej

Wykrywanie narkotyków – metoda na oczyszczalnię.

Po raz pierwszy w historii porównano zakres zażywania narkotyków w 19 europejskich miastach, analizując próbki surowych ścieków.
Raport naukowców z Norweskiego Instytutu Badań Wody (NIVA) w Oslo oraz Instytutu Maria Negri w Mediolanie nigdy by nie powstał, gdyby nie współpraca z 11 innymi jednostkami badawczymi. W jednym z tygodni marca 2011 r. zespół pobierał próbki z 21 oczyszczalni ścieków, które w sumie obsługiwały ok. 15-mln populację. W moczu identyfikowano biomarkery zażywania kokainy, amfetaminy, metamfetaminy, MDMA (ecstasy) i marihuany. Oceniano ogólną ilość narkotyków przypadającą na dane miasto, a następnie wyliczano, ile przypadłoby w udziale pojedynczemu mieszkańcowi. Czytaj dalej

W Rosji obawy przed epidemią zażywania syntetycznej marihuany.

Zażywanie syntetycznej marihuany przybiera w Rosji skalę strasznej epidemii – powiedział w środę rosyjski ekspert Jewgienij Rojzman, który kieruje ośrodkiem odwykowym w Jekaterynburgu na Uralu.
Według specjalistów szereg substancji psychoaktywnych znanych jako „spice”, do których zalicza się syntetyczna marihuana, wywołuje uzależnienie, choroby nerek oraz zaburzenia pracy mózgu, a zażywający je cierpią na bezsenność i tracą na wadze – pisze agencja Associated Press. Rosyjskie władze zaniepokojone szerzeniem się „spice’ów” – syntetycznych narkotyków, nazywanych również „dizajnerskimi” – wprowadziły zakaz części substancji chemicznych wchodzących w ich skład. Ale producenci z łatwością zmieniają skład kolejnych nowych mieszanek, reklamowanych w internecie i sprzedawanych w Rosji. Czytaj dalej

Wpływ marihuany może przejść na potomstwo.

Urodzone znacznie później potomstwo szczurzyc, które w wieku dojrzewania były pod wpływem marihuany, jest bardziej narażone na uzależnienie od opiatów – informuje „Journal of Psychofarmacology”. Naukowcy z Cummings School of Veterinary Medicine (USA) przeprowadzili na szczurach badania dotyczące wpływu podawanej dojrzewającym szczurom substancji zbliżonej do marihuany na kolejne generacje tych zwierząt. Przez trzy dni dojrzewającym szczurzycom podawano substancję WIN-55, 212-2, która wpływa na mózg podobnie jak aktywny składnik marihuany – THC. Po tym krótkim epizodzie zwierzęta zostawiono w spokoju. Po raz kolejny naukowcy zbadali je dopiero wówczas, gdy osiągnęły dojrzałość, zaszły w ciążę i urodziły młode. Czytaj dalej

Marihuana – niedoceniane zagrożenie.

Eksperci z Brytyjskiej Fundacji Chorób Płucnych (BLF) alarmują, że opinia publiczna nie docenia ryzyka chorób związanych z paleniem marihuany. Z ankiety przeprowadzonej wśród 1000 dorosłych wynika, że aż 33% uważa, iż palenie konopii jest nieszkodliwe. Ponadto 88% fałszywie twierdzi, że tytoń jest bardziej szkodliwy od marihuany. W rzeczywistości ryzyko wystąpienia nowotworu płuc jest u palaczy marihuany aż 20-krotnie wyższe niż u palaczy tytoniu.
BFL przypomina, że dobrze udokumentowano związek pomiędzy paleniem marihuany a gruźlicą, nowotworem płuc i ostrym zapaleniem oskrzeli. Tymczasem kilkadziesiąt procent ankietowanych uważa, że narkotyk ten jest nieszkodliwy. Dane są alarmujące, gdyż co trzeci mieszkaniec Anglii i Walii w wieku 16-59 lat używał lub używa marihuany. Czytaj dalej

Raport ESPAD: coraz więcej nastolatków w Polsce pali konopie.

