„Metro”: Boreliozowa pułapka.

Tylko do końca czerwca na boreliozę, chorobę przenoszoną przez kleszcze, zachorowało ponad 4,7 tys. Polaków. To historyczny rekord – czytamy w „Metrze”. Według Stowarzyszenia Chorych na Boreliozę zachorowań jest wielokrotnie więcej, bo lekarze mają problemy z jej wykrywaniem. To niebezpieczna choroba bakteryjna, którą można się zarazić przez ukąszenie kleszcza (ok. 20-30 proc. kleszczy jest nosicielami). By się jej pozbyć w większości przypadków wystarczy 3 tyg. kuracja antybiotykowa. Problem w tym, że w pierwszych tygodniach, a nawet miesiącach po zakażeniu, chory może nie zauważyć żadnych objawów – najczęstszy – jasno-czerwony rumień w miejscu ugryzienia – pojawia się zaledwie w przypadku połowy zachorowań. A nie leczona – po wielu latach może skutkować bardzo ciężkimi powikłaniami, m.in. chorobami stawów, serca i układu nerwowego. Czytaj dalej

DEET lepszy niż malaria.

Repelenty, czyli odstraszające owady, środki zawierające substancję o nazwie DEET są bezpieczne w użyciu; wbrew zgłaszanym obawom – informuje pismo „Parasites & Vectors”. DEET, czyli N,N-dietylo-m-toluamid został opracowany na potrzeby armii USA w roku 1946. Do poszukiwań skutecznego środka odstraszającego owady przenoszące choroby skłoniły naukowców ogromne straty związane z zachorowaniami podczas działań bojowych w dżungli w czasie II Wojny Światowej. Do powszechnego użytku DEET trafił w roku 1957. Obecnie zawierające ten środek preparaty (aerozole, kremy, spraye) stosują setki milionów osób. Dzięki temu unikają zakażenia śmiertelnie groźnymi chorobami przenoszonymi przez komary czy kleszcze – na przykład malarią czy dengą. Czytaj dalej

Światowy Dzień Zdrowia poświęcony m.in. chorobom przenoszonym przez kleszcze.

Choroby wektorowe, powodowane przez drobnoustroje przenoszone przez inne organizmy (wektory), są tematem przewodnim tegorocznego Światowego Dnia Zdrowia, który obchodzony będzie w poniedziałek. W Polsce najgroźniejsze choroby tego typu są roznoszone przez kleszcze. Kleszcze przenoszą boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu. Jak informują lekarze, do przychodni trafiają już pierwsze osoby, które zostały ukłute przez te pajęczaki. Ich szybkiemu rozwojowi sprzyjała łagodna, tegoroczna zima. Czytaj dalej

Gryzonie świetnie znoszą obecność wielu kleszczy.

Skutecznie przenoszą kleszcze i pomagają się im zakażać boreliozą. Teraz okazuje się, że gryzonie świetnie znoszą obecność nawet dużej liczby kleszczowych larw – twierdzą autorzy publikacji w „Ecology”. Już wcześniej naukowcy amerykańscy dostrzegli, że mieszkańcy stanów północnych i środkowych chorują na boreliozę i inne choroby odkleszczowe częściej wtedy, kiedy w środowisku przybywa gryzoni. Czytaj dalej

Zaszczepione myszy mogą chronić ludzi przed boreliozą.

Podawana myszom szczepionka przeciwko boreliozie pozwala zmniejszyć zagrożenie tą przenoszoną przez kleszcze chorobą – informuje „Journal of Infectious Diseases”. Borelioza, powodowana przez bakterię Borrelia burgdorferi, jest chorobą niebezpieczną – może uszkadzać stawy i powodować problemy neurologiczne. Co roku w USA boreliozę rozpoznaje się u 300 000 osób. W roku 1998 powstała przeciwko niej skuteczna szczepionka, jednak ze względu na poważne działania uboczne w roku 2002 musiała zostać wycofana z rynku. Czytaj dalej

Dzięki kleszczom wiemy więcej o krzepnięciu krwi.

Ślina kleszcza może pomóc w walce z chorobami serca i udarem mózgu – ogłosili holenderscy naukowcy na łamach pisma „Circulation” wydawanego przez American Heart Association. Wszystko za sprawą jednego z białek znajdujących się w wydzielinie aparatu gębowego kleszczy. Kleszcze mają trzy stadia rozwojowe: larwę, nimfę i imago (osobnik dojrzały). Przedstawiciele każdego z tych stadiów żywią się krwią gospodarza. Za pomocą nożycowatych szczękoczułek rozrywają skórę żywiciela i przez kilka dni wysysają jego krew. Podczas ataku kleszcza uszkodzeniu ulegają małe naczynia krwionośne. Jest to sygnał dla organizmu gospodarza do rozpoczęcia serii reakcji związanych z procesem krzepnięcia krwi. Czytaj dalej

Do 30 proc. kleszczy to nosiciele różnych chorób.

