Sztuka współczesna na talerzu.

Blue Bottle Coffee Bar przy Muzeum Sztuki Współczesnej w San Francisco oferuje desery wzorowane na słynnych dziełach z tutejszej kolekcji. Zmęczeni chodzeniem goście mogą skosztować np. ciast à la Piet Mondrian czy Wayne Thiebaud. O ile w przypadku Mondriana wykorzystano sam motyw, o tyle w przypadku Thiebauda inspiracją stał się konkretny tort z obrazu „Display Cakes” z 1963 r. Czytaj dalej

Menu z mieszkańców zoo.

Jak we wszystkich niemal ogrodach zoologicznych na świecie także i w pekińskim nie można karmić zwierząt, o czym informują specjalne tabliczki. Nikt jednak nie zabrania zjadania mieszkających tam gatunków, co widać już po pierwszym rzucie oka na menu zlokalizowanej na terenie zoo restauracji Bin Feng Tang: po zakąsce z nogi hipopotama można zjeść zupę z mrówek i zakończyć posiłek daniem głównym z ogona kangura bądź penisa jelenia.
Fenomen lokalu opisano w zeszłym tygodniu w gazecie Legal Daily. Jak można się domyślić, publikacja wywołała gorącą dyskusję, przy czym sporo komentujących wyraziło swoją dezaprobatę. Ge Rui z International Fund for Animal Welfare uważa, że takie przedsięwzięcie jest sprzeczne z ideą ogrodu zoologicznego, który ma pełnić funkcje edukacyjne oraz zachęcać do ochrony zwierząt. Sprzedając mięso demonstrowanych na wybiegach bestii, to zoo stymuluje konsumpcję oraz zwiększa presję na zwierzęta żyjące na wolności. Takie postępowanie jest społecznie nieodpowiedzialne. Inni wspominają, że choć wszystko odbywa się zgodnie z prawem, trudno mówić o humanitaryzmie i moralności. Czytaj dalej