Polidopamina ukoi (i odtworzy) nadwrażliwe zęby.

Mike Burns, CCChińscy naukowcy doszli ostatnio do wniosku, że nadwrażliwość zębów można leczyć, wzorując się na kleju małży.

Quan-Li Li, Chun Hung Chu i inni wyjaśniają, że nadwrażliwość pojawia się, gdy w wyniku ścierania szkliwa dochodzi do odsłonięcia zębiny. Akademicy podkreślają, że można sobie pomóc, żując bezcukrowe gumy i szczotkując zęby specjalnymi pastami. Wg nich, lepsza byłaby jednak substancja, sprzyjająca jednoczesnej regeneracji szkliwa i zębiny. Autorzy artykułu z ACS Applied Materials & Interfaces dywagowali, że w tej roli powinna się sprawdzić lepka polidopamina, która mogłaby podtrzymywać kontakt zębiny z minerałami wystarczająco długo, by zaszła odbudowa. Czytaj dalej

Bakteryjny klej do betonu.

Jak załatać mikropęknięcia w betonie? Nie jest to łatwe ani tanie, tym ważniejsze wydaje się więc nowatorskie rozwiązanie zaproponowane przez zespół studentów z Newcastle University ? zmodyfikowane genetycznie bakterie, które produkują w takich razach coś na kształt kleju. Kiedy dojdzie do uszkodzenia, mikroby migrują na sam dół szczeliny. Gdy już się tam znajdą, wytwarzają mieszaninę węglanu wapnia oraz kleju bakteryjnego. Wszystko to łączy się w całość z koloniami komórek bakteryjnych (filamentami), tak że ostateczna wytrzymałość miniłaty jest taka sama jak otaczającego materiału. Wg wynalazców i ich opiekunki dr Jennifer Hallinan, BacillaFilla, bo taką nazwę nadano niby-klejowi, jest doskonałym rozwiązaniem w przypadku remontów/napraw struktur, których budowa była bardzo kosztowna dla środowiska. Czytaj dalej

Omułkowy ratunek dla zagrożonej ciąży.

Nowy rodzaj biokompatybilnego polimeru może już niedługo posłużyć do zaklejania otworów powstających w błonach płodowych np. w wyniku błędu lekarskiego – udowadnia międzynarodowy zespół kierowany przez dr Grozdanę Bilic ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zurychu. Z porównania kilku mieszanek wynika, że najlepsze wyniki daje zastosowanie kleju naśladującego… wydzielinę omułków jadalnych. Autorzy studium porównali ze sobą sześć substancji: dwa rodzaje tzw. cyjanoakrylanowych klejów tkankowych, jeden preparat zawierający fibrynę (naturalne białko stanowiące główny składnik skrzepu) oraz trzy rodzaje eksperymentalnych mieszanek opartych na glikolu polietylenowym z domieszkami. Czytaj dalej

Uzależnienia – Interes kręci się coraz lepiej. Rynek narkotykowy wart 400 mld dolarów rocznie, o 100 mld więcej niż rynek ropy naftowej!

Nie ma co się łudzić, że ludzkość kiedykolwiek zrezygnuje z używania substancji psychoaktywnych. Narkotyki były i będą. Zawsze znajdą się ci, którzy uwierzą, że amfetamina poprawia zdolności umysłowe, alkohol jest dobry na wszystko, marihuana to „lecznicze” zioło. Popularności od lat nie traci nawet klej, „kirają” go już małe dzieci. Robert Rejniak, specjalista psychoterapii uzależnień i prezes bydgoskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Zapobiegania Narkomanii, opowiada o swoim 8-letnim pacjencie: „Klej był dla niego przepustką do innego świata. Mówił, że jego koledzy byli na wakacjach, ale on im nie zazdrości, bo przeżył znacznie więcej – spotkał się ze Smerfami, rozmawiał z Gargamelem, bawił się ze Smerfetką, mógł nawet poczuć jej perfumy”. Poza tym narkotyki, to bardzo dochodowa działka. Czytaj dalej

Pąkle odarte z tajemnic.

Zdolność pąkli do przywierania do różnego rodzaju powierzchni od dawna intrygowała badaczy. Po wielu latach badań, gdy wreszcie udało się zidentyfikować mechanizm odpowiedzialny za ten proces, okazuje się, że jest on niezwykle podobny do zjawiska zachodzącego… także w organizmie człowieka. Badaniem niezwykle silnego kleju wytwarzanego przez morskie skorupiaki zajął się Gary Dickinson, naukowiec pracujący dla Duke University. Od samego początku nie było mu łatwo, bowiem wydzielina pąkli błyskawicznie zastyga. Aby nieco spowolnić ten proces, kleisty płyn pobierano w chłodni, lecz nawet wtedy krzepnięcie bogatego w białka kleju następowało po zaledwie pięciu minutach. Czytaj dalej

Naturalny klej.

Ludzie zamieszkujący w epoce kamienia tereny dzisiejszego RPA byli początkującymi chemikami, którzy stworzyli naturalny klej. Połączyli właściwości zawierającej żelazo ochry z żywicą z drzewa akacjowego. Ok. 70 tys. lat temu ochra pełniła z pewnością funkcję dekoracyjną i/lub symboliczną. Szybko zaczęto jednak przypuszczać, że barwnik celowo dodawano do kleju, tak by lepiej spajał ze sobą poszczególne elementy narzędzi. Czytaj dalej

Klej z małży może zastąpić szwy chirurgiczne.

Wykorzystując kleistą substancję, za pomocą której morskie małże przytwierdzają się do skał, oraz zmodyfikowaną drukarkę atramentową, można przyspieszyć proces gojenia się ran pooperacyjnych i zapobiec powstawaniu blizn. Nowa metoda miałaby zastąpić tradycyjne szwy. Czytaj dalej