Odsetek polskich nastolatków, którzy próbowali marihuany i haszyszu, zwiększył się w ciągu ostatnich 4 lat o ok. 5 pkt. proc., do 23 proc. – wynika z przedstawionego w czwartek (31 maja) w Lizbonie raportu europejskiego projektu ws. alkoholu i innych narkotyków (ESPAD). Generalnie w Europie liczba nastoletnich konsumentów narkotyków jest od 2007 r. stabilna i utrzymuje się na poziomie 17 proc. – napisano w raporcie European School Survey Project on Alcohol and Other Drugs (ESPAD). Jak powiedziała dyrektor komunikacji ESPAD Kathryn Robertson, badania do raportu zostały zebrane w 36 krajach europejskich; przeprowadzono je pośród 100 tys. uczniów obu płci w wieku od 15 do 16 lat. Autorzy badania określili Polskę jako kraj „zbliżony do średniej europejskiej” pod względem odsetka młodzieży sięgającej po narkotyki, alkohol i papierosy. Wskazali oni jednak na dosyć duże grono osób stosujących tzw. ataraktyki, czyli sprzedawane bez recepty substancje obniżające lęk i napięcie psychiczne. Czytaj dalej

Happening Wolnych Konopi odbył się przed budynkiem Sądu Rejonowego w Poznaniu.

Trzy sadzonki roślin i ręcznie robionego papierosa przekazali w niedzielę w Poznaniu przedstawiciele stowarzyszenia Wolne Konopie niepełnosprawnemu 30-latkowi. Happening odbył się przed budynkiem Sądu Rejonowego.
Według organizatorów mężczyzna otrzymał sadzonki konopi i joint z marihuany. Obdarowany to Jakub Szpak – pierwszy polski pacjent, który publicznie przyznał się do medycznego stosowania konopi. 30-latek porusza się na wózku inwalidzkim w konsekwencji urazu kręgosłupa. Twierdzi, że stosuje marihuanę z uwagi na spastyczne skurcze mieści, które nocami powodują przeszywające bóle. „Stosuję marihuanę od sześciu lat. Miałem wypadek motocyklowy we Francji i lekarze polecili mi palenie marihuany, jako lekarstwo. Po legalnych chemicznych środkach mam zawroty głowy i mają one wiele skutków ubocznych. Marihuana pomaga mi i tych skutków nie ma” – powiedział dziennikarzom. Czytaj dalej

Czeskie dzieci palą najwięcej marihuany w UE!

Czeskie dzieci w wieku do 16 lat palą najwięcej marihuany w całej Unii Europejskiej – poinformowały w poniedziałek media w Pradze, powołując się na badania na temat narkomanii i alkoholizmu w europejskich szkołach.
Studium jest rezultatem powtarzanego co cztery lata Europejskiego Programu Badań Ankietowych w Szkołach (ESPAD). Badano m.in., jak bardzo rozpowszechnione są wśród dzieci alkohol, papierosy i narkotyki, jaka jest ich dostępność.
Cytowany przez czeskie radio krajowy koordynator ds. walki z narkotykami Jindrzich Voborzil zauważył, że wyniki to m.in. efekt niedostatecznej wiedzy o marihuanie. „Scena narkotykowa bardzo się zmieniła. Dziś (zażywanie narkotyków) to już nie jest kwestia jakiejś subkultury. To naprawdę powszechne w różnych grupach obywateli. Przypuszczam, że banalizuje się też pewne czynniki ryzyka. W czeskim społeczeństwie istnieje jakiś mit, że te substancje nie niosą ze sobą żadnego ryzyka” – podkreślił. Czytaj dalej

Po marihuanie o wypadek dwa razy łatwiej.

W ciągu trzech godzin po wypaleniu skręta pozostający pod wpływem marihuany kierowcy stwarzają dwa razy większe zagrożenie wypadkiem niż osoby niebędące pod wpływem alkoholu ani narkotyków – informuje „British Medical Journal”.

Jak wyjaśniają kanadyjscy naukowcy z Dalhousie University w Halifax, marihuana zaburza te funkcje mózgu, które są niezbędne do bezpiecznego kierowania samochodem. Potwierdzają to wcześniejsze badania „upalonych” ochotników na laboratoryjnych symulatorach jazdy.

