Wąglik u padłego konia w powiecie tomaszowskim.

U padłego konia w gospodarstwie w powiecie tomaszowskim (województwo lubelskie) wykryto wąglika. Dodatni wynik badania potwierdził Instytut Weterynaryjny w Puławach – poinformował w środę główny lekarz weterynarii. Powiatowy lekarz weterynarii w Tomaszowie Lubelskim wyznaczył ognisko choroby oraz obszar zapowietrzony obejmujący dwie wsie: Pawłówka i Kociuby. Podjęte zostały działania profilaktyczne polegające na izolacji ogniska choroby oraz na obserwacji. Jak powiedział PAP zastępca szefa weterynarii Krzysztof Jażdżewski, gospodarstwo, w którym stwierdzono wąglika, jest oddalone od innych, znajduje się w nim jedynie sześć koni. Podkreślił, że laboratorium nie stwierdziło obecności pałeczki wąglika, a jedynie przeciwciała tej bakterii. Wcześniej koń był leczony. Dodał, że sprawa została zgłoszona do Sanepidu. Czytaj dalej

Szef weterynarii: karmienie zwierząt mączką mięsno-kostną jest zakazane.

Mimo zakazu dodawania mączek mięsno-kostnych do pasz, część rolników wykorzystuje je w karmieniu zwierząt – poinformował PAP w poniedziałek Główny Lekarz Weterynarii Janusz Związek. Przypomniał, że za karmienie zwierząt mączką mięsno-kostną grożą kary do ponad 1 mln zł. „Każdy rolnik, który podejmuje decyzję o nielegalnym zastosowaniu w żywieniu zwierząt gospodarskich mączek mięsno-kostnych, musi liczyć się z dotkliwymi sankcjami finansowymi i karnymi” – podkreślił szef weterynarii. Za nielegalne stosowanie takiej mączki grozi kara nawet do 1 mln 160 tys. zł, a nawet pozbawienia wolności – przypomniał. Czytaj dalej

Lekarz weterynarii: sylwestrowe hałasy niepokoją zarówno psy, jak i koty.

Odgłosy hucznych zabaw sylwestrowych to dla wielu zwierząt domowych duży stres, dlatego najlepiej zapewnić im spokojne miejsce, w którym będą mogły przetrwać zakończenie roku – przekonywała w rozmowie z PAP kierownik szpitala Kliniki Małych Zwierząt Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, dr n.wet. Magdalena Kalwas. „Dla zwierząt huczne zabawy sylwestrowe to duży stres. Nie wiedzą, co się dzieje i reagują strachem. U psów może jest to bardziej widoczne, bo koty mają tendencję do chowania się, zaś psy często szukają uwagi właściciela. Myślę, że jest to stresujące zarówno dla psów, jak i kotów” – powiedziała lekarz weterynarii. Skoro odgłosy sztucznych ogni słychać już przed zabawami sylwestrowymi, lekarz weterynarii radzi, aby ograniczyć spacery z psami do minimum. „Raczej na smyczy, pod kontrolą, aby pies nie uciekł” – podkreśliła. Czytaj dalej

Agresywny struś został zastrzelony. Hodowca: Lekarz odmówił wsparcia.

Kilka godzin trwały próby złapania agresywnego strusia, który uciekł z hodowli w okolicach miejscowości Wola Blakowa koło Radomska (Łódzkie). Został zastrzelony przez policjanta. Jak poinformowała rzeczniczka radomszczańskiej policji Aneta Komorowska, w czwartek po południu policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące strusia, który biegał w okolicy miejscowości Wola Blakowa. Dyżurny policji skontaktował się z lekarzem weterynarii, aby ten pomógł unieszkodliwić zwierzę. – Niestety, lekarz odmówił wsparcia, tłumacząc się brakiem odpowiednich środków – zaznaczyła rzeczniczka. Z relacji właściciela strusia wynikało, że ptak wydostał się z zagrody nad ranem. Przez dziewięć godzin próbowano złapać zwierzę, które biegało po okolicznych polach i drogach. Właściciel utrzymywał, że prosił o pomoc lekarzy weterynarii, ale bezskutecznie. W końcu wezwał policjantów. Czytaj dalej

Lekarz weterynarii chce zastosować Technologię „Efektywnych Mikroorganizmów” w hodowli zwierząt a szczególnie drobiu (nioski, brojlery).

Dzień Dobry, nazywam się Łukasz K. – jestem lekarzem weterynarii, ostatnio zainteresowałem się tematem zastosowania EM w hodowli zwierząt szczególnie drobiu (nioski, brojlery) przeczytałem artykuł na państwa stronie pt. ?Poradnik Hodowcy? z zastosowaniem technologii ?EM?! jeżeli to nadal możliwe to prosiłbym o przesłanie jakichkolwiek informacji na temat zastosowania EM w hodowli drobiu. z góry dziękuję i pozdrawiam. Czytaj dalej

Żółw cierpi w milczeniu- uwagi lekarza weterynarii dla hodowców.

„W naszym społeczeństwie pokutuje opinia, że żółwiom wystarczy liść sałaty, woda, można je puścić na podłogę i będą żyły. Zapewniam, że nie będą żyły w warunkach komfortowych, za to umierały będą długo i w cierpieniach. Niestety, gady nie zachowają się jak pies czy kot, nie skomlą, nie potrafią upomnieć się o swoje. Trudno jest zauważyć, że gad choruje” – mówi w wywiadzie dla PAP Aleksandra Maluta, lekarz weterynarii. W herpetarium warszawskiego ZOO 9 maja ekspertka Polskiego Stowarzyszenia Terrarystycznego (PST) tłumaczyła hodowcom, jakich błędów muszą się wystrzegać, jeżeli podejmują się opieki nad żółwiami ozdobnymi. Czytaj dalej