Raport: chłopcy również wcześniej dojrzewają.

Nie tylko dziewczęta, ale również chłopcy coraz wcześniej dojrzewają. W USA przedstawiciele rasy czarnej osiągają dojrzałość biologiczną już w wieku 9 lat, a biali i Latynosi – w wieku 10 lat – poinformowano na konferencji American Academy of Pediatrics w Nowym Orealnie.
Dotychczasowe badania sugerowały, że chłopcy rasy białej dojrzewają półtora roku później, a Afroamerykanie – o prawie dwa lata. Pisze o tym również w najnowszym wydaniu pismo „Pediatrics”.
Dr William Adelman z Baltimore, jeden z autorów raportu, twierdzi, że wiek dojrzewania chłopców oceniano badając, kiedy wyraźnie powiększają się im jądra i moszna. Są to zwykle pierwsze zewnętrzne oznaki dojrzewania płciowego. Kolejne, takie jak owłosienie łonowe, pojawiają się na ogół rok później.Badaniem objęto 4 tys. chłopców różnych ras, z czego połowa była rasy białej. Zauważono, że 9 proc. chłopców rasy białej i 20 proc. rasy czarnej mają powiększone jądra już w wieku 6 lat. Czytaj dalej

Testosteron skraca życie.

Eunuchowie żyjący w Korei setki lat temu żyli średnio 14-19 lat dłużej niż niewykastrowani mężczyźni – wynika z badań, które publikuje pismo „Current Biology”. Praca ta sugeruje, że za krótszą długość życia panów mogą odpowiadać męskie hormony płciowe.
„Nasze odkrycie dostarcza wskazówek istotnych dla zrozumienia różnic w oczekiwanej długości życia mężczyzn oraz kobiet” – komentuje współautor pracy Kyung-Jin Min z Uniwersytetu Inha w Incheon w Korei Południowej.
U wielu gatunków zwierząt, a także u ludzi, osobniki płci męskiej żyją krócej niż osobniki żeńskie. Według jednej z teorii próbujących to wyjaśnić sprawność reprodukcyjna samców jest utrzymywana kosztem długowieczności. Oznaczałoby to, że za ich krótsze życie mogą odpowiadać męskie hormony płciowe, głównie testosteron.
Kastracja, czyli wycięcie jąder, pozbawia męski organizm źródła produkcji tych hormonów i – jak wynika z badań – przedłuża życie samców u wielu gatunków zwierząt. Jednak do tej pory nie było wystarczająco dobrych dowodów, które potwierdzałyby istnienie podobnej zależności u ludzi. Wprawdzie badania z 1969 r. wykazały, że wykastrowani mężczyźni w szpitalach psychiatrycznych żyli średnio o 14 lat dłużej niż pacjenci tych samych placówek z zachowanymi jądrami. Jednak podobne obserwacje prowadzone wśród śpiewaków nie wykazały różnic w długości życia. Czytaj dalej

Chcesz być męski? Jedz jogurt

W ubiegłym roku uczeni z MIT-u rozpoczęli badania, których celem było lepsze zrozumienie wyników, które wcześniej uzyskali naukowcy z Uniwersytetu Harvarda. Jednak specjaliści z MIT-u zauważyli pewien niespodziewany efekt spożywania jogurtu przez myszy. Na Harvard University badano wpływ jogurtu na otyłość. Susan Erdman, która specjalizuje się w biologii nowotworów, oraz genetyk ewolucyjny Eric Alm, oboje z MIT-u, postanowili powtórzyć wyniki tych badań. Zaangażowali do nich 40 samic i 40 samców myszy. Część z nich karmili bogatą w tłuszcze, a ubogą w błonnik i składniki odżywcze dietą, symulującą „śmieciowe“ jedzenie. Druga grupa spożywała pokarmy typowe dla myszy. Później części zwierząt z każdej z grup zaczęli uzupełniać dietę jogurtem. Czytaj dalej

Testosteron nie umie współpracować.

