Termiczny „Efekt Pinokia „.

Gdy kłamiemy, zmienia się temperatura nasady nosa oraz wewnętrznego kącika oka – informuje serwis EurekAlert.
Naukowcy z uniwersytetu w Granadzie (Hiszpania) są pionierami wprowadzania do psychologii badań termograficznych. Dzięki rejestrującej podczerwień kamerze można uzyskiwać obrazy, na których obszary o różnej temperaturze mają rozmaite barwy. Technikę tę opracowano w czasie II wojny światowej do celów wojskowych, a obecnie wykorzystywana jest zarówno do wykrywanie strat ciepła w budynkach, jak i wścieklizny u szopów-praczy. Jak wykazały hiszpańskie badania, gdy kłamiemy, rośnie temperatura skóry otaczającej nos i mięśnia oczodołowego w wewnętrznym kąciku oka. Przy intensywnym wysiłku umysłowym temperatura twarzy spada. Natomiast podczas ataku paniki – wzrasta. Gdy kłamiemy, zwiększa się aktywność części mózgu zwanej „wyspą”. Wyspa jest częścią mózgowego systemu nagradzania, a jednocześnie wykrywa i odpowiednio reguluje temperaturę ciała. Czytaj dalej