Pluskwy coraz odporniejsze.

Dzięki biologicznym sztuczkom pijące naszą krew pluskwy nie boją się już insektycydów – informuje pismo „Scientific Reports”.
Pluskwy z reguły atakują ludzi we śnie, przy zgaszonym świetle, najchętniej około 3-4 w nocy. Ich ukłucia są bezbolesne, ale budząc się można zobaczyć na rękach i nieosłoniętych częściach ciała swędzące plamki. Za dnia pluskwy kryją się w zakamarkach – mogą zresztą przeżyć bez pożywienia aż 500 dni. Na szczęście nie przenoszą chorób. Pluskwy występują coraz powszechniej na całym świecie- nie tylko w egipskich hotelach, ale i w nowojorskich apartamentach czy polskich pociągach. Kiedyś można je było wytępić za pomocą środków owadobójczych, zwłaszcza pyretroidów, ale pojawiły się pluskwy odporne na te chemikalia. Swój ewolucyjny sukces zawdzięczają licznym korzystnym przystosowaniom. Czytaj dalej

Niebezpieczne i „zamaskowane” toksyny pleśni.

Przepisy dotyczące zawartości toksyn pleśniowych w produktach zbożowych powinny być rozszerzone o tzw. „zamaskowane mykotoksyny”, które dopiero w organizmie zmieniają się z potencjalnie nieszkodliwych dla zdrowia w szkodliwe – uważają włoscy naukowcy. Swoje spostrzeżenia badacze opisali na łamach „Chemical Research in Toxicology”. Dr Chiara Dall’Asta z Wydziału Nauk o Żywieniu Uniwersytetu w Parmie (Włochy) tłumaczy, że pleśnie rosnące naturalnie na pszenicy, kukurydzy i innych zbożach wytwarzają toksyczne substancje określane mianem mykotoksyn. Niektórzy eksperci uważają je za najpoważniejszy czynnik ryzyka przewlekłych schorzeń układu pokarmowego, poważniejszy nawet niż obecne w żywności pestycydy i insektycydy. Przepisy państwowe powinny zatem – zdaniem autorki pracy – ograniczyć dopuszczalny poziom zawartości mykotoksyn w żywności i paszach dla zwierząt. Czytaj dalej

Mniej insektycydów, czyli mniej mszyc.

Rolnicy stosujący na swoich polach insektycydy przeciwko mszycom osiągają jedynie krótkotrwały efekt. Szybko okazuje się, że ich uprawy atakuje jeszcze więcej szkodników, niż na polach, których nie poddaje się opryskom. Do takich wniosków doszli naukowcy z niemieckiego Uniwersytetu w Wuerzburgu, którzy badali bioróżnorodność upraw pszenżyta – podaje magazyn „PloS ONE”. Zboże to uprawiane jest na całym świecie ze względu na to, że daje wysokie plony nawet w niesprzyjających warunkach. Kiedy Jochen Krauss, Iris Gallenberger i Ingolf Steffan-Dewenter porównali pszenżyto poddawane opryskom środkami owadobójczymi z uprawami, wobec których się ich nie stosuje, doszli do wniosku, że opryski nie mają większego sensu. „Stosowanie insektycydów przeciwko mszycom nie ma żadnych zalet, a jedynie pochłania czas i pieniądze” – ocenia Jochen Krauss. Czytaj dalej

Toksyczny środek przeciw owadom wykazuje działanie neurotoksyczne.

DEET (N,N-dietylo-m-toluamid), związek powszechnie stosowany w preparatach odstraszających owady, wykazuje działanie neurotoksyczne. Francuzi udowodnili, że zarówno u owadów, jak i u ssaków blokuje działanie enzymu acetylocholinesterazy (BMC Biology). Acetylocholinesteraza, zwana też esterazą acetylocholinową (AChE), rozkłada jeden z podstawowych neuroprzekaźników ? acetylocholinę. Katalizuje reakcję hydrolizy, w wyniku czego powstają octan oraz cholina. Czytaj dalej