Borelioza, anaplazmoza, babeszjoza, zapalenie mózgu – na te groźne i trudne do wyleczenia choroby możemy zapaść, kiedy zaatakuje nas kleszcz – nosiciel takich patogenów. Z badań wynika, że na niektórych obszarach Polski ok. 30 proc. kleszczy ma któryś z nich, lub kilka naraz. Jak podkreślił w rozmowie z PAP kierownik Zakładu Parazytologii Wydziału Farmacji z Oddziałem Medycyny Laboratoryjnej w Sosnowcu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach prof. Krzysztof Solarz, 30 proc. to dane uśrednione. Odsetek zakażonych lub zarażonych kleszczy może być bowiem lokalnie znacznie wyższy, jak w Puszczy Niepołomickiej, gdzie ok. 60 proc. kleszczy jest nosicielami patogenów powodujących anaplazmozę i babeszjozę, a kilka proc. także boreliozę. Czytaj dalej

Uciążliwe owady – zmory pikników, grilla i leśnych spacerów.

Nie uchroni się przed nimi żaden miłośnik leśnego spaceru, kajakowego spływu, uczestnik grilla i pikniku. Już po południu atakują meszki, wieczorem – komary. Na kleszcze uważajmy nawet w środku miasta, na osy – jedząc na powietrzu owoce, słodkości czy pijąc soki. Spotkanie z komarami to nic miłego – wiedzą o tym wędkarze, grzybiarze i inni miłośnicy relaksu na świeżym powietrzu. Komary znajdują nas bez trudu. Wabi je podwyższone stężenie dwutlenku węgla w wydychanym przez nas powietrzu oraz kwas mlekowy i inne składniki potu. Jako wrażliwe na temperaturę ciała, pędzą przede wszystkim do młodych mężczyzn, dzieci i kobiet w okresie owulacji. Czytaj dalej

Przed kleszczami można się ochronić, ale warto pomyśleć o szczepieniu.

Po długiej zimie kleszcze obudziły się wygłodzone – ostrzegają eksperci. Te niepozorne stawonogi pasożytujące m.in. na ssakach przenoszą groźne choroby. Przed jedną z nich, tj. kleszczowym zapaleniem mózgu, można się zabezpieczyć szczepieniem – przypominają. Jak tłumaczy Marta Supergan-Marwicz z Katedry Biologii Ogólnej i Parazytologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (WUM), kleszcze potrafią przesypiać niesprzyjające warunki środowiska. „Jeżeli kleszcza zamkniętego w probówce wsadzimy do lodówki to po 2-3 godzinach będzie już spał. Ale gdy tylko wyjmiemy probówkę i ogrzejemy ja w dłoniach lub dmuchniemy obudzi się i będzie gotów do żerowania” – wyjaśnia specjalistka. Czytaj dalej

W ogrodzie i na spacerze – weterynarze o tym, co grozi czworonogom.

Długo wyczekiwana ciepła aura sprzyja długim spacerom i przebywaniu na powietrzu. Warto pamiętać przy tym o bezpieczeństwie czworonożnych podopiecznych, którym zagrażają np. kleszcze – przypominają lekarze weterynarii. „W Polsce najpoważniejsze zagrożenie to kleszcze, bo przenoszą chorobę odkleszczową babeszjozę. Wszędzie, gdzie są drzewa, krzewy, trawa, pacjent może się zetknąć z kleszczem i zachorować” – podkreśliła w rozmowie z PAP dr n. wet. Magdalena Ostrzeszewicz z Zakładu Chorób Wewnętrznych Małych Zwierząt warszawskiej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Właściciele zwierząt mają do dyspozycji cały wachlarz preparatów: od zakraplanych na grzbiet środków, przez obroże, spray’e, po szczepionkę, która osłabia ewentualne objawy chorobowe. Czytaj dalej

Coraz więcej chorych na boreliozę.

