Brak lisów sprzyja boreliozie.

Wzrost liczby przypadków boreliozy w USA można tłumaczyć niedostatkiem lisów, które nie są w stanie opanować populacji gryzoni, przenoszących chorobę – sugerują naukowcy z UC Santa Cruz na stronie „Proceedings of the National Academy of Sciences”. Borelioza jest chorobą zakaźną, którą wywołują bakterie z rodzaju krętków, przenoszonych na człowieka i zwierzęta przez kleszcze. Zarazki te mogą się rozwijać w organizmach ok. trzystu różnych gatunków ssaków, głównie gryzoni, ale i dziko żyjących jeleni, saren, wilków i niektórych gatunków ptaków. Do ich organizmów bakterie trafiają głównie ze śliną kleszczy (albo ich larw, tzw. nimf). Najwięcej zachorowań na boreliozę notuje się w północno-wschodnich stanach USA, w Europie Środkowej, Skandynawii i Rosji. Jeszcze niedawno naukowcy sądzili, że popularność boreliozy w Stanach powinna wygasać, gdyż ustabilizowała się tamtejsza populacja jeleni. Uważano, że są one jednymi z ważniejszych organizmów, uczestniczących w przenoszeniu krętków. A jednak mimo tego, że liczba jeleni przestała rosnąć, w ostatnich trzech dekadach w północno wschodniej i środkowo zachodniej części USA borelioza wciąż się rozpowszechnia. Czytaj dalej

Coraz mniej zajęcy na polskich polach i łąkach.

Rozwój cywilizacyjny i zmiany w rolnictwie, to niektóre z przyczyn zmniejszenia populacji zajęcy w Polsce – powiedział PAP rzecznik prasowy Polskiego Związku Łowieckiego Marek Matysek. W kraju populacja zajęcy liczy obecnie zaledwie ok. pół miliona.

Rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska podała, że zajęcy, których jeszcze w latach 70. było w Polsce ok. 3,5 mln, obecnie jest tylko ok. 500 tys. sztuk. Według leśników spadek ich populacji zatrzymał się na takim poziomie.

Rzeczniczka poinformowała PAP, że generalnie pogłowie drobnej zwierzyny spada, m.in. zajęcy, kuropatw, a rośnie populacja zwierzyny grubej – dzików, saren, jeleni, łosi. Według statystyk Lasów Państwowych obecnie jest w Polsce 180 tys. jeleni, 800 tys. saren i – najwięcej od początku prowadzenia statystyk – 250 tys. dzików. Czytaj dalej

Rogi zdradziły osteoporozę.

Wzrost częstości złamań poroża hiszpańskich jeleni w 2005 r. naprowadził naukowców z Uniwersytetu Kastylii-La Manczy na trop nowej hipotezy dotyczącej osteoporozy. Głosi ona, że niedobór manganu nie pozwala na wchłanianie wapnia, by wysycić nim kości (Frontiers of Bioscience).
Zespół z Instytutu Badawczego Zasobów Łowieckich – w którego pracach uczestniczą m.in. biolodzy z Uniwersytetu Kastylii-La Manczy – sugeruje, że powodem osteoporozy jest nie tyle niedobór wapnia, co brak pierwiastka istotnego dla jego wchłaniania, zwłaszcza manganu. W takim ujęciu braki wapniowe są skutkiem, nie przyczyną choroby. Czytaj dalej