Legionella w kompoście.

Brytyjscy naukowcy odkryli niebezpieczne bakterie powodujące zapalenie płuc w 14 z 22 badanych marek kompostu sprzedawanych na tamtejszym rynku – informuje pismo „Clinical Microbiology and Infection”. Badania przeprowadzili specjaliści ze Strathclyde University w Glasgow. Ich zdaniem konieczne są szerzej zakrojone prace, by ocenić skalę problem. To, że chorobotwórcze mikroorganizmy można znaleźć w ciepłym i wilgotnym środowisku nie powinno być zaskoczeniem. Czytaj dalej

Legionella czai się w kompoście.

Bakterie Legionella, powodujące choroby układu oddechowego, np. chorobę legionistów, pojawiają się w wyrobach wielu producentów podłoża kwiatowego w Wielkiej Brytanii – wykazało badanie opisane w magazynie „Clinical Microbiology and Infection”. Bakterie Legionella naturalnie występują w środowisku, np. w wodach powierzchniowych, w wilgotnej glebie, w kałużach, stojącej wodzie, ale dopóki nie namnożą się do dużej koncentracji, nie są dla człowieka groźne. Czytaj dalej

Paliwo ze śmietnika za spożywczakiem.

Spleśniałe pomidory, brązowe banany, przejrzałe czereśnie – dziś takie odpadki w najlepszym wypadku kończą jako kompost. Naukowcy opracowali jednak urządzenie, w którym spożywcze resztki fermentują. Powstaje metan, który można wykorzystać jako paliwo.

Kierowcy, którzy zamiast benzyny czy ropy tankują gaz, jeżdżą taniej i są bardziej ekologiczni, gdyż spaliny z ich aut zawierają mniej sadzy i dwutlenku węgla niż spaliny z silników benzynowych czy diesli. Samochody na gaz wybiera coraz więcej kierowców – niepomnych faktu, że zasoby gazu ziemnego, podobnie jak ropy, prędzej czy później zaczną się wyczerpywać.

Szukając nowych źródeł paliwa naukowcy z organizacji badawczej Fraunhofer-Institut fur Schicht- und Oberflachentechnik IST w Stuttgarcie proponują alternatywę. Proponują wykorzystywanie gazu z odpadków roślinnych, których niewyczerpanym źródłem są bazary, sklepy, bary i stołówki. Z fermentacji odpadów roślinnych powstaje metan, zwany biogazem, który można sprężyć i wykorzystać jako paliwo do napędu silników. Czytaj dalej

Legioneloza po pracy w ogrodzie.

Po tym, jak zaciąwszy się w rękę łopatką, 67-letni mężczyzna trafił na szpitalny oddział intensywnej terapii, ogrodników zaczęto przestrzegać przed możliwością zakażenia podczas ulubionych prac bakterią wywołującą legionelozę – ciężką chorobę dróg oddechowych.
Wg informacji podanych w periodyku medycznym The Lancet, staruszek w pełni wyzdrowiał. Zanim w marcu powaliła go silna gorączka, był zdrowym i sprawnym fizycznie człowiekiem. Po 8 dniach drgawek, splątania i walki ze spłyconym oddechem mężczyzna trafił do Royal Alexandra Hospital w Paisley w Szkocji. Niestety, początkowo lekarze nie umieli zdiagnozować tajemniczej choroby. Udało się to dopiero po przepłukaniu płuc, by uzyskać próbkę do badań. Test na obecność bakterii Legionella longbeachae, niewykrywalnych po zastosowaniu standardowych metod, wypadł pozytywnie. Czytaj dalej