Akupunktura pomaga wychłodzonym żółwiom.

Dwa żółwie z zagrożonego gatunku, które uległy hipotermii u wybrzeży amerykańskiego półwyspu Cape Cod, otrzymały niespotykaną pomoc od… akupunkturzysty – podała agencja AP.  Dwa młode żółwie zatokowe Dexter i Fletcher Moon pozostawały niezwykle spokojne, kiedy akupunkturzystka Claire McManus przytwierdzała do ich szaro-zielonej skóry ponad tuzin igieł. Wszystko to w ramach leczenia zapalenia i obrzęku przednich płetw oraz próby przywrócenia im dawnej sprawności. Czytaj dalej

Drogie leki można wytwarzać z pancerzyków skorupiaków.

Odpady pozostałe po przetwarzaniu krabów i krewetek można z pomocą grzybów przekształcić w związek, którego obecna cena dziesiątki razy przekracza cenę złota – informuje serwis „EurekAlert”.

Infekcje wirusowe leczy się przy użyciu leków antywirusowych, często otrzymywanych z kwasu N-acetyloneuraminowego(NANA), zwanego też kwasem sialowym. NANA można syntetyzować lub uzyskiwać z naturalnych źródeł, ale cena za jeden jego gram sięga 2000 euro, czyli jest 50-krotnie wyższa niż złota.

Aby zmniejszyć koszty produkcji NANA, zespół Astrid Mach-Aigner z politechniki w Wiedniu wprowadził do genomu grzyba Trichoderma geny bakteryjne, dzięki czemu może on przerabiać pospolity wielocukier, z którego zbudowane są pancerze skorupiaków – chitynę – na kwas N-acetyloneuraminowy. Metoda została opatentowana i wkrótce ma zostać wdrożona na skalę przemysłową. Czytaj dalej

Żywy krab z automatu.

Chińskim inżynierom nie brak pomysłów: wyprodukowano i uruchomiono pierwszy automat do sprzedaży żywych krabów. Uruchomiony w październiku w Nankinie (wschodnie Chiny), na głównej stacji metra automat do tej pory działa bez zarzutu. Żywe kraby można nabyć w cenie od 10-50 juanów za sztukę, w zależności od płci i rozmiaru. W przypadku zakupienia martwego kraba, klient dostaje w ramach rekompensaty trzy żywe. Pomysłodawcą automatu jest Shi Tuanjie, prezes firmy z Nankinu zajmującej się handlem krabami. Przez ponad trzy lata pracował nad swoim wynalazkiem. Czytaj dalej

ONZ: Mangrowce giną czterokrotnie szybciej niż lasy.

Zarośla mangrowców na świecie giną czterokrotnie szybciej niż zasoby lasów lądowych – alarmuje raport Programu Środowiska Narodów Zjednoczonych (UNEP). Od 1980 roku znikła już jedna piąta mangrowców. Chociaż tempo, w jakim w ciągu roku lasy mangrowcowe (namorzynowe) ulegają zniszczeniu, zmniejszyło się, autorzy raportu „Światowy atlas mangrowców” ostrzegają, że dalsze ich niszczenie i rozwój hodowli krewetek doprowadzą do ekologicznej klęski. Raport UNEP szacuje, że w ciągu roku jeden hektar wiecznie zielonych lasów równikowych na bagnistych wybrzeżach morskich generuje dzięki rybołówstwu od 2000 do 9000 dolarów – o wiele więcej niż hodowla i turystyka. Właśnie hodowla i turystyka stanowią największe zagrożenie dla lasów namorzynowych, wycinanych, by tworzyć plaże i budować na nich kurorty oraz zakładać farmy krewetkowe. Czytaj dalej

Sushi z rtęcią.

Stężenie rtęci w mięsie tuńczyków i robionym z niego sushi bywa różne, a zależy przede wszystkim od tego, do jakiego gatunku należy ryba. Odkrycie to pozwala miłośnikom japońskiej potrawy unikać pochłaniania zbyt dużych ilości szkodliwego pierwiastka – informuje pismo „Biology Letters”. Rtęć trafia do organizmów przede wszystkim przez układ oddechowy i pokarmowy, np. wraz ze skażonym pokarmem. Szczególnie dużo bywa jej w tuńczykach, krabach i ślimakach oraz dzikich ptakach żyjących na terenach, gdzie stosuje się środki grzybobójcze. Z biegiem czasu rtęć odkłada się w tkankach, a w dużych stężeniach może spowodować w organizmie wielkie spustoszenie, m.in. uszkodzić układ nerwowy i doprowadzić do śmierci. Czytaj dalej

Owoce morza- prezentacja na Wirtualnych Targach Zdrowego Życia.

W ramach prezentacji swoich produktów Firma Marimax z Warszawy, na stronie Wirtulnych Targów Zdrowego Życia- www.roik.pl/wt, w rubryce „Katalog Firm” - prezentuje wiele produktów zaliczanych do diety śródziemnomorskiej w tym „owoce morza”. Ślady ich obecności w menu naszych przodków sięgają epoki kamiennej. Homary, kalmary, krewetki, ostrygi, kraby czy ośmiornice ? zwane z włoska frutti di mare są najbardziej popularne w kuchni śródziemnomorskiej lub azjatyckiej. Czytaj dalej

Wirtualne Targi Zdrowego Życia- owoce morza coraz częściej spożywamy!

Firma Marimax Polska Sp. z. o. o, na stronie Wirtualnych Targów Zdrowego Życia- www.roik.pl/wt – prezentuje owoce morza. Jest to zdrowa żywność. Przypomnę, że zalecenia specjalistów od żywienia zalecają spożywanie ryb i owoców morza jak najczęściej w skali tygodnia. Ślady ich obecności w menu naszych przodków sięgają epoki kamiennej. Homary, kalmary, krewetki, ostrygi, kraby czy ośmiornice ? zwane z włoska ?frutti di mare? są najbardziej popularne w kuchni śródziemnomorskiej lub azjatyckiej. Czytaj dalej