Kraby królewskie maszerują na Antarktydę.

Ocieplające się wody wokół Półwyspu Antarktycznego przyciągają całe populacje krabów królewskich, które zagrażają unikalnemu dziewiczemu ekosystemowi dna morskiego – informuje serwis MSNBC.
Zespół biologów morskich ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Szwecji zaobserwował setki krabów zbliżających się do płytkich wód przybrzeżnych Antarktydy. Ekosystem ten ze względu na swoją niską temperaturę przez ponad 40 mln lat był chroniony przed tymi siejącymi spustoszenie drapieżnikami. Teraz kraby stwierdziły, że nie jest już dla nich zbyt zimno i z uporem maszerują w kierunku miejsca obfitującego w różnego rodzaju stworzenia, takie jak małże, jeżowce czy wężowidła, które, nie spodziewając się inwazji, nie wykształciły żadnych mechanizmów obronnych. Miliony lat ewolucji w izolacji i brak zagrożenia ze strony drapieżników sprzyjały różnorodności gatunków, dzięki czemu dno morskie przypomina dziś morską dżunglę. Choć naukowcy już kilka lat temu przewidywali inwazję krabów, spodziewali się, że nastąpi ona prawdopodobnie dopiero za 40 – 50 lat. Czytaj dalej