Duże stężenie testosteronu może źle wpływać na skłonność ludzi do współpracy – wynika z badań opublikowanych na stronach „Proceedings of the Royal Society B”.
Nadmiar testosteronu może spowodować, że wszelkie decyzje wolimy podejmować samodzielnie, nawet wtedy, gdy aż się prosi o współpracę. Dowiodły tego eksperymenty prowadzone przez Nicholasa Wrighta z University of London i jego zespół na 34 kobietach. Po dawce testosteronu stawały się one mniej skłonne do współpracy, choć ta leżała w ich interesie.
Testosteron jest męskim hormonem płciowym produkowanym w jądrach. W niewielkich stężeniach znajdziemy go też w organizmach kobiet, u których produkuje go kora nadnerczy, jajniki i łożysko. Wpływ tego hormonu na skłonność do współpracy badano na kobietach, gdyż u mężczyzn dodatkowe dawki testosteronu hamują naturalną jego produkcję w organiźmie.
Wright i jego zespół badali 17 par kobiet, które się wcześniej nie znały. Pierwszego dnia wszystkim podano suplement testosteronu, drugiego (po tygodniu przerwy) – identycznie wyglądające placebo. W czasie eksperymentów pary kobiet posadzono w jednym pokoju przed dwoma monitorami, na których wyświetlano identyczne obrazki. Panie miały wybrać jeden, na którym pojawia się trudny do rozpoznania, kontrastowy wzór. Jeśli ich wybory były zgodne, doświadczenie kończono. Jeśli się jednak różniły – kobiety miały się porozumieć i podjąć wspólną decyzję. Czytaj dalej

Odkryto gen męskiej niepłodności.

Badacze z Instytutu Pasteura i Uniwersyteckiego College’u Londyńskiego zidentyfikowali gen, którego defektami można wyjaśnić niewielki odsetek przypadków męskiej niepłodności o nieznanej dotąd przyczynie. Mutacje, które opisano na łamach pisma American Journal of Human Genetics, dotyczą genu NR5A1. Męska niepłodność występuje częściej w niektórych rodzinach, przez co naukowcy zaczęli przypuszczać, że istnieje genetyczne podłoże zaburzenia (dotąd znaleziono zaledwie parę mutacji, które mogłyby do niego prowadzić). Francusko-brytyjski zespół skupił się na genie wpływającym na rozwój płciowy zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Wiedziano, że jego defekt prowadzi do nieprawidłowego rozwoju jąder i jajników. Teraz okazało się, że nawet gdy nie widać fizycznych anomalii, zmutowany gen upośledza zdolność wytwarzania plemników. Czytaj dalej

Podejrzewam u siebie zespół niedoboru testosteronu? List od Karola.

Witam. Mam pytanie co do tematu opublikowanego przez Pana o
zespole niedoboru testosteronu (testosterone ? deficiency syndrome)
Mam 22 lata i trochę czytałem na temat niedoboru testosteronu, i chciałbym by doktor potwierdził moje przypuszczenia o niedoborze testosteronu. Oto rzeczy występujące w moim organizmie wskazujące na niedobór: Czytaj dalej

Cierpiący na nowotwory nie są skazani na bezdzietność.

Ciężka terapia antynowotworowa oznacza często niepłodność. Tymczasem ok. 6 tys. chorych na nowotwory nie ukończyło 35. roku życia. Młodzi ludzie cierpiący na nowotwory nie muszą być skazani na bezdzietność. Powinni jednak zająć się tym przed rozpoczęciem leczenia raka – podaje Gazeta Wyborcza, powołując się na rozmowę z prof. Mariuszem Bidzińskim, prezesem Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej, kierownikiem Kliniki Nowotworów Narządów Płciowych Kobiecych w Centrum Onkologii w Warszawie. Czytaj dalej