Prawie 200 osób zachorowało na boreliozę. Najwięcej zakażonych kleszczy jest w rejonach: białostockim, podlaskim i warmińsko-mazurskim. Nie wszyscy lekarze rodzinni chętnie wypisują skierowania na badania krwi wykrywające boreliozę – informuje portal nowiny24.pl. W Polsce wyraźnie widać rozszerzanie się terenów występowania kleszczy zakażonych boreliozą. Te małe pajęczaki są przenoszone na odległość tysięcy kilometrów przez migrujące ptaki i najprawdopodobniej właśnie w taki sposób powstają nowe ogniska choroby – tłumaczy Dorota Gibała, rzecznik podkarpackiego Sanepidu. Czytaj dalej

Brak lisów sprzyja boreliozie.

Wzrost liczby przypadków boreliozy w USA można tłumaczyć niedostatkiem lisów, które nie są w stanie opanować populacji gryzoni, przenoszących chorobę – sugerują naukowcy z UC Santa Cruz na stronie „Proceedings of the National Academy of Sciences”. Borelioza jest chorobą zakaźną, którą wywołują bakterie z rodzaju krętków, przenoszonych na człowieka i zwierzęta przez kleszcze. Zarazki te mogą się rozwijać w organizmach ok. trzystu różnych gatunków ssaków, głównie gryzoni, ale i dziko żyjących jeleni, saren, wilków i niektórych gatunków ptaków. Do ich organizmów bakterie trafiają głównie ze śliną kleszczy (albo ich larw, tzw. nimf). Najwięcej zachorowań na boreliozę notuje się w północno-wschodnich stanach USA, w Europie Środkowej, Skandynawii i Rosji. Jeszcze niedawno naukowcy sądzili, że popularność boreliozy w Stanach powinna wygasać, gdyż ustabilizowała się tamtejsza populacja jeleni. Uważano, że są one jednymi z ważniejszych organizmów, uczestniczących w przenoszeniu krętków. A jednak mimo tego, że liczba jeleni przestała rosnąć, w ostatnich trzech dekadach w północno wschodniej i środkowo zachodniej części USA borelioza wciąż się rozpowszechnia. Czytaj dalej

Gorzów Wlkp.: sanepid ostrzega przed pasożytami w piaskownicach.

Lubuski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Gorzowie Wlkp. przypomina administratorom osiedli oraz dyrektorom placówek oświatowych (żłobków, przedszkoli, szkół) o konieczności wymiany piasku w piaskownicach na placach zabaw.
Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gorzowie Wlkp. (WSSE) zaleca wymianę piasku w piaskownicach co najmniej dwa razy w sezonie wiosenno-letnim, tj. raz przed sezonem i drugi raz w połowie sezonu. Według WSSE ważne jest także odpowiednie ogrodzenie placów zabaw oraz zabezpieczanie piaskownic na noc np. nieprzemakalnym materiałem, co utrudnia zwierzętom dostęp do piaskownic. Pracownicy Państwowej Inspekcji Sanitarnej na terenie woj. lubuskiego podczas kontroli w okresie wiosenno-letnim będą zwracali szczególną uwagę na właściwy stan sanitarno-porządkowy piaskownic oraz terenów wokół placów zabaw. Kontrolą objęte zostaną także urządzenia znajdujące się na placach zabaw, które powinny posiadać certyfikaty bezpieczeństwa. Czytaj dalej

Lekarze o walce z kleszczami.

Przed roznoszącymi choroby kleszczami warto zabezpieczyć siebie i swoje zwierzęta, nawet idąc na spacer do warszawskich Łazienek – przekonują eksperci. Kleszcze na nas polują – mówi dr Aleksandra Gliniewicz z PZH. Te pajęczaki reagują na dwutlenek węgla, kwas mlekowy, kwas masłowy, amoniak, ciepło, cień i wibracje. Lubią liściaste lasy. Ich bezbolesnego ukłucia można nie zauważyć. Dlatego, by się ich ustrzec, lepiej unikać siadania na trawie i uważnie oglądać swoje ubranie. Kleszcz szuka delikatnych miejsc – pod kolanem czy za uszami. Wracając z terenu, na którym występują kleszcze warto dokładnie obejrzeć skórę. Przed upływem 12 godzin zakażenie nam nie grozi – im później po tym terminie, tym większe ryzyko – wyjaśnia prof. Stanisława Tylewska-Wierzbanowska z PZH. – 20 żyjących w Polsce gatunków kleszczy przenosi kleszczowe zapalenie mózgu, boreliozę, bartonellozę, anaplazmozę, babeszjozę – a w roku 2011 odnotowano pierwsze dwa przypadki riketsjozy. Nie wszystkie kleszcze roznoszą choroby, ale nigdy nie wiadomo, czy nie ugryzł nas zakażony osobnik. Czytaj dalej

Psy i koty bez pcheł i kleszczy.