Specjaliści z Halifax dokonali przeglądu dziewięciu prac naukowych dotyczących 50 000 uczestników poważnych wypadków, w tym także wypadków z ofiarami śmiertelnymi. Wśród tych osób byli kierowcy samochodów osobowych, sportowych, ciężarówek i półciężarówek, autobusów i motocykli. Jak się okazało, ryzyko uczestnictwa w poważnym wypadku – z rannymi i zabitymi – rosło dwukrotnie w przypadku kierowcy, który palił marihuanę mniej niż trzy godziny przed zajęciem miejsca za kierownicą. W przypadku mniej poważnych kolizji wpływ marihuany nie został na razie ustalony. Czytaj dalej

Polscy psychiatrzy przeciwni legalizacji marihuany.

Ponad połowa lekarzy uważa, że z przyczyn zdrowotnych palenie marihuany powinno być w Polsce nielegalne. Jej legalizacji przeciwnych jest aż 70 proc. psychiatrów zajmujący się leczeniem uzależnień i powikłań po przyjmowaniu substancji psychoaktywnych.
Portal Konsylium24 zapytał ponad tysiąc losowo wybranych lekarzy: „Czy, biorąc pod uwagę wyłącznie względy medyczne, palenie marihuany powinno być w Polsce legalne?” Większość (56 proc.) lekarzy odpowiedziała, że palenie marihuany nie powinno być legalne, 27 proc. lekarzy uważa, że palenie powinno być legalne, a 18 proc. zaznaczyło, że nie ma zdania w tej sprawie. Rozkład odpowiedzi wśród lekarzy nie różnił się znacząco między różnymi specjalizacjami oprócz lekarzy psychiatrów, którzy zawodowo zajmują się leczeniem uzależnień i powikłań po przyjmowaniu substancji psychoaktywnych.

Spośród nich aż 70 proc. odpowiedziało, że ze względów medycznych są przeciwni legalizacji palenia marihuany. Z ankiety wynika też, że 22 proc. lekarzy psychiatrów jest za dozwoleniem palenia marihuany.

KR / Rynek Zdrowia

Drogi bezpieczniejsze po legalizacji marihuany?

Legalizacja marihuany do zastosowań medycznych znacząco zmniejsza liczbę śmiertelnych wypadków komunikacyjnych oraz wpływa na spadek sprzedaży piwa. Tak twierdzą profesorowie ekonomii Daniel Rees z University of Colorado Denver oraz D. Mark Anderson z Montana State University.
Nasze badania sugerują, że zalegalizowanie marihuany do zastosowań leczniczych zmniejsza liczbę śmiertelnych wypadków drogowych poprzez redukcję spożycia alkoholu wśród młodych dorosłych – mówi Rees.
Analiza danych pochodzących z wielu różnych źródeł pozwoliła połączyć legalizację marihuany z niemal 9-procentowym spadek liczby zabitych oraz 5-procentowym spadkiem spożycia piwa. Czytaj dalej

Narodziny dziecka łagodzą obyczaje tatusiów.

Po narodzinach pierwszego dziecka tatusiowie często zrywają z nałogiem palenia, picia alkoholu i wracają ze ścieżki przestępstwa na drogę prawa – wynika z trwających blisko 20 lat badań w USA, o których informuje pismo „Journal of Marriage and Family”.
Do takich wniosków doszli naukowcy z Oregon State University oraz z University of Houston (USA), którzy śledzili losy ponad 200 chłopców z zagrożonych środowisk. Przez 19 lat zbierali informacje na temat nałogu palenia papierosów i marihuany, picia alkoholu oraz angażowania się w działalność przestępczą w badanej grupie.
Okazało się, że po narodzinach pierwszego dziecka młodzi mężczyźni często zrywali z niebezpiecznymi dla zdrowia nałogami oraz wracali na drogę prawa. Większy spadek spożycia alkoholu oraz rezygnację z działalności kryminalnej stwierdzano zwłaszcza wśród mężczyzn, którym pierwsze dziecko urodziło się przed 30. lub po ukończeniu 30 lat, w porównaniu z tymi, którzy zostali ojcami jeszcze w wieku nastoletnim lub tuż po 20. Czytaj dalej