Dzięki nowym środkom zapobiegawczym przenoszące choroby pchły i kleszcze będą się trzymać z dala od zwierząt domowych – ogłoszono podczas Światowego Kongresu Medycyny Małych Zwierząt FECAVA/WSAVA/BSAVA, który odbywał się w Birmingham od 11 do 15 kwietnia. Wspólnym celem lekarzy i weterynarzy jest zapobieganie chorobom ludzi, zwierząt dzikich, domowych i hodowlanych – mówił profesor patologii weterynaryjnej, Michael J. Day z University of Bristol. Zwierzęta domowe łączą z ludźmi silne więzy emocjonalne. Badania nad nimi pozwalają lepiej poznać ludzkie choroby, ponieważ większość fizjologicznych mechanizmów jest podobna. Tak jak ludziom, szkodzi im bierne palenie czy sprzyjający otyłości styl życia. Z drugiej strony zwierzęta przenoszą choroby zakaźne – na przykład wściekliznę, która co roku zabija na świecie około 55 tys. osób, głównie w Afryce i Azji. Jednak w naszych kontaktach ze zwierzętami zdecydowanie przeważają korzyści – podkreślił profesor Day. Zdrowe i szczęśliwe zwierzęta są lepszymi towarzyszami człowieka. Czytaj dalej

Podkarpackie: lekarze ostrzegają przed kleszczami.

58 mieszkańców Podkarpacie zachorowało w tym roku na boreliozę. Lekarze ostrzegają, że w kwietniu przypada szczyt aktywności kleszczy. Według Janusza Kaliszczaka, podkarpackiego konsultanta w dziedzinie epidemiologii, jedyne co można zrobić, żeby uniknąć boreliozy, to zmniejszyć ryzyko ukąszenia przez kleszcza. Przed chorobą nie chroni żadna szczepionka, tymczasem liczba wykrywanych przypadków boreliozy jest obecnie dwa razy wyższa, niż jeszcze kilka lat temu – informuje portal nowiny24.pl. Czytaj dalej

Czy zwykłe badanie krwi morfologia i OB może wykryć boleriozę?.

Mam pewne pytanie. Mój mąż ma 35 lat i mieszkamy na wsi, miał on kleszcza którego wyciągnął i zrobiła się mu plama czerwona z prawej strony brzucha i mu znikła.Po paru miesiącach dostał gigantycznego bólu brzucha z lewej strony i zauważyłam,że tam gdzie była plamka z prawej strony to zrobiła się sama otoczka różowa wa w środku tej otoczki niema nic, na dzień dzisiejszy a jest styczeń 2012 ta otoczka różowa obejmuje całe podbrzusze, tłumaczę mu aby poszedł z tym do lekarza ale on nie robi sobie z tego nic. Drętwieją mu ręce tylko w nocy potrzebuje dużo picia ,zaczęła swędzieć go skóra najwięcej tam, gdzie jest ta otoczka . Czy zwykłe badanie krwi morfologia i OB może wykryć boleriozę?. A jeżeli tak to co jest podwyższone lub obniżone w moczu lub w krwi?. Bardzo proszę o pomoc. Czy jest jakiś typowy objaw, który mówi o boreliozie . PROSZĘ O POMOC!!!!!!!!!!!!!! Czytaj dalej

Naturalny pestycyd z Afryki może chronić bydło przed kleszczami.

Naturalny pestycyd, uzyskany z popularnej w Afryce rośliny, daje miejscowym rolnikom szansę na tanią i łatwą ochronę bydła przed kleszczami i innymi owadami powodującymi straty w stadach – informuje Uniwersytet Greenwich.
Nie tylko ludzie, ale i gospodarskie zwierzęta są szalenie wrażliwe na kleszcze, roztocza oraz muchy, które przenoszą pasożyty krwi, i których ugryzienia powodują powstawanie ropiejących ran i zakażeń. Aby swoje trzody chronić, rolnicy skazani są na używanie środków odstraszających owady. Taktyka ta jest jednak niezbyt praktyczna i droga – zwłaszcza dla uboższych gospodarzy, których cały dobytek stanowi niewielkie stado zwierząt. Aby pomóc afrykańskim farmerom, których zwierzęta często padają ofiarą pasożytów, naukowcy z University of Greenwich i ich koledzy z University of Zimbabwe sprawdzali, jakie rozwiązania tego problemu podsuwa sama natura. Szansę dostrzegli w wieloletniej, werbenowatej roślinie, nazwanej przez botaników Lippia javanica. Czytaj dalej